Foto & VideoO wszystkim

Moje kadry: Żubry vs. Sokół

dodany przezKamil Timoszuk 18 kwietnia 2019 0 Komentarzy

Jeden mecz. Jeden zwycięzca. Jeden ćwierćfinalista. Taki były główne założenia na środowy wieczór z basketem w Białystoku. Wieczór podczas którego doszło do decydującego starcia pomiędzy koszykarzami Żubrów Białystok, a MKS Sokół Międzychód.

Aby awansować do kolejnej rundy w rozgrywkach Playoffs drugiej ligi męskiej w Polsce, potrzeba wygrać dwa mecze z danym rywalem. W starciu pomiędzy zespołami Żubrów i Sokoła był remis 1-1. Tak więc mecz numer trzy decydował o tym, kto automatycznie kończy sezon.

Żubry w decydujące starcie weszły z dużym impetem. Praktycznie od samego początku spotkania przejęły inicjatywę i zaczęły punktować rywala raz za razem. Goście natomiast tego dnia wyglądali bardzo słabo. Zarówno ich gra w ataku jak i obronie odbiegała znacząco od tego, co prezentowali choćby w dwóch ostatnich meczach. Szczególnie skuteczność rzutowa stała na niskim, bo zaledwie 30-procentowym poziomie. Jeśli do tego dodamy fakt, że na to złożyły się nawet rzuty spod samego kosza, to można sobie wyobrazić jak to wyglądało.

Gospodarze zaś zaprezentowali się jako drużyna, która ewidentnie chce wygrać ten mecz. W wielu poprzednich spotkaniach podopieczni Tomasza Kujawy mieli tylko przebłyski tak dobrej gry. Środa zaś była jednym dużym pokazem potencjału tego zespołu. Końcowy wynik 100:60 był na pewno sporym zaskoczeniem jeśli chodzi o jego rozmiary. Jednak patrząc na to z drugiej strony, to wynik w żaden sposób nie przekłamuje tego co realnie działo się na parkiecie. Najskuteczniejszym graczem Żubrów tego wieczora był Andrzej Misiewicz z dorobkiem 18 punktów. Do tego też jeszcze czterech jego kolegów zdobyło 12 i więcej punktów. Zaś najjaśniejszym punktem Sokoła tego dnia byli jego kibice. Ponad 20-osobowa grupa młodych chłopaków, bardzo głośno dopingowała zawodników MKS, pomimo tego, że oni nie dali im tym razem zbyt wielu powodów do radości. Można było jednak odnieść wrażenie, że przyjezdnym kibicom to nawet niespecjalnie przeszkadza 😉

Dzięki tej wygranej Żubry Białystok już w najbliższą sobotę spotkają się na własnym parkiecie z Sudetami Jelenia Góra. Parkiecie, który od początku sezonu nie został jeszcze przez nikogo zdobyty. To może być dobry prognostyk, a zarazem karta przetargowa i czynnik wspomagający Żubry w tej rywalizacji. Czy skuteczny? To już warto sprawdzić samemu przychodząc na sobotni mecz. Zwycięzca tego starcia dostanie szansę bezpośredniego awansu na zaplecze Ekstraklasy.

Tymczasem zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z środowego meczu.