fbpx
Foto & VideoMoje kadryO wszystkim

Moje kadry: Tur vs. Politechnika

dodany przezKamil Timoszuk 27 kwietnia 2019 0 Komentarzy

No i to by było na tyle… Tak sobie mogą powiedzieć koszykarze Tura Bielsk Podlaski dzisiejszego wieczora, którzy zakończyli kilka godzin temu swój sezon. Jednak na dobrą sprawę to wcale nie musiało tak być.

W ubiegłym tygodniu wystartowały ćwierćfinały drugoligowych koszykarskich rozgrywek, w których biorą udział dwa zespoły z Podlasia. Koszykarze Tura Bielsk Podlaski trafili w swojej części drabinki na najprawdopodobniej najtrudniejszego rywala w tegorocznej edycji ligi w postaci Politechniki Gdańskiej. Drużynę, która patrząc na jej skład była budowana pod awans. I ten fakt było bardzo widać w pierwszym meczu otwierający rywalizację w tej parze. W Gdańsku goście z Podlasia przez większość meczu byli tylko tłem dla bardzo dobrze dysponowanych tego dnia graczy Politechniki. Jedyną pocieszającą wiadomością dla Tura po tym spotkaniu było to, że we własnej hali gorzej zagrać już raczej nie mogą. I rzeczywiście nie zagrali.

Od pierwszego gwizdka w tym meczu, widać było kompletnie inne nastawienie, a co za tym idzie postawę na parkiecie. Tur we własnej hali postawił bardzo trudne warunki gry i od początku prowadził walkę niemal kosz za kosz. Gdyby jeszcze potrafił zatrzymać szybkie kontry rywali, to mógłby się pokusić o wyjście na znaczne prowadzenie w pierwszych dwóch kwartach. Ale Politechnika pomimo kłopotów z organizacją gry, ciągle trzymała się blisko na bezpieczny dystans. Ten zaś po pierwszej połowie wynosił zaledwie 5 punktów straty.

W drugiej odsłonie meczu po zmianie stron, obraz walki na parkiecie niewiele się zmienił. Na szczęście się nie zmienił, bo kibice zebrani na sali gimnastycznej w Bielsku Podlaskim, mieli okazję obejrzeć niezwykle emocjonujące widowisko. Decydującym momentem spotkania była końcówka czwartej kwarty, w której Tur Bielsk Podlaski prowadził 76 do 70. Wtedy nokautujący cios w postaci dwóch rzutów za 3 z rzędu wyprowadziła Politechnika. Zamroczeni gospodarze nie potrafili na to odpowiedzieć w żaden sensowny sposób i goście zaliczyli w końcówce run 16:2. W poczynaniach Tura w tym okresie mnożyły się zaś niecelne rzuty, straty i ogólny chaos. Nie było zawodnika, który by odważnie i skutecznie wziął ciężar gry na swoje barki. Takim graczem mógłby być Łukasz Kuczyński, ale ten zmagał się przez większość spotkania z problemem z faulami. Najskuteczniejszymi graczami zwycięskiego zespołu tego popołudnia byli młody Piotr Karpacz i doświadczony Przemysław Szymański, którzy dobyli odpowiednio 26 i 22 punkty. W ekipie Tura w ostatnim meczu w tym sezonie, najwięcej punktów zdobył Sylwester Kus – 18.

Istnieje jednak szansa, że Politechnika Gdańska na Podlasie będzie musiała jeszcze niebawem wrócić. To może się stać za sprawą Żubrów Białystok, które wygrywając drugie spotkanie z Sudetami Jelenia Góra 66:91 także awansowały do półfinałów drugiej ligi.

Tymczasem zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z Bielska Podlaskiego.