CrossFitO wszystkim

Gimnastyka nie taka straszna

dodany przezKamil Timoszuk 12 czerwca 2018 0 Komentarzy

Podnoszenie ciężarów, szeroko rozumiane ćwiczenia wydolnościowe oraz gimnastyka – to trzy podstawowe składowe, na których zbudowany jest CrossFit. Tak się jednak złożyło, że niemal od chwili kiedy o CrossFicie zaczęło być głośno, jedna z tych składowych była traktowana po macoszemu.

Każda osoba, która trenuje CrossFit od zera, doskonale wie jak trudno jest nauczyć się jakiejkolwiek nowej rzeczy. Dla każdego kto od dawna nie miał nic wspólnego ze sportem, każde postawione przed nim zadanie jest wymagające. Wymagające, ale po dobrym poprowadzeniu przez trenera, nie niemożliwe do wykonania. Tak się jednak składa, że w większości miejsc gdzie CrossFit jest aktywnością bazową, nacisk kładziony jest w różnym stopniu na różne elementy. I dziwnym trafem, bardzo często tym traktowanym pobłażliwie elementem jest gimnastyka.

To, że podnoszenie ciężarów w różnej formie przez wiele lat dominowało w CrossFicie, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Widać to było na wszelkiej maści zawodach, gdzie przerzucane były kilogramy w ilości tonowej, jak i niestety też po programowaniu w wielu boxach. Nic później dziwnego, że z łatwością można było znaleźć ludzi, którzy snatchują czy cleanują trzycyfrowe ilości kilogramów, a z takimi ludźmi którzy robią 10 i więcej muscle upów lub chodzą po kilkanaście metrów na rękach unbroken był już problem. O pojawiającym się HSW czy jego wariacjach w regularnym programowaniu na klasach w boxach nie wspomnę. Na szczęście ten trend się zmienia, powoli bo powoli ale jednak.

Na pewno w tej prawdziwie „dobrej zmianie” pomagają szkolenia gimnastyczne, których jest coraz więcej. Szkolenia skierowane nie tylko do zaprawionych już w bojach zawodników, ale przede wszystkim początkujących. Takich osób, które chciałyby zaczerpnąć fachowej wiedzy od ludzi, którzy zjedli na tym zęby. Osób które będą w stanie pokazać zwykłemu Kowalskiemu, który pojawi się na takim szkoleniu, jak ważna, wartościowa, ciekawa i nie taka straszna jest ta gimnastyka. Gimnastyka, która idealnie buduje świadomość naszego ciała, bo nawet jeśli przyswoimy jeden czy drugi skill, to zawsze jest coś innego do poprawy lub nauczenia. Mnie osobiście ciekawi najbardziej ostatni z wymienionych punktów, ponieważ nie ma co ukrywać, sam miewam przed gimnastyką swego rodzaju lęki. Dlatego dziś napiszę wam parę słów o obozie pod nazwą All Stars Gymnastics Camp, na który w tym roku dotrę.


ASGC
to cykliczna impreza organizowana przez Marcina Szyca i Pawła Wierzchonia, która tym razem odbędzie się w Nysie na południu Polski, w terminie od 12 do 25 lipca w systemie dwóch turnusów. Podczas pierwszego z nich (12-18 lipca) wszyscy chętni podzieleni zostaną na 3 grupy – gimnastyka z elementami pod CrossFit, gimnastyka sportowa dla kobiet i mężczyzn, a także pole dance. Podczas drugiego turnusu (20-25 lipca) podział będzie taki sam, z wyjątkiem grupy pole dance.

Jednak moim pierwszym pytaniem jakie pojawiło mi się w głowie po tym jak zobaczyłem miejsce tego obozu, było to – Dlaczego Nysa? Nie dało się gdzieś dalej? 😉 Dopiero po zagłębieniu się w temat pewne fakty wyszły na jaw. Klub sportowy NTG Nysa, jest to jedna z najlepiej wyposażonych baz sportowych w Polsce jeżeli chodzi o gimnastykę sportową. Klub posiada nowoczesny i najnowszy sprzęt gimnastyczny, w której skład wchodzą pełnowymiarowa plansza gimnastyczna, brama na kółka gimnastyczne, poręcze symetryczne, koń z łękami, wysoki drążek gimnastyczny, batuty, ścieżka akrobatyczna, dół z gąbkami, lonże podwieszane i mnóstwo innego sprzętu do asekuracji i do profesjonalnego treningu gimnastycznego. Jednym słowem prawdziwy gimnastyczny plac zabaw dla dorosłych 🙂

