Foto & VideoO wszystkim

Dziesięć czarno-żółtych lat

dodany przezKamil Timoszuk 7 lutego 2016 1 Komentarz

Co można zrobić przez 10 lat? Wielu by pewnie powiedziało, że wszystko. Ale nie zawsze trzeba robić wszystko aby być szczęśliwym i uszczęśliwiać tym samym innych. Wystarczy robić wielkie rzeczy w swojej małej ojczyźnie tak jak robią to Lowlanders Białystok.

Futbol amerykański to sport który u wielu milionów ludzi wywołuje wielkie emocje, a u innych powoduje zwykłe niezrozumienie. No bo jak można kopać czy też rzucać piłkę, która przypomina jajko? Europa ma już jeden futbol wymyślony dawno temu i niespecjalnie jest gotowa na to aby przyjąć kolejny. Są jednak tacy śmiałkowie, którzy biorą na swoje barki ciężar krzewienia w narodzie wiedzy na ten temat. I tak już od 10 lat…

10-lecie Lowlanders Białystok grafika

To właśnie 10 lat temu w Białymstoku grupka śmiałków, lub też jak kto woli wariatów, wymyśliła sobie że fajnie by było zaszczepić na podlaskim gruncie amerykański sport narodowy. Od pomysłu do realizacji nie trzeba było zbyt długo czekać, bo jak powszechnie wiadomo „tylko wariaci są coś warci”, a kto wariatom zdoła się przeciwstawić? 😉 I takim oto sposobem, pokonując przez kolejne trudności i rozwijając się sukcesywnie, ekipa Lowlanders Białystok spotkała się w jednym z białostockich klubów aby świętować 10-lecie swego istnienia.

10-lecie Lowlanders Białystok 1

10-lecie Lowlanders Białystok 2

10-lecie Lowlanders Białystok 3

Jak wiadomo zespół futbolu amerykańskiego liczy sobie znacznie więcej osób aniżeli drużyna koszykarska czy też piłkarska. Nic więc dziwnego, że doliczając do tego jeszcze partnerki zawodników oraz zaproszonych gości, impreza była jak najbardziej tłumna. Zresztą gdyby nawet ktoś zaplanował sobie wszystko od początku do końca, to tego że zbiegnie się ten jubileusz razem z medialnym szumem jaki towarzyszy Ludziom z Nizin w ostatnim czasie, przewidzieć się raczej nie dało. Nikt chyba jednak nie narzeka na dobrą passę jaka trwa i jak się też okazało na samym jubileuszu będzie miała swoją kontynuację.

10-lecie Lowlanders Białystok 4

10-lecie Lowlanders Białystok 5

10-lecie Lowlanders Białystok 6

10-lecie Lowlanders Białystok 7

Gdy wszyscy w końcu dotarli na miejsce za mikrofon mógł chwycić samozwańczy mistrz ceremonii czyli Rafał Bierć. Na szczęście oszczędził ludziom swoich przydługich przemów tylko od razu przeszedł do konkretów czyli tak jak lubi najbardziej 😉 A niewątpliwym konkretem był pokaz wszystkich promocyjnych filmów Lowlanders Białystok jakie powstały na przestrzeni lat. Nie jednemu zawodnikowi podczas ich oglądania pewnie się łezka w oku zakręciła, bo niewątpliwie było co wspominać. Lata treningów, meczów, wyjazdów, przygód i wielu innych rzeczy zebrane w takich filmowych pigułkach muszą robić wrażenie. Tym bardziej, że nawet po jakości oglądanych filmów można było zobaczyć jak bardzo rozwijał się ten klub – nie tylko pod względem sportowym, ale też i marketingowo-medialnym. Wszystko oczywiście zakończyła niemal już oskarowa produkcja, która podbiła niewątpliwie internet. Wieńczące wszystko oklaski i okrzyki były chyba najlepszym komentarzem do tego jak wielkie emocje budzi ten film!

