fbpx
CrossFitO wszystkim

Skandynawska wyprawa po krosfity

dodany przezKamil Timoszuk 28 maja 2015 6 komentarzy

Kraje które znajdują się po drugiej stronie morza bałtyckiego czyli Skandynawia, nigdy nie kojarzyła mi się z ciepłym klimatem. W ciągu najbliższych dni, ten pogląd w mojej głowie może jednak przybrać zupełnie inny kształt. A wszystko to za sprawą CrossFit Regionals 2015 w Kopenhadze, widzianych na żywo!

Już od piątku wystartuje największa crossfitowa impreza w Europie. To właśnie do stolicy Danii, zjadą się najbardziej wysportowani ludzie z całej Europy, oraz w tym roku po raz pierwszy Afryki. Wszystko po to, aby wyłonić najlepszych z nich, którzy już niebawem pojadą na CrossFit Games do słonecznej Kalifornii. Wśród całej tej stawki będzie też i polski, wcale nie mały akcent, a właściwie to trzy akcenty. Owe akcenty nazywają się bowiem Bartłomiej Lipka, Bartosz Więckowski oraz Paweł Kozak. Trzej polscy crossfiterzy, którzy będą reprezentować zarówno siebie samych, ale także poniekąd nasz kraj. Jeszcze rok temu wiele osób popukało by się w głowę, gdyby ktoś oznajmił, że 12 miesięcy później, po historycznym pierwszym Polaku w Regionalsach, za rok pojawi się ich aż trzech. A jednak! Takie natężenie polskiego crossfitu sprawiło, że wiele osób zaczęło poważnie myśleć o tym, aby nie tylko śledzić na bieżąco ich poczynania w internecie, ale także po prostu wybrać się razem z nimi, i aby zdzierać dla nich gardła w Kopenhadze. Ja także chwilę się zastanawiałem czy aby przypadkiem nie dołączyć do tej grupy ludzi i wyszło mi, że tak naprawdę to nie ma nad czym dumać tylko trzeba po prostu jechać!

CrossFit Regionals  Kozak Lipka Wieckowski 1

Zanim jednak napiszę kilka słów więcej o moich planach co do tego wyjazdu, to może jednak jeszcze kilka zdań o samych Regionalsach. W tym roku tę fazę Gamesów, Dave Castro z ekipą podzielili na trzy tygodnie, gdzie każdego z nich kilka regionów wyłania spośród siebie najlepszych. Pomysł ten moim zdaniem ma swoje wady i zalety. Największą wadą jaką już sporo osób wytknęło jest to, że każdy z regionów ma te same workouty do wykonania podczas całych zawodów. Sprawia to, że właśnie między innymi Polacy mieli najwięcej czasu aby przygotować się dokładnie pod te zawody, co więcej, pod te workouty! A co z tak znanym i przez wielu lubianym efektem zaskoczenia? No niestety nie tym razem. A jak sobie radzili z tym inni zawodnicy którzy nie mieli tego komfortu przygotowań w dwóch pierwszych tygodniach?

W tym roku zabrakło sensacji typu ubiegłoroczna Samantha Briggs. Grzechem by było jednak napisać, że było nudno. Co to to na pewno nie! Aczkolwiek Sam w tym roku także budzi emocje. Szczególnie męskiej części widzów, gdzie wielu z panów uważa, że ta zawodniczka po przenosinach zdecydowanie wyładniała 🙂 To jednak jest jak zawsze kwestią gustu. Tą kwestią za to nie jest fakt, że wraca ona do finałowych zawodów i bez wątpienia będzie ona tam jedną z faworytek. Podobnie jak obrończyni tytułu czyli Camille Leblanc-Bazinet, której także przenosiny z Kanady na południowy zachód USA nie zaszkodziły w żadnym stopniu.

U panów zaś po abdykacji niekwestionowanego króla czyli Richa Froninga, długo nie trzeba było czekać na jego bardzo prawdopodobnego następcę. Tym kimś jest oczywiście Mathew Fraser, który najpierw wygrał eliminacje Open, a teraz poprawił to wygraniem swojego Regionu. Największym jak na razie przegranym może czuć się Josh Bridges, który zajmując 6 miejsce w regionie Kalifornia, nie awansował do samych finałów.

