CrossFitO wszystkimZawody & Eventy

CrossFit Games Open 2018 – Tydzień IV

dodany przezKamil Timoszuk 20 marca 2018 0 Komentarzy

Czwarty tydzień CrossFit Games Open to kolejny etap oddzielana zawodników od „boxowych szaraków”. Jeśli komuś z tej drugiej grupy ludzi wydawało się po dwóch pierwszych treningach , że może jeszcze powalczyć, to w tej chwili mu już chyba przeszło.

Treningi 18.3 i 18.4 pokazały dobitnie, że przepaść pomiędzy zawodnikami, a osobami trenującymi CrossFit amatorsko jest coraz większa. Zawsze w takich chwilach przychodzi mi na myśl porównanie związane z koszykówką. Dokładniej z tym, że i ja mogę iść sobie z kolegami pograć od czasu do czasu w kosza, i w NBA też grają w kosza. Czy muszę rozwijać tę myśl dalej? 😉

Kiedy Dave Castro ogłosił tydzień temu to, że jedną z podstawowych składowych treningu 18.4 będą martwe ciągi, musiał się liczyć z jednym. Dokładnie z tym, że internet nie zna litości. Internet nie zapomina, a internet czeka na odpowiedni moment, a kiedy ten przychodzi to wyciąga najcięższe działa. A w tym przypadku tą bronią mógł być tylko jeden film…

To ile przeróbek tego wideo powstało przez kilka ostatnich dni, wie tylko sam internet.

Czytając komentarze w internecie, szczególnie tych osób, które mierzyły się z tym treningiem w wersji Rx, śmiało można stwierdzić, że nie przypadł on większości do gustu 😉 To co działo się z plecami zawodników i zawodniczek na całym świecie to tylko oni wiedzą. Może właśnie dlatego jednym z częściej postowanych obrazków w ostatnim tygodniu był właśnie ten z oficjalnej strony CrossFit Games.

Przez cały też okres trwania tegorocznych Openów utwierdzam się w przekonaniu, że już dawno powinno się zrobić tak, aby do każdego z dodawanych wyników, zawodnik był zobowiązany dorzucić film. Tegoroczne Openy są tak skonstruowane, że treningi dają zbyt duże pole manewru do manipulacji wynikami. A gdyby było obostrzenie, że jeśli nie ma filmu to nie można dodać suchego wyniku, trochę by to ukróciło. Oczywiście nie w całości, bo zawsze znajdą się cwaniacy, ale w jakimś stopniu na pewno. Z drugiej strony w sieci istnieją już tego typu sklepy, których jest całkiem sporo w internecie. I mam dziwne wrażenie, że chwilę przed lub w trakcie Open, odczuwają na swym koncie ten czas. Pomimo tego bardzo przyklaskuję temu co na przykład zrobiono podczas polskich zawodów Medival Games, gdzie każdy zawodnik czy cały team był zmuszony nagrać film. Wiadomo oczywiście że to nie jest ta sama skala czy rozmach jak Openy, ale jednak to jest krok w dobrą stronę. Nawet można dodać, że to Openy powinny się uczyć od Medival Games 🙂

Wracając jednak do meritum, to przed decydującym tygodniem i finałowym treningiem istnieje szansa, że do Berlina pojedzie historycznie rekordowa liczba polskich zawodników. Najlepszy czas 18.4 wśród polskich zawodników uzyskał Bartek Lipka i było to 6 minut i 34 sekundy. Spowodowało to, że wskoczył on na 16 miejsce premiowane dalszym awansem. Przed nim są tylko Marcin Szybaj (2), Piotr Szczyciński (3) i Bronisław Olenkowicz (8). Za ta czwórką panów jest cała grupa pościgowa Polaków, którzy w 18.5 będą walczyć o przetrwanie i wskoczenie do premiowanej awansem 20-stki. Wśród kobiet nasze dwie czołowe reprezentantki czyli Gabi Migała (4) i Marysia Kurzawa (10) trzymają się mocno i prą po historyczny sukces. Podobnie jak Łukasz Trzonkowski, który w kategorii Masters 35-39 objął prowadzenie w generalnej światowej klasyfikacji! Za jego plecami jest kilku bardziej, przynajmniej póki co 😉 znanych zawodników, takich jak Josh Bridges.

