Foto & VideoO wszystkimOdżywianie

Kulinarne inspiracje

dodany przezKamil Timoszuk 14 marca 2015 0 Komentarzy

Sobotni wieczór to czas kiedy można robić wiele rzeczy. Jest to jednak w głównej mierze czas, kiedy nie trzeba się nigdzie spieszyć i bardzo często robić to na co ma się tylko ochotę. A mnie dziś naszła ochota na gotowanie. Póki co wirtualne, ale od czegoś trzeba zacząć…

Internet jest pełny kulinarnych pomysłów, poradników czy też po prostu przepisów, które można później wykonać samemu w domu. Wszystkie tego typu miejsca można podzielić pod niemalże każdym względem. Są przepisy dla każdego, są przepisy dla diabetyków, są przepisy dietetyczne, z okazji wszelkich świąt czy też wiele, wiele innych. Ja odkąd zacząłem zwracać większą uwagę na to co wrzucam do garnka lub na patelnię, a później do żołądka, zwróciłem się rzecz jasna ku przepisom, gdzie wszelkie potrawy i użyte w nich składniki, obrabia się w jak najmniejszym stopniu.

Tu też wyszedł jeden ze szczegółów, na który wcześniej specjalnie nie zwracałem uwagi. Tym szczegółem mianowicie jest to, że znacznie bardziej wolę szukać owych przepisów w formie filmowej na YouTube, niż w formie pisemnej na różnych stronach internetowych. Wideo w tym przypadku ma kilka znacznych przewag nad tekstem i zdjęciami. Dla mnie największą z nich jest przede wszystkim możliwość zobaczenia, jak dana potrawę się realnie robi. Było to dla mnie szczególnie ważne, kiedy moje umiejętności gotowania były trochę mniejsze niż teraz. Każdy podpatrzony nowy, ciekawy element u takiego kucharza, okazuje się czasem bardzo fajną wskazówką na przyszłość. Często są to małe, pozornie nieistotne niuanse, które później w kuchni po prostu robią robotę 🙂 Warto jest też zobaczyć do którego momentu trzeba coś trzymać na patelni albo w piekarniku. Bez dwóch zdań lepiej jest to zobaczyć na własne oczy, niż o tym przeczytać bądź nawet zobaczyć na fotkach. Poza tym nowych umiejętności lub wiedzy nigdy za wiele. Aczkolwiek i tak czasami oglądając kolejne filmy z profesjonalistami od gotowania, czuję się jakbym był na poziomie gotowania wody na herbatę 😉

Jednak na szczęście nie z każdym tak jest, a przynajmniej nie zawsze. Dlatego dziś wrzucam przykładowe filmy z przepisami, które ja osobiście w najbliższym czasie będę testował. Szczególnie te dwa pierwsze mnie szczególnie interesują. Głównie dlatego, że trafiłem na nie już jakiś czas temu, ale wtedy wydawało mi się, że ich przygotowanie to jakaś wyższa szkoła jazdy. Teraz gdy czuje się przy garnkach trochę pewniej, przyszedł czas na zmierzenie się i z tymi kulinarnymi wyzwaniami.

Pierwszy z przepisów przekonał mnie zdecydowanie krewetkami, które są moją słabością. Plus do tego w końcu widzę jakieś inne zastosowanie słodkiego ziemniaka niż te standardowe. Druga z potraw jest o tyle ciekawa, że preferuje ten system, który ja lubię i staram się wprowadzać, czyli gotowanie na kilka dni do przodu. Jeśli ktoś chciałby zobaczyć więcej materiałów z tej serii, to są one dostępne pod TYM linkiem.

Buszując po YouTube można też trafić na takie kulinarne ciekawostki jak na przykład ta.

Czy ktoś z was próbował stosować takie rozwiązanie? Może chcielibyście także podzielić się ze mną swoimi kulinarnymi inspiracjami? Będę wdzięczny za wszelkie linki czy wskazówki, gdzie takie warte zobaczenia materiały można znaleźć. No bo ile czasu można jeść tylko omlety lub kurczaka z warzywami? 😉