fbpx
Foto & VideoMoje kadryO wszystkim

Moje kadry: Jagiellonia vs. Pogoń

dodany przezKamil Timoszuk 30 września 2019 0 Komentarzy

Polska piłka nożna z naciskiem na Ekstraklasę nigdy nie miała bardziej trafiającego ideologicznie sponsora jakim było długi czas LOTTO. Niemal każda kolejka to jedna wielka loteria w której nie można być niczego pewnym. A do grona jednych z najbardziej nierównych zespołów śmiało można zaliczyć Jagiellonię Białystok.

Zespół z Białegostoku w minionym tygodniu zakończył swoją przygodę z Pucharem Polski przegrywając w Krakowie z tamtejszą Cracovią 4:2. Podopiecznym trenera Mamrota tym samym pozostała rywalizacja w lidze. Niestety styl jaki prezentują piłkarze z Białegostoku już od dłuższego czasu, nie napawa optymizmem mówiąc bardzo łagodnie. Czasami jednak od słabej gry, bardziej irytujące w mojej opinii jest coś innego. Mianowicie to, że gdyby Jaga była po prostu słaba, i grała od początku do końca tak zwany piach, to przynajmniej byłoby wszystko jasne. „Niestety” białostoczanom zdarza się przejawiać zdolności do nie tyle dobrej, co czasem świetnej gry. Jak na polskie warunki, ale jednak. I to właśnie ta huśtawka formy, w trakcie nie tyle paru meczów co często nawet jednego spotkania, przyprawia coraz większą grupę ludzi o ból głowy.

Mecz z dotychczasową rewelacją rozgrywek Pogonią Szczecin, był meczem o objęcie pozycji lidera tabeli. Przy tak wyrównanej ligowej stawce, to właśnie w takich meczach wygrywa się lub przegrywa te największe cele. Nikt jednak nie przewidział tego co może wydarzyć się w Białymstoku w niedzielne popołudnie. Pierwsza połowa po niemrawym początku, należała zdecydowanie do gospodarzy tego meczu. Sunące raz za razem ataki na bramkę Portowców, powinny się zakończyć 2-3 golami co najmniej. Sam Patryk Klimala, który tego dnia miał prawdziwe turbo, powinien celować w hattricka. Z jego rajdów skorzystał jednak tylko Juan Camara, który otworzył wynik tego meczu pod koniec pierwszych 45 minut. Druga połowa również zaczęła się od nacisku ze strony gospodarzy. Do czasu…

Wtedy przypadkowa bramka zdobyta przez Pogoń kompletnie odmieniła obraz gry. Dwa kolejne gole i wyprowadzenie gości ze Szczecina na prowadzenie 3:1 wprawiło w konsternację wiele osób. Niestety też spora część kibiców po trzeciej bramce gości zachowała się w sposób niegodny. Jak typowe szczury uciekające z tonącego okrętu, ludzie zaczęli wychodzić ze stadionu. I o mały włos, takie zachowanie los by ponownie pokarał w Białymstoku. W samej końcówce zarówno zawodnicy Jagiellonii, jak i niestety sędziowie sprawili, że głowy wielu osobom pozostałym na stadionie się niemal zagotowały. Finalnie Jadze wystarczyło pary aby strzelić bramkę na zmniejszenie strat. W efekcie tego Pogoń Szczecin usadowiła się na pozycji lidera i ma już 5 punktów przewagi nad Jagiellonią. Konia z rzędem temu jednak, kto przed meczem potrafiłby przewidzieć taki scenariusz tego meczu.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z tego starcia na szczycie.