CrossFitO wszystkimZawody & Eventy

Impreza bez skalowania

dodany przezKamil Timoszuk 24 listopada 2015 0 Komentarzy

Pomimo tego, że zima zbliża się coraz to większymi krokami, to ostatnich kilka tygodni na Podlasiu było bardzo gorących. Nie zawsze się bowiem zdarza taka kumulacja okazji wszelakich do tego aby trochę się pobawić i poświętować. A my tutaj w Białymstoku świętować lubimy, oj lubimy…

CrossFit Białystok przez dwa pełne lata swojej działalności zrobił wiele dobrego poprzez różnego rodzaju akcje. Oczywiście najważniejszą rzeczą jaką udało się zrobić to przede wszystkim fakt zarażenia aktywnością wielu dziesiątek, a nawet już i setek ludzi. Ludzi, którzy jeszcze jakiś czas temu nie myśleli nawet o tym, że ich życie w tak dużym stopniu może być podporządkowane szeroko rozumianemu „sportowemu stylu życia”. A jednak w tak zasiedziałym przez lata polskim społeczeństwie, gdzie do niedawna uprawianie sportu jako takiego było niemal przypisane tylko wyczynowcom lub najbardziej zagorzałym pasjonatom, udało się zaszczepić sposób trenowania rodem ze słonecznej Kalifornii. Co jednak jest w tym wszystkim najciekawsze to fakt, że w tym samym pakiecie ludzie dostali także wiele innych, na początku kompletnie niedostrzegalnych wartości. Bo powiedzmy sobie otwarcie i szczerze – Kto przychodząc do jakiegokolwiek crossfitowego boxa i kupując swój pierwszy karnet myśli o nowych znajomych, wielu nowych doświadczeniach, czy też kapitalnych wspomnieniach jakie zostaną na długi czas? Zakładam że zdecydowana większość osób, mając w głowie przeświadczenie o tym że idzie na „morderczy krosfitnesowy trening”, chce po prostu przeżyć swój pierwszy raz i zobaczyć czy przy okazji nie zejdzie na zawał. Kiedy to udaje się osiągnąć, a kolejne treningi są z dnia na dzień i tygodnia na tydzień odhaczane, to po jakimś czasie wiele osób zaczyna zauważać parę innych rzeczy dookoła nas.

Amarok East Side Challenge 2015 19

Widzimy na przykład to, że jeszcze do niedawna kompletnie nieznajomi i obcy dla nas ludzie, stają się dla nas na swój sposób bliscy. Być może wynika to z potwierdzenia z teorii którą głosi wielu trenerów w USA o tym, że „tak ciężkie treningi są imitacją warunków wojennych na froncie, gdzie żołnierze przez to łączą się ze sobą specjalną więzią”. Ja bym osobiście aż tak daleko w tych domysłach nie szedł, ale bliższa jest mi moja prywatna teoria. Teoria, która mówi o tym, że w dzisiejszych czasach pomimo tego że mamy masę narzędzi do komunikacji między sobą typu telefony, internety i tym podobne, to i tak oddalamy się od siebie coraz bardziej. Z drugiej zaś strony szukamy ze sobą kontaktu – ale nie takiego wirtualnego, a jak najbardziej realnego i namacalnego. A jeśli do tego z drugą osobą w sprzyjających warunkach mamy wspólne tematy, to początek do złapania „tych samych fal” jest jak najbardziej udany. A ewidentnym tego przykładem jest wspomniany już na samym początku gorący okres na Podlasiu, gdzie ostatnio niemal co tydzień była możliwość odczucia tego na własnej skórze. Wyliczankę tę zapoczątkował tegoroczny Amarok East Side Challenge, gdzie była możliwość zarówno na samych zawodach, jak i też długo, długo po nich integrować się z ludźmi z całej Polski. Tę integrację nie jedna osoba pamięta pewnie do dziś 😉 Podobnie też było podczas otwarcia drugiego boxa w Białymstoku spod szyldu CrossFit Białystok, kiedy to tuż po imprezie głównej przyszedł czas na rozluźnienia i po prostu dobrej zabawy z fajnymi ludźmi. Ludźmi nie tylko z Podlasia ale także i „stolicy”, którzy moim zdaniem na bank muszą mieć jakieś wschodnie korzenie tylko jeszcze o tym nie wiedzą 🙂

CrossFit Białystok otwarcie

Ostatnia sobota była jednak inna niż wszystkie. Po wielu bardzo luźnych i niezobowiązujących imprezach przyszedł czas na swoiste podsumowanie. Podsumowanie z wcześniej nie praktykowaną pompą czyli innymi słowy „Francja elegancja” weszła do akcji. Taki był bowiem plan na to jak obejść drugie urodziny CrossFit Białystok. W pierwszej chwili gdy zobaczyłem plakat promocyjny tego wydarzenia, to nie ukrywam, nie byłem pod jakimś specjalnym wrażeniem. Być może dlatego, że nigdy nie byłem fanem zlotów garniturowo-galowych. Z biegiem czasu, kiedy w samym boxie temat był coraz bardziej hot, we mnie myśl tak jakby dochodziła i dojrzewała. Chciałbym też myśleć o tym w ten sposób, że może choć trochę dojrzałem do imprez w tym klimacie, ale nie – to raczej nie to 😀 Nie zmienia to faktu, że teraz będąc już po tym wieczorze mogę z czystym sumieniem napisać tylko jedno, a mianowicie to, że niech żałuje ten co mógł, a nie był!

