fbpx
O wszystkimOpinie

Człowiek nie kaktus czyli test izotoników

dodany przezKamil Timoszuk 8 kwietnia 2014 0 Komentarzy

Każdy kto prowadzi aktywny tryb życia, a do tego jeszcze uprawia jakiś sport, musi pamiętać o paru ważnych aspektach takiego funkcjonowania. Są to między innymi dobre odżywianie czy regeneracja. Jednak równie ważne jest także nawadnianie swojego organizmu. Nie tylko wodą.

W dzisiejszych czasach gdzie bycie „fit” stało się i ciągle staje popularne, producenci wszelkiej maści napojów, zwęszyli możliwość zarobienia dodatkowej masy pieniędzy. Wszystko to za sprawą różnego rodzaju napojów izotonicznych, które mają nam pomagać w lepszym uzupełnieniu utraconej podczas wysiłku wody oraz innych mikroelementów z organizmu. Opinie na ten temat, czy rzeczywiście takie napoje nam w jakikolwiek sposób pomagają, są jak to zwykle bywa dość mocno podzielone. Niezaprzeczalnym faktem jest jednak to, że magia reklamy działa i wiele koncernów napojowych czerpie z tego nie małe zyski. Ja sam przez długi czas byłem, i w sumie nadal jestem fanem marki Oshee, która moim zdaniem robi najlepsze smakowo tego typu napoje. Jednak gdybym chciał pić takie napoje niemal codziennie, to miesięczne koszty zakupu wychodziłyby wręcz horrendalne.

Dlatego od kilku miesięcy zacząłem szukać alternatywy dla mojego ulubionego cytrynowego Oshee. I w taki też sposób, trafiłem na różnego rodzaju izotoniki w proszku, do samodzielnego przygotowania w domu. I właśnie dziś chciałbym się podzielić swoimi wrażeniami z użytkowania 3 z nich jakie do tej pory miałem okazję na sobie przetestować.

Isotonic test large

Skład

Swoje odczucia i obserwacje chciałbym podzielić na kategorie, tak aby w przyszłości, kiedy będę chciał porównywać je z kolejnymi produktami, można było to w prosty sposób ze sobą porównać. A więc zaczynając od składu, można by powiedzieć, że większość tego typu napojów, ma do siebie bardzo zbliżone lub niemal takie same parametry. Tutaj chyba żaden z producentów żadnej Ameryki jeszcze odkrył, i napój do picia ma być po prostu wodą wzbogaconą o podstawowe elementy, potrzebne do lepszego funkcjonowania organizmu. A więc pozwolę tu sobie przekleić parametry każdego z nich, ze stron poszczególnych producentów.

Purple Box – Isotonic Drink Mix

Blue Box

Olimp – Iso Plus

Iso Plus

Activlab – Hot Sport Drink

Hot Sport Drink

 Drugi i trzeci z porównywanych przeze mnie dziś izotoników, mają jedną przewagę nad konkurencją. Tą przewagą jest dodana L-Karnityna, która wspomaga w pewnym stopniu spalanie tkanki tłuszczowej. Ja jednak kupując te produkty, nie kierowałem się akurat tym aspektem. Ważniejszy był dla mnie na przykład smak.

Smak

Wiadomo, że każdy z nas miewa swoje gusta i guściki w różnych dziedzinach naszego życia. Nie zawsze to co dla jednego się podoba lub smakuje, dla innej osoby będzie tak samo przyjemne. Ja na przykład, jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju jedzenie, jestem fanem smaków nazwijmy to cytrusowych czyli cytrynowych, pomarańczowych czy grapefruitowych. I właśnie też w tych smakach były wszystkie 3 powyższe izotoniki. W jakiej kolejności bym je ustawił jeśli chodzi o moje upodobania? Na samym końcu cytrynowy produkt firmy Fire Snake czyli Purple Box – Isotonic Drink Mix. Głównie dlatego, że nawet po dodaniu większej ilości proszku do rozrobienia z wodą, jego smak jest dośc słaby i według mnie za słabo wyczuwalny. Z drugim oraz pierwszym miejscem mam w tej chwili kłopot. Zarówno pomarańczowy Iso Plus firmy Olimp, jak i też grapefruitowy Hot Sport Drink Activlaba są na równorzędnych miejscach. Gdybym musiał się jednak koniecznie zdecydować na jeden z nich, wybrałbym chyba Iso Plus. Dlaczego? Nie wiem, tak po prostu dyktuje mi moje podniebienie i zmysł smaku jaki posiadam.

Działanie

O tym, że głównym zadaniem wszystkich izotoników jest uzupełnienie brakujących mikroelementów w organizmie oraz ugaszenie pragnienia pisałem już wcześniej. Jednak tej pierwszej funkcji nie jest w stanie w domowych warunkach sprawdzić w jakikolwiek sposób. Tak samo jak i nie sprawdzę czy dodana L-Karnityna do dwóch z nich ma jakikolwiek wpływ na to, jak zmienia się moje ciało. Za to gaszenie pragnienia już jak najbardziej leży w mojej gestii, i ku mojemu zaskoczeniu jestem w stanie wskazać zwycięzcę tej konkurencji. A więc w tej kategorii zdecydowanie góruje nad resztą Hot Sport Drink, po którym naprawdę bardzo szybko znika pragnienie. I ewentualne dalsze picie przeze mnie tego napoju, wynika bardziej z chęci poczucia jego smaku, niż z powodu zapotrzebowania w dalszym ciągu na wodę.

Cena

Jedną z niewątpliwych zalet tych izotoników, jest ich stosunek ilości do ceny. Nie ma nawet sensu porównywać tego do zwykłych tego typu napoi, jakie jesteśmy w stanie kupić w każdym niemal sklepie, bo zwycięstwo zawsze będzie po stronie tych do samodzielnego zrobienia. Ceny tych trzech, dziś przedstawionych przeze mnie produktów są bardzo zbliżone. Puszka 700 gram Purple Box Isotonic Mix Drink to wydatek rzędu 29 złotych. Taka sama puszka Iso Plus to zaś koszt 25 złotych. Najdroższy z tej trójki teoretycznie jest Hot Sport Drink, który kosztuje 34 złote, ale paczka ma wagę nie 700 gram, a całego kilograma.

Wrażenia ogólne

Tak więc jak widać, każdy z przetestowanych przeze mnie osobiście produktów, ma swoje plusy i minusy. Ja każdy z tych napojów piję tylko co jakiś czas, kiedy smak samej wody mi się po prostu znudzi. Osobiście uważam, że działanie tych produktów w jakimś stopniu ociera się o efekt placebo. Głównie dlatego, że większość tych wartości mineralnych jakie tracimy każdego dnia podczas wysiłku, i tak uzupełniamy głównie dzięki zdrowym, czystym posiłkom. Jednak nie jest też tak, że takie napoje są zwykłym sposobem na wyciąganie pieniędzy od klientów. Jak pokazuje moje doświadczenie, rzeczywiście te izotoniki są w stanie na przykład lepiej gasić pragnienie niż czysta woda. Nie przeceniałbym jednak ich roli w naszym funkcjonowaniu zbyt mocno.

Pomimo to, postaram się w najbliższych tygodniach przetestować jeszcze parę tego typu produktów różnych firm, a następnie podzielić się z wami swoimi wrażeniami na ich temat.