CrossFitFoto & VideoO wszystkim

Reebok zalicza potknięcie

dodany przezKamil Timoszuk 6 października 2015 0 Komentarzy

Pojawienie się CrossFitu w ogólnoprzyjętym mainstreamie kilak dobrych lat temu było dla sporej rzeszy ludzi prawdziwym wybawieniem. Jednak na tym fakcie skorzystali nie tylko pojedynczy ludzie, ale także i duże firmy, które dzięki podpięciu się pod tę aktywność zyskały niemal drugie życie. Niewątpliwie idealnym potwierdzeniem tej tezy jest marka Reebok.

Firma Reebok, jest to przedsiębiorstwo, które mało osób o tym wie, ale nie istnieje od jednej czy dwóch dekad. Marka Reebok swoje początki notuje w roku 1890 czyli już grubo ponad 100 lat temu. To właśnie też wtedy, angielski biegacz Joseph William Foster, stworzył pierwsze buty do biegania z kolcami. Zaś zaledwie 5 lat później, wraz ze swym ojcem założył w Bolton znajdujące się w Wielkiej Brytanii firmę, która była prawdziwą podwaliną pod kolejnymi etapami i osiąganymi sukcesami. Warto też zauważyć, że niemal od samego początku istnienia tego przedsiębiorstwa, dostarczało one swoje obuwie sportowcom/biegaczom światowej klasy typu Harold Abrams czy też Eric Liddell. Kilkadziesiąt lat później powstała też nazwa, którą znamy w tej chwili, a która była inspirowana nazwą południowoamerykańską antylopą – ridboką szarą. Ze względu na  południowoafrykańskie wydanie słownika pisownia nazwy antylopy była odmienna od jej angielskiej wersji. Firma  J.W. Foster and Sons Limited ostatecznie  została przejęta przez Reeboka i obuwie zaczęto produkować pod wspólną marką Reebok.

Reebok logo

Jednak lata 90-te oraz początek XXI wieku to zdecydowane rozszerzenie pola działania przez tę firmę. Oprócz mocnego wejścia w ogólny rynek fitness, Reebokowi także udało się nawiązać współpracę z największymi sportowymi markami na rynku amerykańskim czyli NFL, NHL oraz NBA. Chyba każdy kto interesował się koszykówką w Polsce w latach 90-tych musiał znać, a co więcej, marzyć o tych butach 😉

Reebok buty Shaquille O'Neal

Oprócz różnych sportowych kierunków rozwoju, Reebok także chciał przejąć kawałek marketingowego tortu o nazwie lifestyle. Dlatego też powstały współprace z takimi osobami jak 50 Cent, Jay-Z, Lucy Liu czy wielu, wielu innych. Jednak czasy kryzysu mają swoje prawa i na mocy tego, 31 stycznia 2006 roku, Reebok został przejęty przez jednego ze swoich największych konkurentów czyli markę Adidas. Jednak ktoś w samym Reeboku miał niezłego nosa, i wyczuł już kilka lat temu potencjał jaki niósł ze sobą CrossFit. W efekcie tego połączenia, wieloletniej już współpracy, wielu różnych kampanii reklamowo-marketingowych, Reebok stał się niemal nierozerwalną częścią środowiska CrossFit.

Przez te też kilka lat niejako powrócił on do świadomości wielu osób, które przy ekspansji takich marek jak chociażby Nike, trochę chyba zapomnieli o firmie z Wielkiej Brytanii. Tam gdzie pojawia się sukces, tam także bardzo często pojawiają się też ludzie, którym to nie pasuje. Czasami argumenty takich osób są na prawdę sensowne (przesadzone ceny ciuchów), a czasami są wzięte niemal z kosmosu. Samej marce zaś to specjalnie chyba nie przeszkadza („nie ważne jak mówią, ważne żeby mówili”) i stara się coraz to szerzej realizować swoje plany i kampanie na różnych wybranych rynkach, a w tym także i Polskim.

Jednym z ostatnich tego typu projektów jest współpraca Reeboka z twórcą internetowym, a dokładniej vlogerem o nazwie Man Up Polska. Ja mówiąc szczerze, przez długi czas o niej praktycznie nic nie wiedziałem. Wszystko jednak do do chwili, kiedy zacząłem dostawać w krótkim odstępie czasu różne wiadomości od was w stylu „Musisz to zobaczyć!”. I tak się akurat złożyło, że pierwsze dwie czy trzy informacje zignorowałem. Jednak gdy pierwsza, a później jeszcze parę kolejnych osób napisało mi, że „Reebok ukradł Ci pomysł”, to mnie już znacznie bardziej zaciekawiło. Wtedy też odpaliłem sobie pierwszy film.

