fbpx
CrossFitFoto & VideoO wszystkimZawody & Eventy

FIWE czyli wizja przyszłości fitnessu

dodany przezKamil Timoszuk 13 września 2015 6 komentarzy

Żyjemy w takich czasach, kiedy coraz więcej osób zwraca uwagę na to co jeść i jak trenować czyli jak po prostu żyć aktywniej oraz zdrowiej. Ten trwający już jakiś czas, ale ciągle się nasilający trend, widzą doskonale wszelkiego rodzaju firmy. Poważne przedsiębiorstwa, które chcą za wszelką cenę zachęcić każdego, do skorzystania z jego nowatorskich rozwiązań.

Bardzo dobrym sposobem na to, aby dotrzeć do potencjalnego klienta, zarówno indywidualnego jak i też biznesowego, są targi. W naszym kraju różnego rodzaju targi, na różnym poziomie i z różnym poziomem organizacji, istnieją nie od dziś. Jednak tylko niektóre z nich z biegiem kolejnych lat i kolejnych organizowanych edycji, zyskują na swojej renomie. Ja jeszcze jakiś czas temu, raczej nie spodziewałbym się, że będę gościł na tego typu imprezach, ale jak widać wszystko potrafi się zmienić 😉 Takim też sposobem miałem okazje zobaczyć targi organizowane wraz z takimi imprezami crossfitowym jak Cross Baltic Challenge w Gdańsku czy też Poland Throwdown we Wrocławiu. Wtedy jednak to był to dla mnie jedynie dodatek do samych sportowych zmagań. W minioną sobotę pojechałem zaś do Warszawy specjalnie po to, aby aktywnie uczestniczyć w imprezie o nazwie FIWE – Międzynarodowe Targi Branży Fitness & Wellness.

FIWE 2015 1

Wszystko to za sprawą ekipy Fitness Motywatory, która także była obecna na tej imprezie wraz ze swoim stoiskiem. Była to fajna okazja do tego aby zarówno spędzić dobrze i efektywnie czas, a także poznać wielu fajnych ludzi. Innymi słowy było to typowe łączenie przyjemnego z pożytecznym. Będąc też w takim miejscu, nie mogłem sobie odmówić tego, aby pochodzić i zobaczyć na własne oczy, w jaką stronę chce podążać branża fitness oraz wellness w najbliższej przyszłości. I nie ma co ukrywać, że po tym co zobaczyłem, to niewątpliwie mam trochę mieszane odczucia. Ale zacznijmy po kolei…

FIWE 2015 2

FIWE 2015 3

FIWE 2015 4

FIWE 2015 4a

Cała impreza odbywała się w kompleksie trzech hal o nazwie Centrum Expo XXI. Już od samego wejścia, można było się przekonać, że każda z tych hal spełnia swoją oddzielną funkcję na tych targach. Jednak żeby dostać się dalej niż tylko do pierwszej hali, gdzie było tylko paru wystawców, trzeba było kupić bilet. Natomiast aby to zrobić, to jeśli ktoś się lekko spóźnił to musiał się liczyć z tym, że czeka go stanie w nie małej kolejce, która w pewnym momencie miała nawet kilka zakrętów. To pokazuje też to, jak wiele osób w niemal każdym wieku, ma ochotę zobaczyć różne fitnesowe nowinki ze świata. Z drugiej też strony, była to dobra rozgrzewka przed innymi, dokładnie dwoma kolejkami, w których wiele osób ku mojemu nieskrywanemu zdziwieniu postanowiło również stać. Zanim jednak do nich dojdę, to muszę napisać o tym, że byłem ciekaw też tego, czy na takiej imprezie w jakimkolwiek stopniu pojawią się crossfitowe akcenty, czy raczej cała para pójdzie w środowisko fitnesowo-kulturystyczne. Jak się okazało, znalazły się trzy firmy, które postanowiły przebić się przez ten dominujący trend i wszystkie one ustawiły się w hali, gdzie prezentowany był głównie sprzęt do ćwiczeń. Tymi firmami był CrossLife, HES oraz Proud.

