fbpx
CrossFitFoto & VideoO wszystkimZawody & Eventy

Gimnastyczne wakacje ASGC 2019

dodany przezKamil Timoszuk 15 sierpnia 2019 0 Komentarzy

Dlaczego ten czas tak zasuwa? Czy ktoś mógłby go trochę zwolnić? Jeszcze niedawno byłem, przeżywałem i uwieczniałem na swoich zdjęciach, gimnastyczną imprezę All Stars Gimnastics Camp w Białej Podlaskiej podczas jej zimowej edycji. A tu nie wiadomo kiedy jesteśmy po letniej edycji tej świetnej imprezy.

Jesteśmy już po” jest dosyć łagodnym określeniem, ponieważ ASGC 2019 w Nysie odbył się w dniach 15-21 lipca. Tak więc praktycznie jesteśmy już miesiąc po. Ja natomiast starając się nie zatrzymywać i ciągle działać, nawet ten tekst piszę siedząc w pociągu jadącym do Warszawy. Jednak w głowie mam poczucie, że wszystko to co się wydarzyło w kompleksie gimnastycznym NTG Nysa zdarzyło się jakby wczoraj. A wierzcie mi – działo się tam od cholery 🙂

 

Dla mniej wtajemniczonych napiszę jeszcze, że All Stars Gymnastics Camp to tygodniowy obóz gimnastyczny w różnych miejscach Polski. Skierowany jest on do wszystkich, którzy z jednej strony chcą poprawić swoje umiejętności gimnastyczne, a z drugiej spędzić fajny czas z pozytywnymi ludźmi. Dla większości z was pojawia się też pewnie od razu pytanie – a dla kogo jest ten obóz? Po tym jak byłem już na trzech edycjach tego eventu, z całą stanowczością i odpowiedzialnością, stwierdzam, że dla każdego. Myślę, że spokojnie mogą to potwierdzić zarówno ludzie którzy mieli już do czynienia z gimnastyką wcześniej, jak i matki z córkami, które pojawiły się na ASGC po raz kolejny. Ktoś może zapytać też o przedział wiekowy osób które korzystają z takiej możliwości. I tu trzeba stwierdzić dość mocno „marketingowo”, ale jak najbardziej prawdziwie, że były tam osoby od 9 do… 49 lat 🙂 Jeśli ktoś poczuł się w tym momencie urażony to sorry 😉 Ja zawsze trzymam się wersji, że nasz wiek to tylko liczba.

Tak sobie teraz siedzę i myślę nad tym jak mógłbym opisać ten obóz, aby z jednej strony nie brzmiało to jak marketingowy bełkot za który mi nikt nie płaci 😉 Z drugiej natomiast ciężko jest mi na siłę pisać o tym czasie spędzonym w Nysie źle, bo kurde źle nie było! Ba, przez większość czasu było po prostu świetnie! Dla czego tak było? Z jednej strony po raz kolejny wypaliła organizacja czasu dla ludzi na obozie. Mam tu na myśli fakt, że przez cały tydzień nie było praktycznie chwili aby ktoś mógł powiedzieć, że jest nudno, bo nie ma co robić. Trzy jednostki treningowe dziennie, czas na regenerację, a także integracja – to trzy składowe z jakich składał się praktycznie każdy dzień. Każdy miał też dowolność w wyborze tego czy ważniejsza jest dla niego regeneracja czy integracja 😉 Tej drugiej w tej edycji ASGC było pod dostatkiem i to w bardzo różnych formach – gry planszowe („Pociągi” dają radę), wyjścia do miasta, na plażę, ognisko w świetnym forcie czy końcowa dyskoteka. Jak na kilka dni, to był praktycznie maks jaki można było wycisnąć – i z miejsca i z ludzi 😉 Ja tym razem nie korzystałem z tego w jakimś ogromnym stopniu, z racji pewnych założeń i planów jakie w tej chwili realizuję wobec siebie. Ale nie czułem się z tym źle. Po prostu priorytety wzięły górę i wiecie co? Jest mi z tym zajebiście.

Żeby jednak nie było, pomimo tych wszystkich atrakcji, to nadal treningi i łapanie nowych umiejętności były głównym założeniem czasu w Nysie. O to aby był to czas spędzony przede wszystkim efektywnie, zadbała tradycyjnie wykwalifikowana kadra trenerska, która czuwała nad ponad 60 ludźmi. Czy któraś z tych osób która wyjechała z Nysy mogłaby powiedzieć że się kompletnie niczego przez ten czas nie nauczyła? Nie podejrzewam. A jeśli nawet ktoś taki by się znalazł, to mam wrażenie, że stało się tak tylko na jego własne życzenie 🙂 System dopracowywany przez kilka lat istnienia obozu nie dopuszcza takiej możliwości, aby ktoś nie znalazł na nim nic co by go interesowało. Wszystko za sprawą tego, że od początku każdego obozu jest parę dni na to, aby każdy oswoił się z miejscem, zobaczył na co może sobie pozwolić lub podpatrzeć u innych czego na przykład chciałby się nauczyć.