10-lecie Lowlanders Białystok 9

10-lecie Lowlanders Białystok 10

10-lecie Lowlanders Białystok 8

10-lecie Lowlanders Białystok 11

Przy okazji takiego jubileuszu nie można było się wymigać od tego, aby dać powiedzieć kilka słów do mikrofonu zasłużonym przez lata osobom. Każda kolejna z wywoływanych na scenę osób otrzymywała okazjonalna statuetkę za różne zasługi. W takich też chwilach przyjemnie było patrzeć na tych ludzi, którzy byli autentycznie zaskoczeni i wzruszeni zarazem. Dlatego też ich przemowy krótsze bądź dłuższe, mniej lub bardziej zabawne, płynęły prosto z serca i na pewno trafiały do każdego słuchającego. W takich też chwilach ja sobie bardziej uświadamiam dlaczego mnie taka inicjatywa jak Primacol Lowlanders Białystok w ogóle interesuje. Oczywiście sport sam w sobie oraz towarzyszące mu emocje to jedno, ale drugie to widoczne w tych ludziach poświęcenie i dążenie do celu pomimo wszelkich przeciwności. Nie jeden by na przestrzeni tych 10 lat rzucił to wszystko w cholerę i wyjechał w Bieszczady, ale nie oni – Ludzie z Nizin. Dlatego też takie słowa jak wypowiadane przez Artura Zalewskiego, prawie zawodnika bo „tylko kopacza” ( 😉 ), mówiące o tym, że „bycie w tym zespole to nie jest obowiązek a przywilej” tak bardzo trafiają w sedno.

10-lecie Lowlanders Białystok 12

10-lecie Lowlanders Białystok 13

10-lecie Lowlanders Białystok 14

Po tym jak już wszyscy powiedzieli to co mają do powiedzenia, po tym jak każdy zaznał swoich kilka chwil fejmu oraz po tym jak każdy z każdym wyściskał się niemal do upadłego to przyszedł czas na prezenty. Jeden z kilku widzieliście już na górze czyli ta pierwsza z grafik wykonana i wydrukowana w dużym formacie przez jak zwykle niezawodnego Kamila Doliwę z Lunatic Agency. Do tego też doszedł wieniec, który wbrew obiegowej opinii nie był pogrzebowy. Inne prezenty były już bardziej praktyczne, bo przede wszystkim zjadliwe. I żeby nikt nie mówił, że na Podlasiu jest biednie to na scenę lub pod nią wjechały dwa dorodne torty, z których jeden był bardziej elegancki od drugiego. Aż żal było patrzeć jak są barbarzyńsko krojone i puszczane w ludzi. Na szczęście fotografowie z Grzegorzem Chuczunem na czele zdążyli je uchwycić i zachować pamiątkę dla potomności 😉

10-lecie Lowlanders Białystok 15

Tortowe dzieło wykonane przez HomeMade Cakes

10-lecie Lowlanders Białystok 16

10-lecie Lowlanders Białystok 17

10-lecie Lowlanders Białystok 18

Futbolista nakarmiony to futbolista skory do zabawy – taką prawdę można było wysnuć po tym co wydarzyło się w dalszej kolejności podczas tego wieczora. Nie mogło być przecież tak, że na przykład popularny Janusz, który jest niewątpliwym liderem tej drużyny nie będzie miał swoich kilku minut. A co jak co ale Jabari Harris potrafi porwać tłum. Wystarczył jeden mikrofon, dobry beat i w ciągu paru chwil mieliśmy Podlaskie Detroit!

Co działo się dalej to już wiedzą ci co byli na miejscu i ci co coś z tego pamiętają 😉 Jednak sceny typu dwumetrowy futbolista pląsający na dyskotekowym parkiecie niczym sarenka, lub też długie i ciekawe rozmowy trwające do samego rana to było coś co warto było zobaczyć lub przeżyć osobiście. Wszystkim uczestnikom tego wydarzenia przez cały czas towarzyszyła jednak silna świadomość zbliżającej się nieuchronnie przyszłości. Przyszłości, która na chwilę obecną jest z jednej strony wielką niewiadomą, a z drugiej niezwykle intrygującą przygodą. Wszystko bowiem dlatego, że już niebawem startuje sezon 2016, w którym Lowlanders Białystok będą musieli potwierdzić to, że są oni mistrzami nie tylko internetów ale także i futbolowych boisk w Polsce.

Innymi słowy Black & Yellow Army rusza do boju!