Foto & VideoO wszystkim

Moje kadry: Jagiellonia vs. Górnik

dodany przezKamil Timoszuk 15 kwietnia 2018 0 Komentarzy

Polska LOTTO Ekstraklasa to jest żart. Tylko z kategorii tych mało śmiesznych. Tych które opowiada zawsze wasz ulubiony wujek u cioci na imieninach. Bo i w jednym i drugim przypadku niby śmiać się trzeba, ale z różnych powodów jest ciężko.

To jak wygląda wyścig po mistrza Polski w tym roku w LOTTO Ekstraklasie to jest temat na jakąś dobrą książkę. Bo już teraz, czyli na 6 kolejek przed końcem, wiadome jest to, że mistrza nie zdobędzie ten, kto jest po prostu najlepszy, ale ten kto najmniej razy da ciała mówiąc wprost. Zakończona już prawie pierwsza z dodatkowych siedmiu dodatkowych kolejek „Pucharu Maja”, jest wręcz popisem nieporadności czołowych klubów naszej ligi. Lech Poznań w piątkowy wieczór dał sobie wyrwać na własnym stadionie zwycięstwo na rzecz Korony Kielce. Tej Korony, która jeszcze kilka miesięcy temu w opinii wielu miała być piłkarskim żartem. W sobotę, mogąca wrócić na fotel lidera dzięki wydarzeniom w Poznaniu Jagiellonia Białystok, książkowo tę szansę zmarnowała. Wszystko za sprawą porażki na swoim stadionie  z Górnikiem Zabrze. Niestety tym razem nie było cudu rodem z pierwszego starcia tych ekip w tym sezonie, lub ostatniego z Arką Gdynia. Po 3 porażce z rzędu Białostoczan zasadnym więc wydaje się pytanie – czy trzecią porażkę z rzędu należy traktować w kategoriach wypadku przy pracy czy może już jednak porządnego kryzysu?

Żeby jednak wyliczanka nieporadności w polskiej lidze była pewna, to swoje trzy grosze po raz kolejny w tym sezonie dołożyła też Legia Warszawa. Tam już dawno przestano panować nad tym bałaganem jaki sobie samodzielnie stworzono. Dlatego dla części z obserwatorów tej ligi, fakt przerżnięcia meczu na swoim stadionie z Zagłębiem Lubin nie był specjalnym szokiem. Większym zaskoczeniem (?) jest chyba fakt, że z robotą pożegnał się Romeo Jozak czyli dotychczasowy szkoleniowiec. I weź tu bądź mądry człowieku, chcąc w jakikolwiek sposób ogarnąć tę ligę swoim umysłem. Niby dzięki takim rozstrzygnięciom liga będzie ciekawa do samego końca. Jednak coraz częściej w różnych miejscach kraju, kibice zastanawiają się nad ważnym faktem – czy aby na pewno takich emocji oczekujemy?

Zresztą po co to wszystko pisać, jak można to wszystko podsumować, jednym ale jakże niesamowicie celnym obrazkiem…

Zapraszam do obejrzenia galerii fotek mojego autorstwa z „widowiska” w Białymstoku.