fbpx
CrossFitFoto & VideoO wszystkim

Filmowe wspomnienie Runmageddonu

dodany przezKamil Timoszuk 26 lipca 2014 0 Komentarzy

Nareszcie są! Pomimo upływu już tygodnia od pierwszego występu ekipy CFP w biegu zwanym Runmageddon, to materiały filmowe są fajnym wspomnieniem tego dnia. Wiele osób na nie czeka i dlatego z wielką przyjemnością je dziś zaprezentuję. Zapraszam!

O moich wrażeniach z całego dnia spędzonego w ubiegłym tygodniu w Warszawie, możecie poczytać pod TYM adresem. Rynmageddon oglądany z pozycji kibica w moim odczuciu nie jest jakoś specjalnie atrakcyjny. Zdaję sobie jednak znakomicie sprawę z tego, że z pozycji osoby biegnącej czyli czynnie biorącej udział w tym całym szaleństwie może to wyglądać zupełnie inaczej. Już sam fakt, że Runmageddon jest stylizowany na „wojskowe klimaty”, w moim prywatnym odczuciu nie działa na jego korzyść. Sądząc jednak po liczbie uczestników jaka wzięła udział w przeciągu dwóch dni warszawskiej imprezy, to nie każdy musi się ze mną w tym temacie zgodzić.

Poza tym ja nie miałem okazji śledzić poczynań swoich kolegów z pierwszego szeregu, ponieważ w tym samym czasie kiedy oni biegli, ja wykonywałem WOD-y z ekipą CrossFit MGW. Dlatego też wszystkie poniższe filmy jakie za chwilę obejrzycie, dla mnie też były ciekawe pod tym kątem, że widziałem te sytuacje po raz pierwszy. Nie zrobiłbym tego gdyby nie dzielny i nieustraszony w boju operator swojego telefonu, którym nagrywał wszystko, a następnie mi udostępnił – Helmut! Zresztą to on też okrasił kilkoma jakże trafionymi w punkt komentarzami owe filmy, które dzięki temu nabierają jeszcze większej wartości 😉

A wszystko zaczęło się od biegu i przeskoku przez wielkie bele słomy, które wszystkim stały na drodze. Jedni sobie radzili z nimi lepiej, inni gorzej, ale jak się okazało w trakcie, technika miała tu spore znaczenie.

O ile z pierwszymi przeszkodami uczestnicy radzili sobie sami, tak przy niektórych potrzebna była pomoc kolegi lub koleżanki. I to waśnie między innymi tutaj wyszło zgranie ekipy CrossFit Podlasie.

Przy wspinaniu się na drabinę z opon także cenne były wskazówki innych.

Czasami jednak ludzie z Podlasia potrzebowali kogoś z boku aby krzyknął i ich pobudził. Te role po raz kolejny spełnił Helmut. Wyszło też przy okazji to, kto pojechał do Warszawy na ten bieg po to aby się sprawdzić, a kto po sławę i dla zaspokojenia swojego parcia na szkło 😉

Niektórzy też dostali propozycję sesji zdjęciowej…

…z której głupio by było nie skorzystać 😉

fotka sesja

Później jednak nie było już tak wesoło bo przed biegnącymi wyrosły dwie ściany do przeskoczenia.

Jak widać jednak wspólnymi siłami można było dokonać wszystkiego 🙂

Ja także podczas biegu zaliczyłem swój mały i nieświadomy w sumie epizod. Tak to jednak bywa kiedy ma się to wyczucie czasu i dzwoni się w odpowiednim czasie do odpowiednich osób 😉 Główni bohaterzy zaś zmagali się w tym czasie z wodą, której podczas tej imprezy nie brakowało.

I takim oto sposobem dobiegli oni do szczęśliwego końca. Pomimo tego, że po biegu, nie wyglądali zbyt reprezentacyjnie, to nikt nie żałował, że zdecydował się na przyjazd.

Runmageddon Rekrut 2014 Warszawa 8

Co więcej, chodzą już plotki o kolejnej wyprawie, na kolejną tego typu imprezę, ale tym razem nad nasze polskie morze już we wrześniu. Pomimo, że pomysł samej imprezy nadal do mnie nie przemawia, to już sam wyjazd jak najbardziej. Wszystko jednak i tak zweryfikuje życie w niedalekiej przyszłości. Nawet zaś jeśli nie dojdzie to do skutku, to takie materiały filmowe jak te powyższe będą na pewno fajną pamiątką na przyszłość.