fbpx
Foto & VideoO wszystkim

Moje kadry: Jagiellonia vs. Górnik

dodany przezKamil Timoszuk 4 marca 2019 0 Komentarzy

Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia. Często jednak wymaga to ciężkiej pracy, wielu poświęceń i czasami zwykłego szczęścia. Tego ostatniego w ostatnich tygodniach zdecydowanie brakuje piłkarzom Jagiellonii.

Czy słabsze wyniki jakie osiąga Jagiellonia Białystok wynikają tylko z braku szczęścia? Oczywiście że nie. Podopieczni trenera Mamrota w ostatnim czasie po prostu grają co najwyżej średnio. Dlaczego? Gdybym to wiedział, a co ważniejsze wiedzieli sami piłkarze, myślę, że by temu jakoś zaradzili.

Póki co jednak dwa ostatnie mecze bardzo mocno oddaliły klub z Białegostoku od najwyższego miejsca na podium. Miejsca które jakiś czas temu wydawało się całkiem realne. Po porażce tydzień temu z Cracovią Kraków, oraz straceniu punktów z Górnikiem Zabrze coraz bardziej realna staje się wersja, że do europejskich pucharów najbliższą drogę Jagiellonia będzie miała przez Puchar Polski. Jednak z taką formą i taką grą jak ostatnio to i ten Puchar Polski wydaje się jakby bardziej odległy aniżeli wcześniej.

Mecz z Górnikiem Zabrze był takim meczem po którym kibic nie może powiedzieć, że było nudno. Czy było jednak interesująco pod względem sportowym? Momentami tak. Jednak długimi też chwilami oba zespoły miały długie okresy przestoju. W ostatnich minutach padł wyrównujący gol dla Górnika z pozycji teoretycznie czystej. Jak jednak pokazały powtórki, z tą czystością to nie do końca jest jasne. Najdziwniejsze w tym jest to, że zaraz gdy ten gol padł, to sędziowie z VAR-u jeszcze go sprawdzali pod kątem prawidłowości. I jak człowiek widzi teraz powtórki w telewizji, to zastanawia się czy aby na pewno oglądali oni tę samą wersję wideo co reszta ludzi.