CrossFitO wszystkimZawody & Eventy

Nowy porządek świata

dodany przezKamil Timoszuk 20 listopada 2018 0 Komentarzy

CrossFit HQ niemal od początku swej działalności przyzwyczajało wszystkich do tego, że lepsza jest ewolucja niż rewolucja. Jednak dzięki ostatnio wykonywanym przez tę organizację ruchom wydaje się, że wiele się zmieniło. A na pewno jeśli chodzi o CrossFit Games.

Największa crossfitowa impreza na świecie czyli popularne Gamesy w ciągu kilkunastu lat istnienia zmieniła się niemal nie do poznania w stosunku do tego jak wyglądała na początku. Dave Castro i spółka wyprowadzili małą, niemal prowincjonalną imprezę z małej stodoły na farmie, na sportowe stadiony czy to w Kalifornii czy też Wisconsin. Aby znaleźć się na takiej imprezie jako zawodnik, trzeba było pokonać przede wszystkim dwa etapy – Openy oraz Regionalsy.

Openy są to ogólnoświatowe eliminacje dla każdego chętnego, które wykonuje się przez 5 tygodni wykonując i nagrywając wyznaczone treningi, a następnie umieszczając je na przygotowanej do tego stronie. Wyłonionych w ten sposób kilkadziesiąt mężczyzn, kobiet oraz zespołów spotykało się na Regionalsach. 3-dniowych imprezach, gdzie już twarzą w twarz rywalizowano w każdym z regionów o 5 miejsc dających prawo wyjazdu na finały do USA czyli Gamesy. Do tego wszystkie kategorie wiekowe przechodziły proces eliminacji do Gamesów ponownie przy pomocy internetu. Od następnego roku, a właściwie to już tego, to o czym przeczytaliście kilka zdań wcześniej praktycznie w całości stanie się nieaktualne. Dlaczego? Ponieważ CrossFit HQ postanowiło przeprowadzić rewolucję – i to taką prawdziwą, a nie udawaną. I to od razu na dwóch frontach.

Pierwszym z nich jest ten bardziej wizerunkowy. Ktoś na górze w tej organizacji pewnego dnia uznał, że CrossFit zaczyna coraz bardziej kojarzyć się ludziom z samymi Gamesami. A jeśli ktoś choć przez chwilę miał okazję zgłębić ten temat, to doskonale wie, że w chwili obecnej Gamesy mają tyle samo wspólnego z tym „boxowym CrossFitem”, co koszykarska liga NBA ze mną i moimi kolegami z którymi postanowiłem pograć w kosza. Niby to w obu przypadkach jest ten sam sport, ale chyba jednak już nie do końca…. Dlatego też uznano, że CrossFit na wszystkich swoich kanałach social media do kontaktu z ludźmi, z kontem na YouTube na czele, będzie teraz promować głównie zdrowe postawy, historie typu „od zera do bohatera” i generalnie PR mający trafić do ludzi chcących być ogólnie rzecz biorąc fit. W wyniku zmiany tego podejścia, pracę w CrossFit HQ straciło 30-40% pracowników. Do tego też Greg Glassman w przerwie swojej krucjaty przeciwko firmie Coca-Cola, ostatnio przyznał, że promowanie kippingu jako techniki podciągania było złe. Mam też przeczucie, że to nie ostatnia tego typu informacja, mająca na celu uwiarygodnienie tych wszystkich przemian, jaka do nas dotrze, choćby do najbliższych Gamesów. A jeśli już przy Gamesach mowa…

Ja niemal od początku CrossFit traktowałem jako dyscyplinę sportową. Mówiąc też wprost jarało mnie to jak wyglądał rozwój różnego rodzaju imprez crossfitowych z Gamesami włącznie. Dlatego z nieukrywanym zdziwieniem i zaciekawieniem patrzę na to jak będzie wyglądać rok 2019 w crossfitowym kalendarzu. Jeśli jednak ktoś nie jest na bieżąco z tymi zmianami to już wyjaśniam jak będzie wyglądać najbliższy sezon. I chciałbym to zacząć od największej zmiany, ale tak naprawdę nie wiem która to w sumie jest 😉 A więc może po kolei 🙂

Aby dostać się na Gamesy w 2019 roku będą dwa sposoby. Pierwszym z nich będą eliminacje internetowe Open, które docelowo zostają przeniesione z tradycyjnej końcówki lutego na październik. W roku 2019 Openy odbędą się jednak w obydwu wyznaczonych terminach. Zwycięzcy tych eliminacji czyli jedna kobieta, jeden mężczyzna oraz jeden zespół w każdym z krajów w którym jest przynajmniej jeden afiliowany box, automatycznie otrzymują zaproszenie na Gamesy w Madison. Takich krajów jest jednak w tej chwili 162, a więc to już jest rewolucja w stosunku do tego co oglądaliśmy wcześniej. To jednak nie koniec, ponieważ oprócz tego do USA może się szykować pierwsza 20 ludzi z ogólnego rankingu Open w danym roku. Na dokładkę też w wyniku tych zmian, znikają na całym świecie imprezy Regionals. Jak się podobno nieoficjalnie mówi, jest to spowodowane tym, że w wielu zakątkach świata z dala od Europy, były to imprezy po prostu nieopłacalne dla nikogo. I pamiętając z relacji internetowych to jak w latach ubiegłych puste były trybuny, w halach gdzie je czasami rozgrywano, to jak najbardziej jestem w stanie w to uwierzyć.

