fbpx
CrossFitO wszystkimOpinie

Crash Test Reebok CrossFit Nano 4.0

dodany przezKamil Timoszuk 18 grudnia 2014 1 Komentarz

CrossFit to czasami jedna wielka sprzeczność. Z jednej strony aby go uprawiać nie potrzeba nam wiele. Jednak nie przez przypadek, jak grzyby po deszczu, wyrastają kolejne firmy, które starają się kolejnym osobom zaoferować kolejne ciuchy czy też inny sprzęt, który ma nam pomóc w treningach lub po prostu sprawić, że będziemy zadowoleni.

Pomimo mnogości tych firm, to tak naprawdę na rynku, jako poważnie gracze, liczy się zaledwie garstka. Na czele wszystkich, stoi oczywiście Reebok, który ma w posiadaniu wszelkie prawa jeśli chodzi o CrossFit. Przekłada się to też na ich politykę wobec klientów, która nie ma co ukrywać, w dużej mierze opiera się na tym aby wyciągnąć od nas ćwiczących jak najwięcej kasy. Z drugiej jednak strony, czy ktoś nas zmusza do kupowania kolejnych rzeczy? Oczywiście, że nie. Bardzo często my sami szukamy wszelkiego rodzaju nowinek czy udogodnień, które mają sprawić, że będziemy się pod jakimś względem lepiej czuli. I o ile uważam, że Reebok z niektórymi cenami mocno przegina, tak na pewno jeden produkt ich marki, zasługuje przynajmniej na uwagę, a w dalszej kolejności także i kupno. Tym produktem są buty, a dokładniej rzecz biorąc buty z serii Nano.

Reebok Nano 4 1

Dziś minął już ponad rok i 4 miesiące, odkąd przesiadłem się ze zwykłych adidasów, dedykowanych głównie do koszykówki, na buty Reebok CrossFit Nano 2.0. Różnica jaka dzieliła te dwa rodzaje butów jeśli chodzi o trenowanie CrossFitu to po prostu niebo i ziemia. Nigdy w życiu nie czułem chyba takiego przeskoku jakościowego, jak w tym właśnie przypadku. Zresztą moją opinię o butach Reebok CrossFit Nano 2.0 napisaną w tamtym okresie, możecie przeczytać TUTAJ. Z biegiem czasu i wraz z wchodzeniem na rynek kolejnych edycji tych butów, zacząłem się zastanawiać czy warto by je zmienić na jakiś nowszy model. I nie było to spowodowane zużyciem starych butów, czy jakichś niedogodności jakie wyszły przy dłuższym użytkowaniu. Po prostu ciekawiło mnie to, czy tak dobre buty mogą być jeszcze lepsze. W tym jednak momencie, przyszedł do mnie Unbroken Store, z którym jak wiecie związałem się współpracą. Efektem tego było to, że dostałem do użytku i sprawdzenia najnowszy model butów z serii Nano czyli Reebok CrossFit Nano 4.0.

Reebok Nano 4 2

Ostatnie dni i moje prywatne testy tego obuwia, miały odpowiedzieć mi przede wszystkim na pytania czy pomiędzy wersją 2.0, a 4.0 jest jakaś różnica. A jeśli jest, to czy jest ona warta wydania określonej sumy pieniędzy. Jeśli ktoś jest mało cierpliwy, to muszę go w tej chwili zawieść i powiedzieć, że jeśli chce poznać moje odpowiedzi na te pytania, to musi przebrnąć przez ten tekst do końca. Z drugiej jednak strony może nie będzie to aż tak straszne 😉

Reebok Nano 4 3

Zaraz po przyjściu paczki z Unbroken Store, postanowiłem sprawdzić jej zawartość. Po odpakowaniu pierwszego papieru, moim oczom ukazał się karton, który był identyczny jak ten, jaki otrzymałem dobrze ponad rok temu. Reebok jak widać, bardziej pracuje nad nowymi butami, a nie na tym w co są one zapakowane. Z drugiej jednak strony, skoro coś jest fajne, to po co kombinować na siłę i to zmieniać? Na szczęście zawartość różniła się już znacznie od tej, która była ostatnio. Kolorystyka butów z serii Nano, obrosła już przez ostatnie lata niemal legendą. Powstał już nie jeden żart, na temat ich „neonowości”. Niestety w Polsce jest z tym jeszcze większy problem niż w USA, skąd docierają te buty. O ile w Stanach Zjednoczonych kolorystyka tych butów jest bardzo szeroka, a nawet można samemu skomponować własny wzór za dodatkową opłatą, tak w Polsce wybór jest dość mizerny. Za jakiś czas dojdzie do tego, że w boxach gdzie ludzie będą używali tych butów, niemal większość będzie miała po prostu identyczne obuwie. I nie będzie to wynikało z takiego samego gustu, a z braku możliwości wyboru. Jednak rozmowę o kolorach i o tym czy buty są ładne i gustowne zostawmy kobietom. Lepiej spojrzeć na to obuwie z bardziej praktycznej strony.

