fbpx
O wszystkimOdżywianieOpinie

Hot Prot – Prościej nie można

dodany przezKamil Timoszuk 21 grudnia 2014 0 Komentarzy

Zdrowe jedzenie to niemal podstawa dobrego funkcjonowania wszystkich nas każdego dnia. Dla wielu osób jednak stwierdzenie „zdrowe jedzenie”. jest niemal synonimem innego stwierdzenia – „niesmaczne jedzenie”. W dzisiejszych czasach i przy obecnych możliwościach jakie oferują nam różni producenci, na szczęście jest to już tylko mit.

Pokusiłbym się też o stwierdzenie, że nasze jedzenie jest takie samo jak nasze życie. Jeśli chcemy i nic z nim specjalnego nie robimy, to może być ono szare i nudne. Jednak jeśli włożymy w nie trochę kreatywności i pomysłu oraz inwencji, to czasami efekty widoczne są bardzo szybko. Tym bardziej w czasach, kiedy świat nastawiony jest na szybkie działanie i taki sam też rozwój. Dobrym tego przykładem, są na przykład firmy produkujące wszelkiej maści odżywki lub suplementy dla ludzi aktywnych. Po wielu latach, gdzie podstawowym asortymentem tego typu biznesów, były białka oraz na przykład tak zwane przedtreningówki. Z biegiem czasu i wzrostem zapotrzebowania rynku na inne formy wspomagania, wiele firm zaczęło poszukiwać sposobów na to, jak można jeszcze ułatwić i tym samym też uprzyjemnić życie swoim klientom.

Z takiego też założenia wychodzi właśnie firma Amarok Nutrition, która od niedawna wspiera mnie oraz działania mojego bloga. Ludzie zarządzający tym przedsiębiorstwem dobrze wiedzą, że aktywni ludzie, którzy kupują ich produkty, to bardzo często ludzie starający się żyć zdrowo w różnych aspektach. Jednym z takich aspektów, jest na pewno wcześniej wspomniane przeze mnie jedzenie. Dlatego też Amarok, postanowił dać szansę każdemu kto szuka nowych sposobów, aby jego jedzenie mogło być jeszcze smaczniejsze, a przy okazji zdrowsze. W taki też sposób powstała seria sosów z linii Hot Prot.

Hot Prot 1

Nie ukrywam, że gdy pierwszy raz usłyszałem o tych sosach, to nie byłem do nich specjalnie entuzjastycznie nastawiony. Moim pierwszym skojarzeniem jakie mi przyszło do głowy w związku z nimi było to, że to kolejna, może trochę zdrowsza, ale jednak wersja sosów z torebki typu Knorr, Kamis czy inna tego typu masówka spożywcza. Dlatego też w pierwszej chwili sprawdziłem, co tam jest napakowane do składu owego specyfiku, który ma zagościć na moim talerzu w najbliższym czasie. I oto co zobaczyłem:

Hot Prot skład

Jak dla mnie, całkiem ciekawe zestawienie wartości. Spora ilość białka jest największym plusem, ponieważ czasami ciężko jest przejeść odpowiednią ilość w ciągu dnia, a taki sos może nam w tym trochę pomóc. Do tego aminokwasy, których się tam kompletnie nie spodziewałem są ciekawym urozmaiceniem. Jednak nie ma co ukrywać, że w przypadku tego produktu, najbardziej decydującym czynnikiem o jego wartości, w moich i pewnie nie tylko moich oczach, jest smak. Smak, który ma mi pasować i co ważniejsze, smak do którego chciałbym wracać. Czy to zadanie spełnia Hot Prot?

Hot Prot 2

Już na starcie do wyboru mamy 5 smaków naszego urozmaicenia obiadu – barbecue, carbonara, hot curry, grzybowy oraz 4 sery. Są to takie smaki, które w oryginalnej wersji lubi praktycznie każdy z nas. Dlatego już na początku poprzeczka dla tego produktu była zawieszona na dość wysokim poziomie. Do tego jeszcze na oficjalnej stronie producenta, możemy przeczytać coś takiego:

„W każdym ze smaków 8% stanowią naturalne składniki – mięso, przyprawy i warzywa dzięki którym nasze sosy smakują wyjątkowo intensywnie i naturalnie.”

