fbpx
Foto & VideoO wszystkim

Spacer z miejską sztuką

dodany przezKamil Timoszuk 30 sierpnia 2014 0 Komentarzy

Pomimo, że od mojego powrotu z Mediolanu minęło już te parę dni to jeszcze nie do końca wyczerpałem materiały jakie udało mi się tam zebrać. Tak więc po dniu przerwy na blogu na moje przemyślenia na temat oblewania się wodą, dziś wracamy do Włoch. A dokładniej zabieram was na spacer, żeby coś pokazać.

Każde miasto ma swoje pomysły na to jak można zaaranżować swoja przestrzeń miejską. Im lepiej jest ona zagospodarowana, tym lepiej czują się w niej zarówno mieszkańcy jak i tez przyjeżdżający turyści. Pomysłów na to co w danych miejscach można wymyślić jest zawsze tyle samo ile myślących na ten właśnie temat. Dlatego też jedne miasta wyglądają lepiej, a inne mniej. A jak wypada pod tym względem Mediolan?

Włoskie miasto i generalnie całe Włochy nie wiem w sumie dlaczego ale od zawsze w dużej mierze kojarzą mi się ze sztuką. I to taką sztuką najwyższych lotów w wielu jej dziedzinach. Dlatego też nie jest to specjalnie dziwne, że w Mediolanie w sporej ilości miejsc porozrzucana jest sztuka lub coś co sztuką miało w założeniu być. Tak jak na przykład tutaj.

Mediolan sztuka 1

Oprócz tej sztuki wyższej za jaka uznaję to coś z powyższego zdjęcia, w Mediolanie można czasami natrafić na niezwykle pomysłowe zaaranżowanie przestrzeni. Wystarczy do tego zaledwie igła i nitka 😉

Mediolan sztuka 2

Niestety fotek powyższej bardzo fajnej aranżacji przestrzeni nie mogę zaliczyć do udanych. Z jednej strony kiedy miałem okazję uwiecznić gigantyczną igłę z jednej strony ulicy, oraz wystającą po drugiej stronie z fontanny pętelkę, było już dość ciemno. Z tak postawionym zadaniem tym razem sobie mój Samsung Galaxy S3 nie poradził w zadowalającym mnie stopniu. Tym bardziej trudno robi się fotki, jeśli osoba z którą właśnie przechodzisz obok tego miejsca ciągle Cię pogania 😉 Wtedy efekty tego są jakie są.

Jednak jednym z fajniejszych miejsc we Włoszech, gdzie można było zobaczyć trochę sztuki, ulicznej sztuki dokładniej rzecz biorąc, była trasa prowadząca ze stacji metra na stadion San Siro. Droga ta prowadzi przez z jednej strony osiedle domków willi i domków jednorodzinnych, a z drugiej zaś obok toru wyścigów konnych. Czyli jakby nie patrzeć na stadion docieramy idąc wzdłuż takiego włoskiego Służewca 🙂 Mając do dyspozycji sporej długości mur, włoscy graficiarze wykorzystali jego powierzchnię niemal w całości i zapełnili ją swoimi pracami. Prace zaś te dzielą się na dwie, a może bardziej trzy grupy. Na pierwszą z nich składa się motyw konia, dżokeja i wszystkiego tego co z wyścigami konnymi kojarzy się w pierwszej kolejności. Druga grupa to zdecydowanie motywy piłkarskie, które nasilają się coraz bardziej wraz ze zbliżaniem się do stadionu. O dziwo znalazło się tam miejsce nie tylko dla AC Milan i Interu Mediolan, ale także kilku innych klubów i ich symboli. Trzecia zaś grupa to wszystko pozostałe co nie mieści się w powyższych ramach. Jest jednak tego w stosunku do całej reszty bardzo niewiele. Co ciekawe, w ten styl graffiti udało się nawet wpisać kilku reklamom, które nie trafiają w bezpośrednio w ciebie, tylko stapiają się z otoczeniem. Dobra jednak, koniec tego gadania. Trzeba wam w końcu pokazać to o czym tu piszę. A więc miłego oglądania!

Mediolan sztuka 3

Mediolan sztuka 4

Mediolan sztuka 5

Mediolan sztuka 6

Mediolan sztuka 8

Mediolan sztuka 9

Mediolan sztuka 10

I taki rodzaj ulicznej sztuki bardzo mi się podoba. Zawsze to lepsze rozwiązanie niż szary mur. Poza tym droga na stadion, jak i też z powrotem z niego, dzięki temu była znacznie przyjemniejsza niż by się mogło wydawać. Gdy szedłem za pierwszym razem, to nie dostrzegłem wszystkiego, a przy powrocie już nie miałem z tym najmniejszego kłopotu . Dzięki też temu możecie oglądać to wy i mam nadzieję, że się to wam podobało 🙂