No dobra, a czego możemy się spodziewać po zawodach w Kopenhadze? Stawka jest tak wyrównana, że typowanie kogokolwiek do jakiegokolwiek konkretnego miejsca w tej imprezie, równa się praktycznie z wróżeniem z fusów. Czy jakiś reprezentant Afryki może namieszać w tych zawodach? Patrząc na wyniki z Open to raczej nie, ale cała ta ekipa na pewno doda kolorytu imprezie. A jak w tym wszystkim widziałbym Polaków? Nie ma co ukrywać, że większość oczu będzie skierowanych w stronę Bartka Lipki, który cały rok pracował jak rasowy koń na zrobienie progresu w stosunku do ubiegłego występu. Jak to wyjdzie w praktyce to się okaże na miejscu, ale nikt by chyba nie narzekał gdyby Bartek trochę namieszał w stolicy Danii. Dla drugiego Bartka czyli Więckowskiego oraz Pawła Kozaka, będą to ich największe zawody w ich życiu. Tak więc każdy udany występ w poszczególnej konkurencji, bądź nawet heacie, ja osobiście będę uważał za sukces.

CrossFit Regionals  Kozak Lipka Wieckowski 2

Fajnym zjawiskiem jest to, że im było bliżej zawodów, tym coraz częściej słychać było o wsparciu dla naszych reprezentantów. Zaczynając od fajnych „koszulkowych inicjatyw”…

CrossFit Regionals  Kozak Lipka Wieckowski koszulki

…aż po fajne filmowe produkcje przed zawodami. W tym przypadku autorstwa marki Steelstorm.

https://www.youtube.com/watch?v=DwIvHx5zpno

No dobra, zawodnicy zawodnikami, zawody zawodami. A po co ja osobiście wybieram się do Kopenhagi? Najprościej można by rzecz po przygodę! Ale i nie tylko, bo w samej Kopenhadze chciałbym zrealizować kilka rzeczy. Podstawową z nich będzie nakręcenie materiału wideo, z którego powstanie (trochę boje się tego określenia, ale co tam, niech będzie!) dokument o Regionalsach widzianych moimi oczyma, ale i nie tylko. Dlaczego nie tylko? Ponieważ w realizacji tego pomysłu w dużym stopniu będzie mi pomagał Piotrek Skorupka z Unbroken Store. Piotrek także zawita do Kopenhagi i razem będziemy zbierać materiał przy pomocy kamerek GoPro do wcześniej wspomnianego projektu. Co konkretnie chcemy nagrywać? To w dużej mierze okaże się już na miejscu, ale ja na pewno chciałbym zobaczyć, a następnie pokazać wam, takie moje „Regionalsy od kuchni”. Same zawody będziecie mogli śledzić przecież na bieżąco w internecie, ale przejść się po hali lub w jej okolicach, pogadać z kibicami lub zobaczyć kilka innych, mam nadzieję że ciekawych rzeczy już nie. I od tego będziemy mam nadzieję właśnie my 🙂

Przez długi czas zastanawiałem się także czy jest sens zabierać laptopa do Kopenhagi i na bieżąco, dzień po dniu, o tym wszystkim pisać. I bardzo długo byłam na tak, jeśli chodzi o taki pomysł. Jednak gdy udało mi się po dłuższej przerwie podłączyć do świata czyli kupić nowy telefon, stwierdziłem, że zrobię to inaczej. Mianowicie jeśli ktoś jest ciekawy tego co będzie się działo w Danii, to niech śledzi mnie przede wszystkim na moim fanapage na Facebooku oraz na Instagramie, bo to tam będę najbardziej aktywny do końca tego tygodnia. Po powrocie zaś, usiądę już na spokojnie i sukcesywnie będę wrzucał wszystkie zebrane materiały w postaci fotek, filmów oraz przelanych na bloga myśli i refleksji. Trochę w myśl założenia, że podczas Regionalsów social media czyli ilość, a po powrocie blog czyli jakość. Tyle jeśli zaś chodzi o czystą teorię. Po powrocie zobaczę na ile sprawdziło się to w praktyce 🙂

Poza tym jeśli starczy czasu oraz sił, to zrobię na pewno wszystko aby zobaczyć samą Kopenhagę. Będzie to moja pierwsza wyprawa do Skandynawii, a więc fajnie by było coś na tym skorzystać w sensie czysto turystycznym. Wolę jednak nie robić konkretnych planów w tym kierunku, bo to przeważnie nie kończy się najlepiej 😉 Tak więc ahoj przygodo, lecimy z tematem! Czas zmierzyć się z największym crossfitowym eventem w moim życiu!