Nie ma to jak jeszcze bardziej podnieść poprzeczkę oczekiwań klientów wobec własnego produktu dobrym marketingiem 😉 Nie pozostało więc nic innego jak tylko to przetestować. Zanim jednak do tego doszło to czekało mnie pierwsze zaskoczenie. Po otwarciu pierwszej puszki w środku nie znalazłem żadnej miarki, jaką mógłbym sobie wsypać sos do shakera. Wydało mi się to dość dziwne tym bardziej, że w opisie przygotowania na opakowaniu jest podana ilość właśnie w miarkach. Dlatego też z ciekawości postanowiłem otworzyć drugie opakowanie, aby sprawdzić czy to tylko jakiś błąd fabryczny czy może tak jest ze wszystkimi pudełkami. Na szczęście w drugim pojemniku miarka już była.

Hot Prot 3

Zachęcającą rzeczą jest to, że przygotowanie tego sosu jest niesłychanie proste. Mianowicie wsypujemy potrzebną ilość do shakera i dolewamy gorącej wody. To natomiast mieszamy przez chwilę w takim sam sposób, jak robimy to z przedtreningówkami, carbo czy innym białkiem. Ciekawym zjawiskiem zaobserwowanym przeze mnie już przy pierwszym użyciu było to, że gorąca woda w połączeniu z sosem i szczelnie zamkniętym shakerem, daje efekt wybrzuszenia spodu shakera 🙂 Na szczęście mija to zaraz po tym, gdy tylko rozszczelnimy shaker. Zaraz po otworzeniu go, nasz nos zaatakowany jest zapachem danego sosu, który naprawdę bywa intensywny. Ma to swój jeden minus, a mianowicie zapach ten zostaje w małym ale jednak stopniu w shakerze, nawet po dokładnym umyciu go. Dlatego też ja byłem zmuszony jeden shaker przeznaczyć tylko na sosy, a drugi do reszty suplementów. Nie jest to duży wydatek, bo dobry shaker można już kupić już za 10-12 złotych, a możemy oszczędzić sobie zaskoczenia w postaci zapachu grzybów pijąc na przykład ananasowe carbo 😉

Jak jednak wygląda kwestia najważniejsza czyli smak? Jak wiadomo w wielu przypadkach, jest to kwestia umowna, bo każdy ma swoje preferencje i swoje upodobania. Mi jednak większość z tych sosów bardzo posmakowało. Muszę jednak przyznać, że aby znaleźć „swoje smaki” każdego z nich, musiałem trochę potestować i pokombinować, jeśli chodzi o ilość i stosunek wody do proszku, jaki trzeba użyć. Nie każdy z tych sosów smakuje super gdy rozrobimy go w takich standardowych proporcjach jak jest to podane na opakowaniu. Jednak gdy znajdziemy już ten najbliższy naszym upodobaniom smak to jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Byłem nawet tym na tyle zaskoczony, że postanowiłem przetestować go na dwóch innych osobach, które nie bójmy się użyć tego określenia, są małymi wyroczniami w temacie smaku. Tym kimś była moja mama oraz babcia. O dziwo obu paniom Hot Prot posmakował. Dla mamy bardziej, dla babci trochę mniej, ale musicie zrozumieć – co stara szkoła to stara szkoła 😉

Tak więc jak widać na załączonym obrazku, Hot Prot to fajny produkt, który naprawdę może urozmaicić posiłki. Wcześniej jedzone w standardowy sposób ryby, ryż czy wołowina, może zyskać nowego sznytu. I o ile nie używa się tych sosów dzień w dzień aż do znudzenia, to jest to coś co moim zdaniem warto przynajmniej przetestować. Jeśli zaś posmakuje, to włączyć na stałe do swego menu.