Wersja 2.0 butów Reeboka w pierwszym kontakcie cechowała się przede wszystkim niezwykłą lekkością. Biorąc je do ręki, człowiek ma wrażenie, że buty nie ważą praktycznie nic. Tym bardziej jeśli wcześniej używało się znacznie cięższych adidasów. Kiedy wyjąłem z pudełko Nano 4.0 to niemal od razu postanowiłem sprawdzić czy jest jakaś różnica w wadze tych modeli, i czy lekkie buty mogą być jeszcze lżejsze. Jak się okazało, Nano 2.0 wygrały tę rywalizację. Kto by się jednak specjalnie przejmował 8 gramami różnicy? Jak dla mnie to drobiazg. Znacznie większą różnicę czuje się przy pierwszym założeniu butów na stopę.

Reebok Nano 4 4

Kiedy nakładałem na nogę po raz pierwszy wersję 2.0, na początku miałem tak zwane przeze mnie „uczucie płetwy”. Spowodowane to było tym, że we wcześniejszych butach, zastosowano tak jakby rozszerzenie z przodu stopy, które przy pierwszych krokach sprawiało wrażenie, że but jest luźny, a nawet za duży. Po pewnym czasie używania okazywało się, że to tylko wrażenie, które zupełnie nie przeszkadza w użytkowaniu. W Nano 4.0 czegoś takiego już nie ma ponieważ but idealnie przylega do stopy z każdej strony, co ja osobiście bardzo lubię. Pomaga w tym na pewno użycie na przodzie buta pewnego rodzaju gumy, która daje uczucie solidności wykonania. W pierwszej chwili miałem też nawet wrażenie, że wziąłem buty o jakieś pół rozmiaru za małe. Na szczęście to tylko uczucie, które po kilku dniach jest już po prostu nieodczuwalne. Co więcej, ja odkąd pamiętam, każde buty jakie noszę, zawsze zawiązuję maksymalnie mocno, tak aby nie czuć żadnych „luzów”. Z Nano 4.0 nie mogę tak robić, ponieważ czuję wtedy pewien dyskomfort, który znika w chwili poluzowania sznurówek.

Zapewne wielu z was, którzy czytają ten tekst, jest ciekaw jak but ten zachowuje się podczas treningu. Tu muszę was niestety zawieść. Pomimo tego, że Reebok CrossFit Nano 4.0 to but z najwyższej jakościowej półki, to niestety sam za was trenować nie będzie 🙂 Dalej tak samo trzeba biegać po boxie, wskakiwać na skrzynię, podnosić ciężary, machać kettlem czy robić moje ukochane burpeesy. Buty zmieniają jedynie komfort wykonywania tych wszystkich czynności. Zmieniają oczywiście na lepsze. Stopa czuje się znacznie stabilniej, co przy różnego rodzaju ruchach jest na wagę złota. Szczególnie ciekaw byłem różnicy przy pracy ze sztangą w tych butach i moim zdaniem, w porównaniu do Nano 2.0, różnica jest odczuwalna. Głównie ze względu na to przyleganie do nogi i odrobinę podniesionej pięcie. Oczywiście, Nano 4.0 nie są konkurencją dla jakiegokolwiek innego obuwia dedykowanemu podnoszeniu ciężarów. Jednak jak na buty do wszechstronnego zastosowania to spisują się naprawdę świetnie.

Reebok Nano 4 5

Przez tak krótki okres, nie miałem jeszcze możliwości sprawdzenia tych butów w boju jeśli na przykład chodzi o dłuższe bieganie. Niestety aura już temu niespecjalnie sprzyja, i pod tym kątem testy odbędą się dopiero na wiosnę, kiedy pojawi się trochę słońca, a temperatura wzrośnie do przyzwoitego poziomu. Nie podejrzewam jednak, aby nagle coś miało się zmienić, i buty nagle miały sprawiać nieoczekiwane problemy. A więc podsumowując powoli swoje wrażenia, czas odpowiedzieć na postawione wcześniej pytania. Czy moim zdaniem buty Reebok CrossFit Nano 4.0 są warte swojej ceny? Jak najbardziej tak. Czy pomiędzy 2.0, a 4.0 jest jakaś odczuwalna różnica, która nie wynika jedynie z marketingu Reeboka, a realnych odczuć treningowych? Ponownie odpowiedź twierdząca. Nad tymi butami powinny się zastanowić przede wszystkim wszystkie osoby ćwiczące w innych butach niż Nano. Przeskok jakościowy jaki oferuje to obuwie, jest naprawdę ciężki do opisania i niemal każdy nowy użytkownik jest tym faktem tak samo zaskoczony. A jeśli do tego doda się okres przedświąteczny i na przykład takie promocje, jakie oferuje chociażby mój partner czyli Unbroken Store, to może się okazać, że Nano 4.0 będą fajnym pomysłem na prezent pod choinkę.

I nie piszę tego wszystkiego bo ktoś mi tak kazał lub narzucił. Piszę to wszystko, bo was ludzie lubię i chce dla was jak najlepiej 🙂

Decyzja na samym końcu i tak zawsze należy do was 😉

Crash Test Reebok CrossFit Nano 2.0

Crash Test Reebok CrossFit Nano 5.0