Z tych trochę gorszych informacji należy też wspomnieć o wypadnięciu poza premiowane awansem miejsce ekipy CrossFit Genius w rywalizacji drużynowej. Jednak „dopóki sztanga w grze” to niczego nie można przesądzać.

Zapraszam więc do prześledzenia więc pełnego zestawienia polskich lokat po workoucie 18.4

Mężczyźni Rx

2. Marcin Szybaj (Iron Arena)
3. Piotr Szczyciński (CrossFit Wrocław)
8. Bronisław Olenkowicz (Fitmania Olsztyn)
16. Bartek Lipka (CrossFit R99)
21. Piotr Mielczarek (CrossFit DogField)
22. Paweł Kozak (CrossFit GCW)
24. Maciej Wierzbowski (CrossFit Box Ekipa)
30. Jakub Cieślik
33. Łukasz Trzonkowski (One World Giżycko)
34. Mateusz Zajączkowski (CrossFit GCW)
36. Mateusz Homski (CrossFit Leszno)
42. Wojciech Laszczak (CrossFit 43300)
47. Mateusz Wasilewski (CrossFit Genius)
56. Paweł Liszewski (CrossFit Gdynia)
80. Ariel Barwiński (CrossFit Solvay)

Kobiety Rx

4. Gabrysia Migała (CrossFit 72D)
10. Maria Kurzawa (CrossFit Genius)
28. Martyna Krysiak (Respect Zang)
51. Daria Twardowska (CrossFit Mjollnir)
95. Natalia Kaczmarska (CrossFit Genius)

Zespoły

31. CrossFit Genius

Teens Chłopaków (14-15 lat)

280. Piotr Drozd (CrossFit Wrocław)
325. Adrian Tecław (CrossFit GCW)
614. Gustaw Pytko (CrossFit Elektromoc)

Teens Dziewczyn (14-15 lat)

136. Liliana Tolejtis (CrossFit Dopamine)
608. Weronika Sztormowska (CrossFit Avanport)

Teens Chłopaków (16-17)

30. Kacper Branny
39. Aleksander Błoszyk
90. Szymon Urbański (CrossFit Wrocław)

Teens Dziewczyn (16-17)

222. Liliana Małkowska (CrossFit Toruń)
435. Karolina Wereszczyńska
580. Zuzanna Filipkowska (CrossFit Elektromoc)

Masters Mężczyzn (35-39)

1. Łukasz Trzonkowski (One World Giżycko)

Masters Kobiet (35-39)

168. Julita Furmaniak

Masters Mężczyzn (40-44)

283. Grzegorz Jasiński (Stomil CrossFit)

Masters Kobiet (40-44)

670. Monika Hadryś (CrossFit Joyride)

Masters Mężczyzn (45-49)

6. Artur Komorowski (CrossFit DogField)

Masters Kobiet (45-49)

837. Ewa Roesler (CrossFit Polna)

Masters Mężczyzn (50-54)

995. Dariusz Dąbrowski (CrossFit Wrocław)

Masters Mężczyzn (55-59)

838. Dariusz Kozak (CrossFit GCW)

Masters Kobiet (55-59)

2384. Jolanta Domańska (CrossFit Rzeszów)

Masters Mężczyzn (60+)

78. Jan Cieślik (CrossFit Trójmiasto)

Masters Kobiet (60+)

2085. Ela Horbal (CrossFit 12U1)

Co nas czeka czeka w decydującym treningu? Jak zwykle tego można się tylko domyślać. Jednak pokuszę się chyba o tezę, że skoro w tym roku sztangi i ogólnie ciężarów było już całkiem sporo, to o być albo nie być zadecyduje w większym stopniu gimnastyka. Openy bez klasycznego podciągania się na drążku? To byłoby dziwne. Dlatego stawiam na nie w połączeniu z box jumpami i… thrusterami. A niech będzie 😉