Jednak CrossFit HQ coś ludziom zabrał, ale też i coś dał. Tym czymś jest 16 crossfitowych imprez rozrzuconych po całym świecie, których wygranie w 2019 roku także będzie zapewniać awans na CrossFit Games! Na liście tych imprez są takie o których wielu z was już pewnie słyszało, ale też i są takie kompletnie nieznane. Sprawdźcie zresztą sami jak wygląda rozkład jazdy na rok 2019 jeśli chodzi o te „eventy eliminacyjne”.

2018

Grudzień
Grudzień 12-15, Dubai CrossFit Championship (Dubaj, ZEA)

2019

Styczeń
Styczeń 17-20, Wodapalooza CrossFit Festival (Miami, USA)
Styczeń 25-27, The Australian CrossFit Championship (Queensland, Australia)
Styczeń 31 – Luty 2, Fittest in Cape Town (Cape Town, RPA)

Luty
Luty 22-24, CrossFit Strength in Depth (Londyn, Anglia)

Luty/Marzec
The CrossFit Open

Kwiecień
Kwiecień 12-14, Mid Atlantic CrossFit Challenge (Baltimore/Washington, USA)
Kwiecień 2-28, CrossFit Italian Showdown (Mediolan, Włochy)
Asia CrossFit Championship (Chiny)

Maj
Maj 17-19, Down Under CrossFit Championship (Wollongong, Australia)
Maj 17-19, Brazil CrossFit Championship (São Paulo, Brazylia)
Maj 18-19, Rogue Invitational (Columbus, USA)
Maj 30 – Czerwiec 2, CrossFit Granite Games
Maj 31 – Czerwiec 2, CrossFit Lowlands Throwdown (Holandia)
Reykjavik CrossFit Championship (Reykjavik, Islandia)

Czerwiec
Czerwiec 28-30, CrossFit French Throwdown (Paryż, Francja)

Lipiec
Lipiec 31 – Sierpień 4, The CrossFit Games (Madison, USA)

Grudzień
Pandaland CrossFit Championship (Chengdu, Chiny)

2020

Marzec
West Coast CrossFit Classic (Kalifornia, USA)

Listopad
The SouthFit CrossFit Challenge (Argentyna)

Jak wam się podoba ta lista? Czy podobają wam się wybory? Jeśli chodzi o mnie to te imprezy które z tej listy znam, to jestem przekonany, że to jest dobry wybór. Tych których nie znam, to będzie dobra okazja żeby czegoś się o nich dowiedzieć. I tak sobie myślę, że właśnie organizatorzy tych wszystkich imprez są ja na razie pierwszymi wygranymi tej crossfitowej rewolucji. Przez te zmiany, ranga każdej z tych imprez w ciągu niemal jednej chwili poszybowała wysoko do góry. Myślę, że na brak startujących osób w tych eventach raczej nikt narzekać nie będzie. Żeby było jeszcze ciekawiej to oprócz tych wszystkich szans dostania się na Gamesy to CrossFit HQ zastrzegło sobie prawo do tego aby „zaprosić” na dane Gamesy dodatkowo 4 osoby bez eliminacji, według tylko sobie znanego klucza. Jednym słowem nawet na Gamesach będą teraz typowe dzikie karty.

Tym samym na imprezie w Madison zobaczymy niebawem kilkuset zawodników, z których prawdopodobnie w ciągu tygodnia będzie wyłaniany ten najsprawniejszy. Nie zmienia to jednak faktu, że w tej chwili w stosunku do nowego systemu kwalifikacji i rozgrywania finałów, pozostaje masa pytań i stosunkowo niewiele odpowiedzi. Pierwsze z brzegu to na przykład te co się stanie z kategoriami wiekowymi, zarówno tymi młodszymi jak i starszymi? Szczególnie w kontekście tego, że CrossFit HQ chce promować zdrowe postawy, a akurat te kategorie mogły by być całkiem niezłym narzędziem do tego celu. Niektórzy też zawodnicy zdążyli się już wypowiedzieć na temat nowego systemu eliminacji oraz samych Gamesów, i nie są to wypowiedzi specjalnie przychylne zmianom. Zresztą poczytajcie o tym TUTAJ. A dla zachęty przykład pierwszy z brzegu

A co ja o tym sądzę? Szczerze to na chwilę obecną jestem w nazwijmy to w stanie oczekiwania. Oczekiwania na dalsze informacje, bo po tylu latach ustalonego rytmu crossfitowych wydarzeń trzeba będzie zmienić trochę podejście. Poza tym przyznaję, że gdy poszły pierwsze informacje na temat zmian to nie byłem tym faktem specjalnie zachwycony. A teraz? Teraz nie mówię nie, co wydaje mi się, że jest i tak sporym progresem. Poza tym okazuje się, że zobaczymy niebawem pierwszego Polaka na Gamesach w USA. Tylko czy po tych wszystkich rewolucjach i zakwalifikowaniu się oprócz niego prawie 400 innych osób będzie to miało aż tak duży pozytywny wydźwięk jak to miało miejsce do tej pory? Pożyjemy zobaczymy. Jednak jedno trzeba przyznać bez żadnych wątpliwości – CrossFit HQ dba o to, aby ludzie którzy interesują się CrossFitem nie nudzili się 😉