Foto & VideoO wszystkim

Prace na wysokościach

dodany przezKamil Timoszuk 26 kwietnia 2018 0 Komentarzy

Postawa w stylu „JESTEM NA TAK!” nie jest specjalnie powszechna w Polsce. My zdecydowanie bardziej lubimy żyć asekuracyjnie, spokojnie i bezpiecznie czyli czasem po prostu nudno. Warto jednak czasem odpowiedzieć twierdząco nadarzającym się okazjom.

Od kilku już miesięcy mam to szczęście, że trenuję ze stałą grupą ludzi, którzy oprócz tego, że ćwiczą w boxie to oprócz tego robią jeszcze kilka innych, nie mniej ciekawych rzeczy. Fajne na pewno jest to, że z jednej strony potrafią oni połączyć ze sobą te dwa światy oraz sprawić, że każdy chętny może przeniknąć z jednego do drugiego. I tak też ostatnio było ze mną.

Wszystko stało się za sprawą prostego pytania po jednym z treningów, które brzmiało mniej więcej tak – „Jedziemy w niedzielę rano skakać z mostu. Jedziesz z nami?” I dawny Kamil w takiej oto chwili już miałby w głowie przynajmniej kilka powodów dla których nie pojechałby na taki wyjazd. Znacznie szybciej pojawiłyby się asekuracyjne i wymijające usprawiedliwienia tylko po to żeby nie jechać. Bo to przecież niedziela, rano, daleko, nie wiadomo gdzie i z kim, pewnie będą nieznajomi ludzie, a jak się coś stanie i tak dalej i tak dalej. Na szczęście ten tok rozumowania zostawiłem za sobą już sporo czasu temu. Na jego miejsce wskoczyło podejście w stylu „a czemu by nie?”. I bardzo sobie je chwalę, bo dzięki temu zobaczyłem czy przeżyłem już kilka fajnych sytuacji czy momentów.

Jednym z nich był wyżej wspomniany wypad na skoki z mostu. W okolicach Białegostoku jest kilka miejsc w których można zaznać takich właśnie rozrywek. W tym przypadku wybraliśmy się w miejsce, przez które jak się okazało zdarzało mi się przejeżdżać nie raz rowerem. Jednak nigdy wcześniej nie powiedziałbym, że tam się odbywają takie rzeczy 🙂 Dzięki Adrianowi, który się na tym po prostu zna i ma doświadczenie, kilka osób mogło zaznać fajnego strzału adrenaliny. Ja natomiast miałem okazję to wszystko uwiecznić na swoich zdjęciach. Podobno całkiem niezłych 😉 Zapytacie pewnie czy sam skakałem. Nie, tym razem nie skakałem i w żadnym wypadku tego nie żałuję. Dlaczego? Ponieważ takiej zabawy w roli skaczącego kompletnie nie czułem i do takowego skoku musiałbym się autentycznie zmusić. A co to wtedy byłaby za przyjemność? Jak dla mnie średnia. Na szczęście zadowolenie z kilku fajnych ujęć mi to ewidentnie zrekompensowało.


Niedługo po tym wypadzie, okazało się, że część ze skaczących ludzi tydzień później bierze udział w imprezie o nazwie BaldChallenge. Jest to impreza wspinaczkowa w miejscu o nazwie Baldstok w jakże by inaczej – Białymstoku 🙂 Jako, że nigdy czegoś takiego nie widziałem na własne oczy, to długo namawiać mnie trzeba nie było 🙂 I bardzo dobrze, bo czas spędzony w tym miejscu i tymi ludźmi był czasem co najmniej owocnym pod kilkoma względami. Po raz kolejny okazało się, że warto próbować nieznanych tematów i z pozoru nieefektownych rzeczy. Bo co teoretycznie może być ciekawego w tym, że ktoś próbuje wleźć na jakąś ścianę po wystających z niej wypustkach? A tu się okazało, że może! Bo to jest tak samo, jakby zapytać „a po jaką cholerę chodzisz do tego boxa i codziennie przewalasz jakieś ciężary, rzucasz się na tym drążku czy dajesz się upokarzać robiąc padnij powstań?” 😉 Ktoś kto tego nie spróbował, nie zrozumie tego w pełnym tego słowa znaczeniu nigdy. I tak też jest mam wrażenie ze wspinaniem się – czy to na przygotowanej ścianie czy na przykład w górach, jak to robią właśnie moi znajomi. Poza tym samo wspinanie przy zachodzącym letnim słońcu jest zdecydowanie fajnym fotograficznym wyzwaniem. Czy mu podołałem? Nie mnie oceniać, ale niektóre ujęcia bardzo przypadły mi do gustu.


Tak więc jak widać (mam nadzieję 😉 ) na załączonych obrazkach, fajnie jest być otwartym na nowe rzeczy i nowe wyzwania. Nigdy bowiem nie wiadomo dokąd nas one doprowadzą i co nam mogą dać. To można tylko sprawdzić w jeden możliwy sposób – po prostu coś robiąc! To jest tak proste, a zarazem tak czasami lekceważone. Ja póki co jestem na tak jeśli chodzi o wszelkie propozycje – czy to fotograficzne czy też inne. Życie jest za bogate i za ciekawe aby świadomie się ograniczać 😉