LudzieO wszystkim

Kobiece blogowe wsparcie

dodany przezKamil Timoszuk 4 maja 2016 0 Komentarzy

„Z nimi źle, ale bez nich jeszcze gorzej” zdarza się mawiać niejednemu facetowi w stosunku do różnych kobiet. I ciężko odmówić prawdziwości temu stwierdzeniu, bo tak już został ten świat zbudowany, że płeć piękna wnosi w nasze męskie i nie tylko życie wiele dobrego.

Co to ma jednak wspólnego z moim blogiem? Blogiem pisanym przez faceta, a przez to też reprezentującym w naturalny sposób męskie spojrzenie na każdy z poruszanych tematów. Miejscem gdzie jednym z czołowych tematów jest CrossFit, czyli coś co w świadomości wielu osób funkcjonuje jeszcze jako „zjawisko/sport tylko dla facetów”. Jak się jednak za chwilę okaże, w tym wszystkim jak najbardziej znajduje się miejsce, dużo miejsca, na damski pierwiastek. Wprowadzenie go zapoczątkowuje też proces zmian jakie zajdą na tym blogu i nie tylko w najbliższym czasie. Czy będą to zmiany na lepsze? To się dopiero okaże ale bezsprzecznie są one świadome i przemyślane, dlatego mam nadzieję, że wam się spodobają.

Klara Iwaszko
Autorami zdjęć są Sergey Shutov & Trzecie Oko

Takim też wstępem chciałbym wam przedstawić Klarę. Dziewczynę którą znam, lub chyba bardziej poznaję już kolejny rok z rzędu (pokażcie mi faceta, który powie że ZNA jakąś kobietę 😉 ) i która nieustannie mnie zaskakuje. Jak się chyba nie trudno domyślić, nasze drogi spotkały się w boxie CrossFit Białystok czyli miejscu, które zarówno ja jak i ona darzymy wieloma często sprzecznymi uczuciami 🙂 Klara swoją pasję do CrossFitu stara się też wdrażać nie tylko w samym boxie podczas treningów, ale także i poza nim w wielu innych aspektach swojego życia. Jak choćby studia.

Zresztą oddaję głos samej zainteresowanej, której do czego jak czego ale mówienia zachęcać specjalnie nie trzeba.

Pisanie o sobie to trudne zadanie… ale w końcu nikt nie powiedział, że strefa komfortu dotyczy wyzwań tylko fizycznych. Często nawet przeciwnie. Krótko więc o mnie.

Przeszłam długą drogę od bycia… kolokwialnie mówiąc ‚hejterem’ samej idei CrossFitu, do trwającego już ponad dwa i pół roku współtworzenia białostockiego CF community.
Prócz rzucania żelastwem i ogólnie pojętego katowania treningów spod znaków M, G i W, trochę biegam, trochę pływam, próbuję wszystkiego, co wiąże się z ruchem: od paddle boarda po bikejoring, a przede wszystkim stawiam sobie nowe wyzwania – jakim również jest możliwość trafienia do trochę szerszego grona odbiorców.

Choć daleko mi do kogoś, kogo można byłoby określić mianem eksperta, to jednak od kilku lat interesuję się CrossFitem w każdym znaczeniu tego słowa.
Co ciekawsze, głównie od tej mniej sportowo-treningowej strony, czego rezultatem jest wiele przemyśleń, jak i… moja praca licencjacka. I to nie na kierunku jakkolwiek związanym z aktywnością fizyczną. Udowodniłam, że jak się bardzo chce, to można!
Zgodnie z moją profesją i jednocześnie kolejną pasją, anglistyką, możecie podejrzewać, że pojawiać się będę tutaj głównie w roli tłumacza. Choć nie wykluczam też, że co jakiś czas pojawi się jakiś autorski tekst również w języku ojczystym.

Z crossfitowym pozdrowieniem (czytaj: Piona!)
Klara Iwaszko

Writing about myself turned out to be an unexpected problem… still, nobody ever said, that the comfort zone is only physical, right? Quite often on the contrary.
So, few words about me.

I have traveled a long way from acting like… a typical ‚hater’ of the very idea of CrossFit to being, for over two and a half year, a proud member of CrossFit Bialystok community.
Apart from throwing some weights around and doing workouts best described by the letters M, G, and W – that you all perfectly know, I run, swim, and try everything else, from paddle-boarding to bikejoring. Most of all I enjoy undertaking new challenges – one of them is the possibility of reaching out to a bigger audience.

Although I’m far from being an expert, I have been wholeheartedly interested in everything CrossFit for those several years.
What might be more interesting, I approach it not only from the strictly training-related side. The results of it are my reflections on the sport and lifestyle, but also my BA thesis.
By which, I’d like to add, I have proven that everything is possible if you put your mind to it!
And no, I don’t study anything  connected with PE.
If I tell you that my profession – and passion – is English, you might rightly expect that I will be here mainly as a translator.
Though, as I’ve been told, I’m also free to publish something original and in my native language from time to time.

High five to all CrossFitters,
Klara Iwaszko

Cóż można dodać więcej do tego co napisała Klara? Chyba tylko tyle, że te kilka lat naszej znajomości oraz przede wszystki przeprowadzonych rozmów, zaowocowało przekonaniem, że jej obecność tutaj będzie strzałem w dziesiątkę. W ramach rozgrzewki Klara będzie się pojawiać się tutaj raz w tygodniu z przetłumaczonym jakimś tekstem ze świata o tematyce crossfitowej lub jej pokrewnej. W późniejszym czasie, gdy okażecie jej trochę wsparcia i aprobaty, wspólnymi siłami uda nam się ją namówić do tego aby dzieliła się też swoimi przemyśleniami, które zapewniam, że są BARDZO ciekawe, a na pewno dla części z was nawet i kontrowersyjne.

Tak więc proces zmian na blogu właśnie ruszył. W najbliższym czasie możecie spodziewać się kolejnych niespodzianek, które pomogą jeszcze bardziej rozruszać to miejsce. Bo czy nie szkoda życia na to aby stać w miejscu?