FIWE 2015 5

FIWE 2015 6

FIWE 2015 7

Które z tych trzech miejsc podobały mi się najbardziej? Moją prywatną klasyfikację otwiera zdecydowanie Proud, przed HES-em oraz CrossLife. Co ciekawe, ostatnia z tych firm miała z logistycznego punktu widzenia, stoisko ulokowane wręcz znakomicie, bo tuż przy samym wejściu do hali ze sprzętem. HES natomiast był teoretycznie najdalej, ale też i obok miejsca, gdzie pozowała do fotek i rozdawała autografy jedna z gwiazd tych targów czyli niejaki Hannibal For King. Proud zaś był w samym centrum pomieszczenia i uwagi, co mogłem stwierdzić, widząc podchodzących co jakiś czas ciekawych asortymentu osób. Na targach była też obecna firma Reebok, i to w dość znacznym stopniu, jednak nie mogę jej zaliczyć tym razem do firmy crossfitowych. Wszystko dlatego, że na FIWE Reebok postanowił promować inny swój flagowy produkt w postaci treningu o nazwie Body Pump i każdy chętny mógł spróbować swoich sił w tym rodzaju treningu/zabawy. Gdy jednak oglądałem to z boku to uważam, że nie każdy do końca powinien. Nazywajcie mnie hejterem, kolesiem co chrzani bzdury lub się po prostu nie zna, ale gdy widzę ludzi, którzy zaczynają trenować z kwadratową sztangą na plecach lub na klatce piersiowej, mając przy tym problem ze zwykłym przysiadem bez obciążenia, to chyba nie wszystko jest OK. Z moich rozmów z napotkanymi osobami wiem też, że nie jestem odosobniony w swojej opinii. Jednak nie ma się co oszukiwać, a takie targi są na to najlepszym przykładem, że obecny fitness idzie właśnie w taką stronę – Ma być szybko, głośno, kolorowo. I do tego ludzie mają się mocno spocić, bo to właśnie ilość wydzielonego przez ćwiczącego potu, jest rzekomym największym i najbardziej miarodajnym wyznacznikiem udanego treningu. Z drugiej jednak strony potwierdza się to o czym mówię praktycznie zawsze, że lepiej aby dana osoba poszła sobie na jakiekolwiek zorganizowane zajęcia sportowe, niż ma siedzieć w domu przed telewizorem. Fajnie by jednak było aby ludzie się przy okazji jeszcze czegoś uczyli i byli coraz bardziej świadomi.

FIWE 2015 8

FIWE 2015 9

FIWE 2015 10

FIWE 2015 11

FIWE 2015 12

FIWE 2015 12b

Zresztą po przejściu się po całej strefie z różnymi sprzętami do treningu moja opinia jest ciągle taka sama jak ta, o której pisałem na swoim fanpage na Facebooku. Mianowicie oglądając kolejne sprzęty, kolejnych producentów, które są coraz to bardziej kolorowe, świecące i napakowane wszelką elektroniką rodem z NASA, można odnieść wrażenie, że one służą nie tylko do treningu czy tez odnowy biologicznej, ale także i do lotów w kosmos. Niektóre z prezentowanych sprzętów były na pierwszy rzut oka wręcz absurdalne. Przy jednym ze stanowisk, gdzie w głównej roli wystąpił kawałek podłogi z wieloma linkami, którymi się do owej podłogi ćwiczący przyczepia, prezentujący to człowiek dłużej się podpinał niż realnie trenował.

FIWE 2015 12a

Szczytem napakowania elektroniki do sprzętu do ćwiczeń było jednak stoisko, które promowały takie panie Avatarki.

FIWE 2015 13

Pozdrawiam z tego miejsca szczególnie jedną z nich, która nie mając możliwości zmycia z siebie tego makijażu na hali, musiała wracać w takim stanie do domu. To musiał być pamiętny powrót 😉 Wracając jednak do sprzętu promowanego przez te panie, to jego idea polega na tym, aby wbić się w taką aparaturę jaką one mają na sobie i podpiąć się do prostego słupka z monitorem. Wtedy zaś czeka nas naśladowanie ruchów komunikowanych nam na monitorze pod całkowitą kontrolą owych „receptorów”. Czy tylko ja zwariowałem i uważam to za dziwne, czy to może jednak świat trochę zapędził się w dziwny fitnesowy róg? Co jednak ciekawsze, tego typu maszyny zapewne pojawią się w jakichś siłowniach i ludzie będą testować skuteczność tego rozwiązania. Mnie na pierwszy rzut oka to niespecjalnie przekonuje. Poza tym na wielu stoiskach, z tego co udało mi się zaobserwować, wiele osób przyszło na FIWE także po to, aby zrobić tam swój regularny trening. I w sumie to całkiem ciekawe doświadczenie, o ile ktoś lubi trenować z masą przewijających się przez targi osób jako publiką.