CrossFit Białystok urodziny 1

CrossFit Białystok urodziny 2

CrossFit Białystok urodziny 3

Całość miała miejsce w Rezydencji Protasy, kilka kilometrów pod Białymstokiem, co było pewnym utrudnieniem logistycznym ale jak się okazało do ogarnięcia. Co się jednak kierowcy nabluzgali jadąc drogą prowadzącą do tego przybytku to ich 😉 Ja osobiście byłem w tym miejscu po raz pierwszy i nie powiem – miejscówka na takie spędy jak nasz naprawdę zacna i z klasą 🙂 Dzięki też takiej imprezie okazało się, że wszyscy obecni w swoich szafach oprócz krótkich spodenek, leginsów, koszulek z różnych boxów czy innych Nanosów, mają też jakiś spodzień, garnitur czy nawet kawałek kiecki. Normalnie szok, niedowierzanie, a zarazem fajna odmiana od codzienności. Z tego też miejsca dziękuję przemiłej ekspedientce w sklepie w którym ja zakupywałem garnitur, że pomogła mi przejść przez ten proces jak najmniej boleśnie. Czy pani mi dobrze doradziła? Nie mnie to oceniać ale sam fakt, że czułem się w tym „mundurku” dobrze to już coś znaczy 😉

CrossFit Białystok urodziny 4

Głównym punktem całej tej imprezy była gala, której głównym punktem było przyznanie iście smerfnych wyróżnień w pięciu oficjalnych i kilku nieoficjalnych kategoriach. Bo któż nie chciałby zostać Pracusiem lub Osiłkiem? Kategoria Lalusia była jednak nie do przejęcia pomimo najszczerszych chęci 😉 I w taki też sposób dowiedzieliśmy się kto w najbliższym czasie będzie mógł dumnie nosić swój tytuł. I nawet jeśli dla osób spoza boxa te wszystkie wymienione pod spodem imienia i nazwiska niewiele mówią, to możecie być jednak pewni – wszyscy zasłużyli sobie na te tytuły.

PracuśPaweł Oniś
LaluśRadosny Radosław
ZgrywusJerzy Laskowski
Osiłek – Tomek Słoń Lenarciak
Smerfetk
aJoanna Rogowicka
Nieoficjalny GargamelDamian Truchel
Nagroda specjalnaWojtek Guzo Guzowski

CrossFit Białystok urodziny 5

Po tej bardziej oficjalnej części musiało nastąpić wręcz nieuniknione czyli zabawa na Rx-ie jak to na Podlasiu czasami bywa. Wszystko więc zapoczątkowali sami trenerzy, którzy prezentując swoje umiejętności nie tyle zaskoczyli co wręcz zszokowali niektóre panie z obsługi, który patrzyły na to co się wyczynia, ale nie do końca wierzyły w to co widzą 😉 A to przecież nic takiego, to tylko CFB

Dalej zaś poszło już wszystko z górki, bowiem DJ nieopatrznie „puścił w ludzi” mikrofon do którego dorwał się niejaki Rydz. Znany, lubiany i szanowany przez wszystkich pan chirurg, który jak się dobitnie okazało ma też w swoim arsenale parę innych talentów niż tylko rozcinanie ludziom brzuchów i innych narządów. Tego wieczoru postanowił objawić światu ten polegający na śpiewaniu. Na szybko zorganizowanej scenie w postaci głośnika dał show jakiego by się nie powstydził i taki Michał Wiśniewski za czasów swojej świetności 😉 Licznie zebrana publika oraz tkwiąca w mojej głowie do dnia dzisiejszego melodia jest chyba najlepszym przykładem na to, że występ był godny takiego wydarzenia. Dlatego też Rydzu dostaje ode mnie nieoficjalną nagrodę „Showman of The Night”! 😉

CrossFit Białystok urodziny 6

Co działo się dalej tej bardzo długiej nocy? Tu już wersje są podzielone. Domyślam się jednak że każda z osób, która tego wieczora była w tym miejscu musi mieć dość barwne wspomnienia. Od samego początku jednak organizatorzy lojalnie wysyłali ostrzeżenia, że impreza będzie na Rx-ie i każdy wiedział na co się pisze, a więc reklamacji raczej nikt nie przyjmował. Mnie natomiast w pewnym momencie aż z butów wyrwało, a więc co ja mogę mądrego po czymś takim napisać?

CrossFit Białystok urodziny 7

CrossFit Białystok urodziny 8

Chyba tylko tyle, że ja na szczęście już przywykłem do takich akcji z tymi ludźmi. Jednak niektórzy goście z Warszawy, którzy zaszczycili wszystkich swoją obecnością na tym evencie, po prostu nie ogarnęli. Ewidentnym potwierdzeniem tej tezy jest dowód w postaci filmu autorstwa najbardziej rozgadanego crossfitera w Polsce, który po tej imprezie już nigdy nie będzie taki sam 😀

[fbvideo link=”https://www.facebook.com/karolzdunek/videos/vb.100000197340672/1216170758399491/” width=”1000″ height=”800″ onlyvideo=”0″]

Tak więc jak widać na załączonych obrazkach, wystarczą tylko/aż dwa lata, aby ludzie którzy jeszcze do niedawna nie wiedzieli o swoim istnieniu mogli tak ze sobą „współdziałać”. I to jest ta wartość dodana do tego całego zjawiska zwanego CrossFitem. Bo najważniejsze to jest nie dać się zwariować i znaleźć w tym wszystkim swój własny sposób koegzystowania. Taki który będzie dawał radość zarówno samemu zainteresowanemu jak i całemu jego otoczeniu. A ekipa CrossFit Białystok pewnie jeszcze nie raz postara się aby stworzyć ku temu jak najbardziej sprzyjające warunki 😉

100 LAT CROSSFIT BIAŁYSTOK!!!