fbpx
CrossFitO wszystkimZawody & Eventy

Nadmorska walka boxów

dodany przezKamil Timoszuk 9 lutego 2017 0 Komentarzy

Kwiecień tego roku to będzie miesiąc w polskim CrossFicie wyładowany po brzegi imprezami. Niemal co tydzień odbędzie się event w różnych częściach kraju, gdzie jeden będzie większy od drugiego. A jednym z nich będzie trójmiejski 3City Box Battle.

Tak się jakoś złożyło, że w tym roku organizatorzy kolejnych imprez upodobali sobie czwarty miesiąc w roku jako ten, kiedy zorganizują duże zawody. To właśnie wtedy na zamek w Rynie Bronisław Olenkowicz i Łukasz Trzonkowski zaproszą całą polską czołówkę do starcia w niecodziennych okolicznościach. Później przyjdzie czas na świąteczną przerwę i tuż po niej zmagania cykliczne – indywidualnie w Activplast No Limit Duel League oraz zespołowo w Łódź Garage Games. Zanim jednak do tego wszystkiego dojdzie, w formie „przystawki” odbędzie się pierwsza bitwa boxów w Trójmieście. Całkiem smakowitej przystawki.

3City Box Battle to inicjatywa przedstawicieli dwóch trójmiejskich boxów – Marcina Bilińskiego z CrossFit Gdynia i Krzysztofa Rucińskiego z CrossCore. Ma ona głównie na celu konsolidację środowisko crossfitowego nad morzem, które chyba nie jest tajemnicą ma swoje silne sympatie i antypatie. Jest to jednak w moim odczuciu jeden z tych czynników, który może sprawić, że te zawody mogą być wyjątkowe. Impreza, która odbędzie się na ziemi neutralnej dla wszystkich boxów biorących udział w rywalizacji, tj. w obiekcie Gdyńskiego Centrum Sportu, ma szansę zebrać w jednym miejscu wielu pasjonatów tej samej aktywności. Tych którzy na co dzień gdzieś tam się mijają i nie mają szansy się bliżej poznać. A będzie ku temu okazja na kilku płaszczyznach.

Pierwszą z tych płaszczyzn będą oczywiście zawody. Crossfitowe zawody w formule jaka już miała poniekąd miejsce w naszym kraju za sprawą rywalizacji Iron Grip Team Series. Tym razem skupiono się jednak na trójmiejskich miejscówkach z afiliacją oraz bez niej. Każde z takich miejsc dostało zadanie wytypowania po 3 najlepszych mężczyzn oraz dwie kobiety, które będą reprezentować na sportowej arenie swój box już 1 kwietnia. Patrząc po nazwiskach jakie się znalazły na listach startowych, można śmiało typować, że będzie się działo. Już teraz pojawiają się liczne komentarze zapowiadające klimat rywalizacji w stylu „będzie wojna!” 🙂 A to jeszcze nie koniec! Dla pozostałych chętnych, którzy by chcieli wziąć udział w tej rywalizacji, pozostało jeszcze 9 wolnych miejsc. Są one dedykowane również osobom nie zrzeszonym i nie trenującym w trójmiejskich boxach. Miejsc, które można sobie wywalczyć w ramach eliminacji. Te natomiast obejmują jeden workout, który składa się z dwóch części.

Oprócz klasyfikacji indywidualnej, w której stawką zmagań będzie tytuł The Fittest in 3City, każdy z zawodników będzie pracował na wynik swojej drużyny. Punktacja najwyżej sklasyfikowanych dwóch zawodników i jednej zawodniczki z danego boxa, zostanie zsumowana i wzięta pod uwagę w klasyfikacji drużynowej.

Ciekawie rozwiązano też kwestię sędziowania. Będzie tu bowiem obowiązywać niejaka odpowiedzialność zbiorowa całego trójmiejskiego środowiska. W jaki sposób? Każdy z boxów deleguje na 3City Box Battle po dwóch swoich sędziów. Jakość sędziowania, które zwyczajowo stanowi bolączkę każdych zawodów, ma zostać zapewniona przez zaangażowanie do tej pracy w przeważającej części trenerów trójmiejskich boksów którzy nie biorą udziału w zawodach. Zresztą to będziecie mogli ocenić sami, oglądając stream na żywo z zawodów, jaki planują udostępnić organizatorzy.

Drugim ciekawym zabiegiem jaki chcą wprowadzić organizatorzy podczas tych zawodów, będzie to wspólne dokształcanie się na różnych płaszczyznach. W jaki sposób? W największym stopniu przy pomocy warsztatów, które mają się odbyć tego samego dnia, w przerwach pomiędzy workoutami. Warsztatów z zakresu treningowego, ukierunkowanych na technikę, jak i także dietetyki z suplementacją. Pomysł na taki dodatek do zawodów sam w sobie jest innowacyjny, ale dający duże nadzieje, że czas spędzony w Gdyni może być jeszcze bardziej efektywny dla jeszcze większej ilości osób.

Dla mnie zaś te zawody będą specjalne z jeszcze jednego powodu. Z powodu debiutu. Debiutu kogo, czego? Tego jeszcze nie mogę zdradzić w całości. Jednak jest to na pewno kolejny mój krok, aby wyjść spoza ram samego internetu, i mieć poniekąd realny wpływ na zawody w Polsce. Jeśli wszystko się uda, to mam nadzieję, że w  tym przypadku te zawody, a w przyszłości być może kolejne, zyskają jeszcze jeden dodatkowy smaczek. Coś co będzie je wyróżniało spośród innych imprez. Zaś sami zawodnicy dostaną ode mnie dodatkowy bodziec do wykrzesania z siebie jeszcze więcej sił.

To tym samym sprawia, że na zawody 3City Box Battle czekam wyjątkowo mocno.