Za fachowość prowadzonych zajęć będzie odpowiadać doświadczona kadra trenerska w skład której wejdą:

Trenerzy

1. Marcin Szyc – Trener II klasy w gimnastyce sportowej , czołowy trener gimnastyki pod Crossfit
2. Paweł Wierzchoń – Trener II klasy w gimnastyce sportowej ( klub Legia Warszawa )
3. Piotr Kulbicki – Trener II klasy w gimnastyce sportowej ( klub Legia Warszawa )
4. Kamila Zarzycka – Trener gimnastyki sportowej kobiet ( SMS Olsztyn )

Instruktor gimnastyki

1. Bartosz Jurkiewicz – Instruktor gimnastyki sportowej ( klub Ronin Team )

Instruktorki Pole Dance

1. Iwona Drzymała
2. Agnieszka Jurczak

Zawodnicy kadry narodowej

1. Jakub Valles – Zawodnik AZS- AWF Kraków, student AWF Kraków
2. Jakub Piwowarski – Zawodnik AZS- AWF Kraków, student AWF Kraków
3. Ewelina Janus – Zawodniczka UKS SMS Olsztyn

Jak więc widać gołym okiem fachowców w Nysie nie zabraknie. Każde z zajęć będzie prowadziło 2 instruktorów, a do tego każda z grup będzie wspierana przez zawodnika, który będzie służył wszystkim campowiczom swoją wiedzą i doświadczeniem. Co jak co, ale żaden z boxów w tym kraju takim zapleczem pochwalić się nie może 😉 Dwie jednostki treningowe dziennie będą wystarczającym czasem aby przyswoić masę nowej wiedzy. Wiedzy i umiejętności, które później będzie można szlifować i przede wszystkim stosować w codziennej praktyce w boxie lub miejscu gdzie adept trenuje. Jednak jeśli dla kogoś to będzie niewystarczająca dawka, to podczas trzeciej sesji treningowej na campie, na różnych stacjach, każdy będzie mógł doszlifować swoje braki na których chciałby się skupić.

W trakcie ASGC odbędzie się też Challenge Day, w czasie którego będzie można wygrać nagrody rzeczowe, które będą na pewno fajnym dodatkiem do pakietu startowego. W jego skład wejdzie koszulka, worek treningowy, silikonka oraz wsparcie suplementacyjne od firmy Aliness. Do tego wszystkiego bądźmy ze sobą szczerzy – nie samym treningiem człowiek żyje 😉 Więc chyba nie jednego ucieszy fakt, że oprócz harówki czysto gimnastycznej, w planach są też wieczory integracyjne, wykłady teoretyczne poruszające różne zagadnienia, ogniska, gry planszowe i co tylko jeszcze ludziom przyjdzie do głowy podczas obozu 🙂

Nie wiem jak wy, ale do mnie coś takiego przemawia. I oczywiście, ktoś może napisać, że co ja tam wiem skoro jeszcze tam nie byłem. I będzie miał rację, ale… Ja przed chwaleniem kogoś lub czegoś, lubię sobie posprawdzać lub popytać bardziej wtajemniczone, a zarazem zaufane osoby o weryfikację tego co obiecują organizatorzy, a co później realnie oferują. I w przypadku All Stars Gymnastics Camp nie trafiłem jeszcze na kogoś, kto by żałował poświęconego czasu lub pieniędzy. A skoro tak wygląda sytuacja to ja się autentycznie cieszę, że znajdę się w Nysie jadąc prosto z Krotoszyna i tegorocznej edycji LOGinLAB. Może dzięki temu wyjazdowi polubię się trochę bardziej z gimnastyką, która nie będzie taka straszna.

Jeśli ktoś chciałby także wybrać się do Nysy, to najlepiej jest sprawdzić fanpage All Stars Gymnastics Camp, który pojawi się po kliknięciu w poniższą fotkę.

Tam znajdziecie wszelkie szczegółowe informacje na temat cen, noclegów, wyżywienia czy też kadry trenerskiej. I jeśli realnie bierzecie pod uwagę ten wyjazd, to radziłbym się pospieszyć, bo miejsca w różnych grupach rozchodzą się bardzo szybko. A szkoda by było abyście skończyli tak jak ja w tym roku z moim wyjazdem na Regionalsy do Berlina, które po zwlekaniu z kupnem wejściówek, byłem zmuszony obejrzeć w domu 😉