Po obejrzeniu powyższego materiału w pierwszej chwili miałem rzeczywiście mieszane uczucia. Wszystko można by zacząć od samego tytułu tej serii o nazwie ZPump Box Trip, o który większość życzliwych mi osób tak się właśni oburzyło. Pierwsze ze słów w tym tytule, to nazwa serii obuwia jaką teraz promuje bardzo mocno marka Reebok, a więc jego obecność nie dziwi mnie tam wcale. Bardziej „kontrowersyjna”, zarówno dla moich znajomych jak i dla mnie samego, jest druga część czyli Box Trip. Tak się bowiem złożyło, że dobrych kilka miesięcy temu tutaj na swoim blogu rozpocząłem właśnie projekt o takim samym właśnie tytule, który jest niejako bliźniaczo podobny do tego, co usiłuje zrobić Reebok. Oczywiście sama nazwa Box Trip nie jest w żaden sposób zastrzeżona i nie mam do niej żadnych praw. Oprócz oczywiście tego, że w polskim światku crossfitowym zacząłem jej używać trochę wcześniej, przy okazji swoich autorskich działań. Poza tym, nie ukrywam zaskoczenia tym, że komuś przyszło do głowy i skojarzył taki fakt, że to Reebok mógł kopiować mój pomysł, a nie na odwrót! Na prawdę serdeczne dzięki każdemu kto tak pomyślał, bo zdecydowanie odbieram to jako komplement dużej wagi 🙂

Reebok brama

Co do samego materiału niestety także mam kilka uwag, które skonfrontowałem z kilkoma innymi osobami, aby się utwierdzić w tym, że nie przemawia przeze mnie swoista zazdrość czy inne głupie uczucie typu żal. Mianowicie po obejrzeniu takiego materiału, zarówno tego wklejonego powyżej, jak i też kilku kolejnych, nie do końca wiem kto jest jego odbiorcą i co on ma na celu. Jeśli założymy, że materiał ma tylko pokazać dany box w kilku ujęciach, to spoko, to zdecydowanie się udało. Jednak jeśli ktoś będzie szukał bardziej konkretnych informacji na temat danego miejsca, no to z tym może być już pewien problem. Wszystko bowiem dlatego, że jak dla mnie jest tam za mało konkretów, przez co też materiał ten się trochę rozłazi. Drugą zaś sprawą jest to, że jeśli powstaje to wszystko po to aby wypromować nowy model butów, i jest to swoisty spot reklamowy, to nie wiem czy to się sprawdzi. Tym bardziej, że są to buty skierowane do biegaczy, a nie crossfiterów. Zresztą umówmy się – ile procent osób uprawiających CrossFit lubi biegać? 😉 Do mnie to szczerze mówiąc kompletnie nie trafia. Do osób z którymi rozmawiałem w większości także, ale dwie z pań pochwaliły te filmy ze względu na sporą ilość fajnych panów jakie się tam pojawiają 😉 Tak więc za to od tych pań leci high five dla Reeboka!

Ja jednak trochę żałuje tego, że został trochę zmarnowany potencjał. Bo oglądając wiele innych filmowych produkcji ze stajni Reebok, to wiem, że ta firma jest w stanie zrobić rzeczy lepsze. I żeby ktoś mnie zaraz źle nie zrozumiał – to wszystko co napisałem na górze, nie jest jakimś zakamuflowanym hejtem w stronę marki. Marki, którą generalnie rzecz biorąc lubię za koszykarską przeszłość, szanuję za jakość ich obecnych wyrobów i nie pochwalam za ich używaną w nich stylistykę 😉 Nie jest to też dissowanie tego co robi Maciek czyli Man Up Polska, o którym mam bardzo dobre zdanie – zarówno zawodowo jak i też prywatnie. Ten materiał jest w sumie pokazaniem tego, że nawet dla takiego giganta jak Reebok, za którym stoją tabuny specjalistów wszelkiej maści, nie zawsze wszystko wychodzi. A może i tym razem im wyszło, tylko ja czegoś nie zrozumiałem? Jeśli tak, to dajcie mi znać tutaj lub na Facebooku.

Tak czy inaczej – prawdziwy #BoxTrip2015 jest tylko jeden! 😉