FIWE 2015 14

Po opuszczeniu jednak tego miejsca, do zobaczenia była jeszcze druga hala, która była poświęcona niemal w całości jednemu tematowi czyli wszelkiej maści suplom! Królami tego pomieszczenia oraz całej imprezy ewidentnie była jedna firma w postaci Treca z ich najbardziej rozpoznawalnym ambasadorem czyli Michałem Karmowskim. Nie sposób było wręcz przejść obojętnie obok stoiska tej firmy i samej osoby Michała. Zresztą ogólnie ciężko było się tam przebić już na początku, ponieważ Trec ze swoim stoiskiem stanął tuż przy samym wejściu. A stojący tam, rozdający tam autografy i pozujący do fotek kulturystyczny celebryta generował taki tłum czekających osób w kolejce, że naprawdę długimi chwilami ciężko się było przebić dalej, aby zobaczyć inne stoiska. Te natomiast jak dla mnie w pewnej chwili zaczęły się zlewać w jedną całość. Bowiem na każdym z tych stanowisk można było sobie obejrzeć, spróbować i ewentualnie zakupić jakieś białka, kreatyny czy inne przedtreningówki. Jeśli ktoś zdecydował się dokładnie sprawdzić i przetestować każde ze stoisk, to jestem przekonany, że pod koniec swojego zwiedzania, nie był już w stanie odróżnić jednego od drugiego. Tak właśnie jednak wygląda obecny rynek tego typu produktów, gdzie jest zaledwie kilku dużych graczy, a cała reszta stara się im dorównać na różne sposoby. Trec jednak w moim przekonaniu wyrasta ponad tą resztę, ponieważ ma już za sobą potężną rzeszę fanów, którzy chodząc po targach dumnie prezentowali bluzy czy też koszulki z emblematami tego producenta.

FIWE 2015 15

FIWE 2015 16

Na końcu tego pomieszczenia ustawiona była zaś scena, na której miał się odbyć kolejny konkurs kulturystyczny czyli brązowe Panie oraz Panowie mieli eksponować swoje bicki i tricki. W drugim zaś rogu rozstawili się ludzie, którzy promowali Street Workout. I co ciekawe ludzi chcących ich zobaczyć w akcji długimi momentami było naprawdę sporo. Zresztą z mojego punktu widzenia nie jest to aż tak dziwne, jeśli weźmiemy pod uwagę efektowność tych dwóch aktywności. Do tego wszystkiego trzeba też dodać fakt, że wiele firm w obecnych realiach, bardzo często łączy to, aby do swojego flagowego produktu dorzucić jeszcze ciuchy. Czy to w formie dodatku, czy to nawet oddzielnej linii odzieży sygnowanej ich logiem. Jest to niewątpliwie ciekawa i zarazem skuteczna forma reklamy, bowiem nie dość że potencjalny klient taką koszulkę czy bluzę kupi za żywą gotówkę, to jeszcze na dodatek będzie żywym słupem reklamowym.

FIWE 2015 17

FIWE 2015 18

Do tego wszystkiego warto też dodać to, że podczas targów odbywały się różnego rodzaju konferencje czy też „pogadanki” różnych osób na różne tematy. Kompletnie za darmo można było spotkać się i posłuchać co mają do powiedzenia fachowcy z różnych dziedzin i być może coś z tego wyciągnąć dla siebie. Mi niestety nie udało się dotrzeć na żadne z takich spotkań, ale kilka osób które było, to bardzo mocno sobie chwaliło taką formę. Ja w tym czasie między innymi stałem na stoisku Fitness Motywatory gdzie starałem się zachęcać ludzi do różnych rzeczy 😉 W tym miejscu jednak muszę podziękować wszystkim tym, którzy podchodzili do mnie aby przywitać się, pogadać, przybić piątkę czy zrobić fotkę. Każdy wyraz waszej sympatii jest dla mnie tak samo miły, co przede wszystkim ważny. Ważny głównie dlatego, że jest to bardzo fajny dowód na to, że to co staram się robić, pisać czy też mówić, nie trafia w kompletna próżnię, a poprzez kable od internetu i nie tylko, trafia po prostu do was. I jest mi cholernie przyjemnie z tym faktem, dlatego też wielkie DZIĘKI!

FIWE 2015 19

FIWE 2015 20

FIWE 2015 21

Tak więc jak widać, zaledwie jeden dzień spędzony na FIWE obfitował w sporo różnego rodzaju wydarzeń czy spotkań. Same targi jednak uświadomiły mi w dużej mierze to, że branża fitness nastawia się głównie na klienta masowego, który łyknie bardzo wiele różnego typu rzeczy, które są kolorowe, świecące i pozornie interesujące. Czy to jest dobry kierunek? Pod wieloma względami tak, a pod wieloma nie. Zawsze bowiem istnieje szansa na to, że osoba zachęcona do jakiejkolwiek aktywności ruchowej, po jakimś czasie być może będzie na tyle świadoma, aby szukać dalej jeszcze bardziej efektywnych dla siebie rozwiązań. I takie targi jak FIWE są w stanie takie poszukiwania trochę ułatwić.