fbpx
CrossFitO wszystkim

Przedświąteczne klimaty

dodany przezKamil Timoszuk 19 grudnia 2013 0 Komentarzy

Ten kto mnie zna choć trochę prywatnie ten zapewne wie jaki mam stosunek do większości świąt z Bożym Narodzeniem i Wielkanocą na czele. Jednak spokojnie, zarówno dziś jak i generalnie w tym roku nie zamierzam tu wylewać swoich żali na ten temat. Czyżby to kolejna oznaka, że mi się w głowie poprzestawiało?

W ostatnim czasie kilka razy zbierało mi się na to, aby sobie podsumować minione 12 miesięcy w moim życiu. Na razie jednak działo się to głównie w mojej głowie i było zbyt pobieżne aby dzielić się tym z kimkolwiek w formie chociażby tekstu na tego bloga. Przyjdzie jednak może i czas na to za kilka dni. Teraz większość osób już owładnęła lub niebawem owładnie gorączka świąt Bożego Narodzenia. Święta, które w tym roku jest duża szansa, że będzie spędzone kompletnie bez wszechobecnego śniegu, mrozu i całego tego przybytku jaki nierozerwalnie łączy się z zimą. Przynajmniej teoretycznie, bo jak na razie to dzięki panującej aurze, bliżej wszystkim do jeżdżenia na przykład na rowerze niż na sankach.

Ja jednak nie martwię się z tego powodu bo przynajmniej mniej czasu spędzę na odśnieżaniu w tym roku. Jednak na zbliżające świąteczne dni już w kolejnym tygodniu już powoli czekam i nawet, uwaga uwaga (!), się cieszę. Dlaczego? Choćby dlatego, że 24 i 25 grudnia spędzę przede wszystkim na odpoczynku. Dwa dni z rzędu będę mógł poświęcić na kompletne nic nie robienie lub też jak kto woli, na robienie tylko tego co mi się w danej chwili zechce. Jako, że CrossFit Podlasie Box będzie zamknięty to nie będzie mnie kusiło aby tam zawędrować 😉 Na pewno jednak moje kroki staną w tych dwóch dniach w kinie. Dwie duże premiery szykują się w te dwa dni, a jako, że zostaję w Białymstoku to raczej na pewno będę chciał je zobaczyć. Zarówno z drugą częścią filmu „Hobbit”, jak i też z produkcją o tytule „Kamerdyner” wiążę spore nadzieje. Co poza tym będzie się działo w tych dniach nie mam zielonego pojęcia ale czuję pod skórą, że będzie to po prostu fajny czas. Jakkolwiek, z kimkolwiek i gdziekolwiek będę go spędzał.

W taki luźny nastrój zacząłem się wprowadzać już w tym tygodniu. W jaki sposób? A z czym najprzyjemniej kojarzą się święta, w szczególności kiedy masz jeszcze w sobie odrobinę dziecka? Oczywiście, że z prezentami! A te dotarły do mnie już wczoraj z Finlandii. Jeden z nich był szczerze oczekiwany, a drugi zaś wyszedł przez przypadek. Z racji panującego na całym świecie kryzysu nawet Mikołaj potrzebował dofinansowania i za oba musiałem wyłożyć kasę. Ale czego się nie robi dla zrobienia sobie dobrze? 🙂

W tym roku jednak Mikołaj poszedł mi po mojej myśli i poprzez swoje podarunki zatroszczył się o dwie rzeczy. Pierwsza z nich to fakt, żebym miał co robić i czego się uczyć w najbliższym czasie, a przy tym jeszcze nie miał żadnych wymówek. Drugą zaś jest to, że zatroszczył się o moje ręce, które i tak są poniszczone od sztang, drążków i tym podobnych zabawek, ale w najbliższym czasie będą miały solidną ochronę.

Rogue skaknka rękawice

W najbliższym czasie postaram się zarówno jedną jak i też drugą rzecz solidnie przetestować, a następnie napisać parę słów na ten temat. Wiadomym jest już na starcie, że sprzęt za mnie się niczego nie nauczy lub nie podniesie kolejnych kilogramów. Jednak zawsze jest lepiej jeździć Mercedesem niż Polonezem, prawda?

Jednak czas świąt to nie tylko prezenty. To także czas, kiedy trzeba rozejrzeć się dookoła siebie i sprawdzić czy aby na pewno nikt nie potrzebuje naszej pomocy. Niby warto by było mieć taką postawę przez cały rok ale Boże Narodzenie to czas szczególny. To nie przypadek, że w takich okresach jak ten obecny następuje co roku nasilenie wszelkich akcji charytatywnych i rozmaitych zbiórek. Taka też od jakiegoś ma miejsce w boxie, gdzie chcemy pomóc dla zaprzyjaźnionej rodziny, a jeśli darów będzie więcej to przekazać je dla jednego z Domów Dziecka w Białymstoku. Już teraz wiadomo, że w paczce znajdą się zarówno produkty spożywcze jak i różnego rodzaju chemia gospodarcza czyli wszystko to co jest potrzebne do normalnego funkcjonowania każdej rodziny.

Ja także dorzuciłem dwie cegiełki od siebie. O ile z pierwszą nie było specjalnych problemów poza dotransportowaniem jej do boxa, tak z drugą sprawa nie wyglądała tak kolorowo. Głównie dlatego, że na tą drugą musiałem naprawdę solidnie popracować. Jak? W dość prozaiczny sposób bo burpeesami. Wszystko zaczęło się od niewinnej rozmowy na Facebooku, gdzie pojawił się temat czekoladowego Mikołaja, który od wielu dni stał na ladzie recepcji boxa i był po prostu do wzięcia. Cena? Jedyne 100 jedynej słusznej waluty czyli burpees. Pisząc jeszcze na Facebooku rodził mi się w głowie plan zdobycia go dla siebie i zaspokojenia własnej satysfakcji oraz smaka na czekoladę. W trakcie jednak zmieniło się zarówno moje podejście jak i o dziwo cena za niego. Kiedy ja robiłem pierwsze 45 burpees przeplatane jeszcze martwym ciągiem 80kg w systemie 21-15-9, doszła mnie informacja, że jeden śmiałek daje za czekoladowego pana 110 burpees. Wtedy jednak nie było już odwrotu – biorę go za wszelką cenę! Ja nie dam rady? Nie po raz pierwszy okazało się, że najbardziej mnie motywuje to kiedy ktoś wjeżdża mi na ambicję. I takim oto sposobem najpierw równym tempem dojechałem do 100 burpees, później zaś 110, 120, 130 i tak dalej, aż wyhamowałem na 202. Całkiem fajna liczba jak na jedno podejście. Dlatego też i zadowolenie było chyba dobrze widoczne po zakończeniu.

Mikołaj burpees

Mikołaj zaś nie wylądował w moim brzuchu, a na stercie innych słodyczy, które mam nadzieję osłodzą dzieciakom te nadchodzące święta. Mi zaś pozostała czysta własna satysfakcja. Jak dla mnie wystarczy.

I właśnie przez takie chwile i takie wydarzenia jakoś nie spinam się przed przyszłym świątecznym tygodniem, jak to wcześniej często bywało. Co więcej, mam nadzieję, że nie zapeszę ale chyba też wraca mi energia życiowa jakiej mi ostatnio brakowało. Dobrze to wróży przed przedświątecznymi treningami i generalnie przed zbliżającym się czasem. Jeśli jeszcze do tego dołączy ciało i się trochę zregeneruje to zapowiada się niebawem fajny okres czego i wam już dziś życzę.