Box Trip 2015CrossFitFoto & VideoO wszystkim

Box Trip 2015 – CrossFit Zielona Góra

dodany przezKamil Timoszuk 12 sierpnia 2015 0 Komentarzy

Zielona Góra to miasto liczące niewiele ponad 100 tysięcy mieszkańców na zachodnim krańcu naszego kraju. Niech was jednak nie zwiedzie ta liczba, ponieważ ludzie którzy żyją w tym mieście mają niezły rozmach. Można to między innymi zobaczyć po ilości crossfitowych boxów jaka wyrosła w tym miejscu w ostatnim czasie.

O ile w takiej Warszawie 13 tego typu miejsc można bardzo łatwo wytłumaczyć, o tyle z Zieloną Górą nie jest już tak łatwo. Bowiem patrząc czysto statystycznie, to w stolicy na jeden box przypada tyle samo ludzi ile żyje w całej Zielonej Górze. Jednak statystyki to nie wszystko, a warto czasem zagłębić się bardziej w temat i poznać od środka kulisy powstania i istnienia takich miejsc. Taki też miałem plan udając się do pierwszego crossfitowego boxa w Zielonej Górze czyli po prostu CrossFit Zielona Góra.

CrossFit Zielona Góra 1

Początki uprawiania CrossFitu w tym mieście, to w głównym stopniu inicjatywa i zasługa Marcina Pless, który jakiś czas temu zechciał zaryzykować. Jego ryzyko polegało na tym, że interesując się w czystej teorii systemem treningowym, który jest teraz tak popularny, dostał swoistą szansę od losu. Tą szansą była możliwość odkupienia za stosunkowo mniejsze pieniądze niż w normalnych warunkach, sprzętu z upadającej siłowni, który był początkiem powstania CrossFit Zielona Góra. Co ciekawe pierwszy wybór lokalu też był trochę przypadkowy, ponieważ znajdował się on na pierwszym piętrze pewnego budynku. O tym, że urzędujący pod nim ludzie nie byli specjalnie zadowoleni z sąsiedztwa nie muszę chyba dodawać 😉 Faktem jest jednak to, że wiele obecnych boxów zaczynało podobnie, ponieważ większością ludzi, która porywała się na tego typu projekty rządziła przede wszystkim pasja i uwielbienie sportu jako takiego. W takich sytuacjach w połączeniu tego wszystkiego z brakiem doświadczenia, robi się różne dziwne rzeczy 🙂

CrossFit Zielona Góra 2

CrossFit Zielona Góra 3

CrossFit Zielona Góra 13

Z biegiem czasu i coraz to większą świadomością CrossFitu zarówno od strony czysto sportowej, jak i też biznesowej, CrossFit Zielona Góra znalazł nową siedzibę w której urzęduje w tej chwili. I jest to miejsce na swój sposób specyficzne. Ja wiedząc to, że pierwszego dnia po moim przyjeździe do Zielonej Góry chcę zobaczyć dwa boxy, w automatyczny niemal sposób swoje pierwsze kroki skierowałem właśnie tam. Po odnalezieniu konkretnej hali w typowo fabryczno-magazynowej okolicy wiedziałem, że dobrze trafiłem w chwili, gdy moim oczom ukazało się duże logo na jednej ze ścian. Jednak zaraz po przekroczeniu progu tego miejsca, człowiek może się lekko zdziwić, ponieważ wchodzi on do… zwykłej siłowni.

CrossFit Zielona Góra 4

Moja pierwsza konsternacja nie minęła, gdy wymieniłem kilka pierwszych słów z panią na recepcji, która po moim pytaniu o możliwość potrenowania w boxie, zapytała się mnie o to czy byłem zapisany. Później od słowa do słowa doszliśmy jednak do tego, że chodziło jej o to czy byłem zapisany na salę, w której na tej siłowni można uprawiać sporty walki 🙂 Jak jednak widać – box boksowi nie równy 😉 Na szczęście finalnie trafiłem tam gdzie chciałem i niewątpliwie dotarłem w to miejsce w bardzo dobrym momencie. Z jednej bowiem strony swój trening wykonywał w tym czasie Mateusz Wasilewski, z drugiej nagrywane były filmy eliminacyjne do zbliżających się zawodów Reebok CrossFit Poznań Rodeo, a z jeszcze innej miałem okazję spotkać się ze wcześniej wspomnianym autorem tego całego zamieszania Marcinem Pless. Innymi słowy nie ma to jak wyczucie miejsca i czasu 😉

