CrossFitO wszystkimZawody & Eventy

Powtórka najwyższych lotów

dodany przezKamil Timoszuk 13 czerwca 2018 0 Komentarzy

Wakacje są już tuż tuż, ale zanim nadejdą to już w ten weekend tak jakby zostaną zainaugurowane. Wszystko dzięki drugiej edycji crossfitowej imprezy 3City Box Battle. Zawodów w bardzo wakacyjnym miejscu, bo nad polskim morzem.

Jeśli ktoś czyta regularnie moje przemyślenia tutaj na blogu, ten doskonale wie, że od zawsze byłem zwolennikiem zawodów pomiędzy nie indywidualnymi osobami, a pomiędzy całymi boxami. Wiadomym jest jednak, że taka formuła wymusza pewne określone rozwiązania, które czasami ze względów logistycznych czy finansowych nie są do zorganizowania w wielu miejscach. Jednak w tych rejonach Polski, gdzie skupisko afiliowanych boxów oraz miejsc gdzie trenuje się CrossFit jest większe, tam taki event ogarnąć jest znacznie łatwiej.

I właśnie rok temu Marcin Biliński z CrossFit Gdynia wraz z Krzysztofem Rucińskim z CrossCore podjęli wyzwanie zebrania w jednym miejscu i czasie większości trójmiejskich boxów, aby wyłonić spośród nich ten najbardziej wysportowany. W praktyce moim zdaniem sama impreza udała się bardziej niż dobrze. Gdyńskie Centrum Sportu okazało się idealnym miejscem na tego typu wydarzenie. A dzięki przemyślanym workoutom, świetnej atmosferze i wielu sportowym emocjom myślę, że każdy ten dzień wspominał z dużą satysfakcją. Zresztą o tym jak było dokładnie możecie poczytać TUTAJ.

Dla mnie osobiście ta impreza będzie się kojarzyć już zawsze podwójnie dobrze, ponieważ to właśnie podczas 3City Box Battle zadebiutował mój pomysł z wręczaniem wyróżnienia na zawodach crossfitowych. Doskonale pamiętam, że nawet po tym jak wiele osób, które słyszało o tym pomyśle tylko w teorii, mówiło mi, że to świetne rozwiązanie, to ja nie do końca byłem jeszcze o tym przekonany. Wszystko jednak zmieniło się w niemal jednej chwili. Chwili kiedy podczas finałowych zmagań zarówno ja, jak i Marcin Biliński zobaczyliśmy w tej samej chwili niemal książkową sytuację za jaką ta nagroda się należy. Zuza Augustyniak z CrossFit Trójmiasto i jej postawa sprawiła, że w jednej chwili wszystko stało się po prostu oczywiste. Późniejsze wręczenie nagrody i jej zaskoczenie okraszone łzami, było tylko świetnym zwieńczeniem tego. Natomiast gdy emocje już częściowo opadły, ja dostałem kopa od Zuzy. Kopa do działania. Wszystko za sprawą jednej wiadomości.

Po przeczytaniu tego dotarło do mnie, że to naprawdę ma sens i może rzeczywiście będzie więcej osób czy firm, które zobaczą w tym jakiś potencjał. I tak też się stało! W ciągu praktycznie 12 miesięcy znalazło się 12 firm, które powiedziały TAK dla tego projektu. Za tym też idzie fakt, że każda z wyróżnionych osób, oprócz samej statuetki, otrzymuje też nagrody rzeczowe od partnerów. Na tej długiej liście są takie firmy jak: iZielnik.pl, Unbroken Store, Amarok Nutrition, Rep In Peace, Maslove, RockTape.pl, Fitness-Food.pl, WypiekAna, AthletesZone, Survival Race, Hotel Zamek Ryn.

Dzięki takiemu zestawieniu firm dany zawodnik ma szansę między innymi wzbogacić trochę swoją garderobę, zapełnić najpierw lodówkę (i brzuch 😉 ), przeżyć coś nowego i ekscytującego, przygotować się do kolejnego startu w zawodach, czy też wyjechać w fajne miejsce na Mazurach. Jednak mało kto wie, że odkąd rozpocząłem rozglądanie się za partnerami to zależało mi na tym, żeby mieć w tym składzie jeszcze coś. Coś iście nietuzinkowego czego na pewno nie ma i najprawdopodobniej nie będzie do wygrania na żadnych innych zawodach. I w tak jakby pierwszą rocznicę tego wyróżnienia, mogę już śmiało powiedzieć, że do zespołu firm wspierających (której każdej z osobna dziękuję, że jest) dołącza ktoś… najwyższych lotów 😀

Skydive Grądy to firma, która jak się pewnie już niektórzy domyślają po logu – wyrzuca ludzi z samolotu 😉 Jednak spokojnie, osoby wyrzucane dostają spadochron 🙂 A jeśli osoby są wyjątkowo posłuszne, to nawet mogą liczyć na to, że zostaną przypięte do kogoś bardziej doświadczonego w te klocki 😀 Ja chyba byłem całkiem posłuszny, bo swego czasu dostałem i spadochron, i doświadczonego skoczka. To był ogień!!!

Fajnie nie? 😉

Jednak pisząc już trochę bardziej poważnie to, autentycznie jaram się tym, że nagrodzona osoba podczas 3City Box Battle otrzyma voucher na skok w tandemie na podwarszawskim lotnisku. Tak na prawdę jest to jednak voucher na taką dawkę emocji, jaką jest sobie ciężko wyobrazić stojąc twardo na ziemi. Jednak jako człowiek, który ma lęk wysokości (w powietrzu nie ma on znaczenia, o dziwo) zapewniam, że warto to zrobić dla samego siebie. Dla sprawdzenia tego jak daleko ma się przesuniętą granicę strachu.

Tym samym też czekam na zawody 3City Box Battle tak, jak dawno nie czekałem na żadną imprezę 😉