fbpx
Foto & VideoMoje kadryO wszystkim

Moje kadry: Lowlanders vs. Falcons

dodany przezKamil Timoszuk 17 czerwca 2019 0 Komentarzy

Większą sztuką od samego zdobycia szczytu jest zdobycie go po raz drugi. Futboliści Lowlanders Białystok swój pierwszy szczyt, osiągnęli rok temu zdobywając swoje pierwsze mistrzostwo Polski. Jednak czy tę sztukę uda im się powtórzyć?

Po sobotnim meczu przeciwko Tychy Falcons zawodnicy z Podlasia są już o tylko i aż o jeden mecz aby to zrobić. Wszystko za sprawą wygranego półfinału z zespołem ze Śląska w stosunku 49:19. Droga to tak przekonującego i efektownego zwycięstwa w tym roku była długa. Po wygraniu pierwszego mistrzostwa, Lowlanders przeszli przebudowę niemal kompletną. Nowi zawodnicy, nowi trenerzy czyli po prostu „nowe rozdanie”. Tym wszystkim ruchom znacznie bliżej było do rewolucji, aniżeli ewolucji.

Początek sezonu pokazał, że aby powtórzyć sukces z przed roku trzeba będzie się bardzo mocno postarać. Dosadnym tego przykładem był mecz Lowlanders z właśnie Falcons z sezonu regularnego. To właśnie wtedy ekipa z Podlasia poniosła na swoim boisku sromotną porażkę 13:39, a w mojej opinii był to jeden z najgorszych meczów jakie widziałem w wykonaniu zespołu z Białegostoku. I nie chodzi tu nawet o sam wynik, ale bardziej o styl w jakim został on osiągnięty. Mówiąc krótko była to absolutna dominacja gości.

Od tamtego meczu minęło, a przede wszystkim zmieniło się bardzo dużo. Przede wszystkim u aktualnego jeszcze Mistrza Polski, który z meczu na mecz zaczął się rozkręcać i grać coraz to lepszy futbol. To dzięki dobrej postawie w pozostałych meczach Lowlanders awansowali do półfinału LFA z pierwszego miejsca, a co za tym idzie rozgrywali półfinał na własnym terenie. Żeby było ciekawie, sezon potoczył się w taki sposób, że w owym półfinale los po raz  kolejny sparował ekipy z Białegostoku i Tych.

Tym razem jednak nie nastąpiła typowa powtórka z rozrywki, tylko Lowlanders wzięli sobie srogi rewanż za pierwszy mecz na Falcons. Już od początku tego starcia widać było kto się do tego meczu lepiej nastawił. Gospodarzom niemal każde zagranie przychodziło łatwiej i płynniej. Gracze w ataku chociażby łapali takie piłki jakich w wielu innych meczach nie było szans aby złapali. Dlatego też Lowlanders szybko objęli prowadzenie które praktycznie kontrolowali do samego końca z małymi przerwami. Jednak pojedyncze zrywy ekipy z Tych to było za mało tego dnia na świetnie dysponowanych rywali. Dlatego też końcowy wynik 49:19 idealnie oddaje przewagę dzielącą tego dni oba te zespoły.

A w wielkim finale Polish Bowl zmierzą się oni z Panthers Wrocław czyli głównym kandydatem do detronizacji mistrzów.

Tymczasem zapraszam do obejrzenia zdjęć z sobotniego półfinału w Białymstoku.