Niemal od zawsze nieustającą popularnością i powodzeniem cieszą się zajęcia prowadzone przez Marcina Szyca, który już zasłynął ze swoich ciężkich ale niezwykle efektywnych treningów. To na jego zajęciach ludzie zdobywają największą świadomość swojego ciała i tego co można z nim robić w późniejszych etapach. Wystarczy tylko brać udział w jego zajęciach, chłonąć wiedzę, a następnie stosować się do jego zaleceń – tak samo na obozie jak i po jego zakończeniu. Czy to znaczy, że innym trenerom czegoś brakuje? W żadnym wypadku! Każdy z nich daje jakąś wartość każdemu chętnemu. Gdyby było inaczej to na pewno tych trenerów nie byłoby na tym obozie 🙂 Moją cichą faworytką jest Kamila Zarzycka, która na obozach ASGC uczy dziewczyn w największym stopniu równoważni i poręczy. Dwóch elementów gimnastyki, z którymi mało osób ma w swoim życiu do czynienia. Jak jednak pokazuje ten obóz, zawsze jest grupa kobiet, która chciałaby spróbować swoich sil w tym temacie. Choć napisać, że te kobiety tylko próbują tego, to tak jakby nic nie napisać. Każda z pań zdobywa konkretny skill, który widać już po paru dniach sumiennej pracy. A że nie jest to takie proste, miałem okazję przekonać się na własnej skórze w chwili gdy kazano mi samemu się wdrapać parę razy na równoważnię 😉 W takich chwilach zyskuje się jeszcze większy szacunek zarówno do osób które tego się tego uczą od zera, jak i mistrzyń w tej dziedzinie. I nawet jeśli są to umiejętności, które w codziennym życiu nie będą specjalnie ważne czy potrzebne, to zdobycie ich i wiążąca się z tym satysfakcja z osiągnięcia celu lub nawet spełnienia marzenia – jest tego warta.

Ja ten obóz zapamiętam też na pewno z tego, że był to dla mnie chyba najbardziej aktywny fotograficznie z obozów. Oprócz samego uwieczniania na zdjęciach kolejnych jednostek treningowych, co mieliście w sumie okazję już widzieć na moim fanapge, udało się jeszcze zrealizować kilka projektów pobocznych. To w sumie nawet zabawne, że doszedłem do takiego momentu, że formą odpoczynku od robienia zdjęć, było dla mnie robienie innych zdjęć, poza salą gimnastyczną. To musi oznaczać, że chyba całkiem mocno lubię to co robię 😉 Nie byłoby to w sumie możliwe, gdyby nie reszta Media Teamu ASGC czyli Mateusza i Bartka. Panowie filmowcy, którzy robili takie sztosy, że aż głupio mi było robić gorsze rzeczy, a więc trzeba było trzymać poziom 😉 Filmowe podsumowania z każdego dnia, które produkował Mateusz, mogliście oglądać na bieżąco. Pod spodem zaś wklejam wam jeszcze gorące, trwające niecałe dwie minuty, podsumowanie obozu autorstwa Bartka. I powiedzcie mi, że to nie jest dobre 😉

I jest ! Oficjalny film z naszego letniego obozu ASGC Nysa 2019 !To już V edycja tego zacnego wydarzenia, na które przybyło 63 osoby !Serdecznie zapraszamy do obejrzenia podsumowania tego co się w tym roku wydarzyło na obozie 😉 A się działo ! Oznaczajcie swoich znajomych, którzy powinni obejrzeć ten film i wybrać się z Wami na kolejną edycję. Zachęcamy do komentowania, lajkowania oraz udostępniania filmu przez wszystkich uczestników obozu :)———————————-⭐Organizatorzy⭐SZYC_Gymnastics CoachGym Solutions – Paweł Wierzchoń Gymnastics Coach ⭐Obsługa cateringowa⭐Body Chief – Zniżka na catering -10% zgłoś na hasło na priv⭐Sponsorzy⭐MTideaFoods by AnnAliness naturalne suplementy diety – Zniżka na suplementy firmy Aliness -5% na hasło GymsolutionMegaStroje.pl ⭐Wsparcie medialne⭐KamilTimoszuk.plOkiem SportowcaDigital Damage

Opublikowany przez All Stars Gymnastics Camps Poniedziałek, 12 sierpnia 2019


Oglądając ten zlepek zaledwie urywków obozu, pojawia mi się typowy banan na buzi. Głównie dlatego, że doskonale wiem, że działo się tam znacznie więcej. Działo się tam wiele też takich rzeczy, z powodu których ja chętnie tam wrócę. Wy zaś powinniście się po prostu zastanowić czy nie warto poświęcić tygodnia na nowe miejsce, ludzi i doświadczenia. Bo czy przypadkiem nie to się liczy w życiu bardziej, aniżeli te bardziej powierzchowne wartości?