CrossFit Zielona Góra 5

CrossFit Zielona Góra 6

CrossFit Zielona Góra 14

Pierwsze wrażenie jakie sprawia to miejsce jest jak najbardziej pozytywne. Sporej wielkości przestronna sala, gdzie jak się później okazało nawet w tym samym momencie mogą być prowadzone dwa róźne rodzaje zajęć. Niestety po raz kolejny, kiedy mam okazję odwiedzać kolejny z polskich boxów, pogoda nikogo nie rozpieszczała, a żar lejący się z nieba nie sprawiał, że trenowało się łatwo. Próby robienia przeciągu przy pomocy otwarcia małych drzwi wejściowych z jednej strony, oraz dużej bramy garażowej z drugiej, przyniosły tylko pozorne ochłodzenie. No ale cóż – taki mamy ostatnio klimat 🙂 Wracając jednak do samego boxa i tego jak jest on urządzony, to ciekawym pomysłem jaki można zaobserwować w CrossFit Zielona Góra jest typowa dla każdego z boxów tablica. W większości przypadków boxy decydują się na to aby znajdował się na niej przeważnie tylko trening na dany dzień oraz wyniki wszystkich osób które tego dnia go zrobiły. W CFZG jest jednak inaczej, ponieważ przez umieszczenie tablicy o wymiarach XXL znajdują się na niej zarówno treningi, jak i też wyniki z całego tygodnia. Jako, że ja byłem w boxie w piątek, to większa część tablicy była już zapisana i sprawiało to wrażenie lekkiego chaosu. Chaosu, który na szczęście da się spokojnie ogarnąć. Dla takich osób jak ja, które nie trenują tam codziennie, a wpadają tylko z jednorazową wizytą, jest to też możliwość, aby wybrać sobie jakiś trening z danego tygodnia, a nie robić jeden konkretny z danego właśnie dnia.

CrossFit Zielona Góra 7

Niestety w momencie kiedy ja byłem w boxie, nie znalazłem kompana do wspólnych męczarni i sam musiałem się zmierzyć z WOD-em. Moim łupem padła tego dnia kombinacja thrusterów z drążkami (wyskalowanymi z racji kontuzji ręki na kółka) oraz push up-ów z oderwaniem rąk i box jumpami. Wystarczający zestaw w dniu, kiedy już od samego stania i oddychania człowiek się poci jak pewne chrumkające zwierzę. Moje męczarnie zarejestrował swoim aparatem, będący też akurat w boxie Krzysztof Walicki.

CrossFit Zielona Góra trening 1

CrossFit Zielona Góra trening 2

CrossFit Zielona Góra trening 3

CrossFit Zielona Góra trening 4

CrossFit Zielona Góra trening 5

CrossFit Zielona Góra trening 6

CrossFit Zielona Góra trening 7

Pomimo, że wszystko to trwało niewiele ponad 10 minut, to nie powiedziałbym, że było to specjalnie przyjemne. Ale patrząc na to z drugiej strony, przejechać ponad 700 kilometrów aby odwiedzić jakiś box i nie zrobić w nim treningu? Nie godzi się 🙂 Po skończonym dobrowolnym męczeniu się, przyszedł czas na znacznie przyjemniejsze przyjemności czyli szybkie dalsze zwiedzanie, jedzenie i gadanie. CrossFit Zielona Góra to kolejny już box, który stara się wykorzystać do maksimum wynajmowaną przestrzeń i na piętrze jest właśnie w fazie tworzenia dodatkowego miejsca dla swoich klubowiczów. Klubowiczów, którzy już teraz mają okazję trenować na różne sposoby 😉

CrossFit Zielona Góra 12

CrossFit Zielona Góra 8

Wszystko w myśl zasady – Expect Unexpected 😀

W tym miejscu docelowo ma być strefa, gdzie każdy chętny po treningu będzie mógł przyjść, porozciągać się lub potrenować jakieś swoje braki, które nie dotyczą pracy ze sztangą. A to wszystko nie przeszkadzając innym, aktualnie ćwiczącym osobom na dole. To miejsce też bardzo dobrze sprawdziło się jako miejsce do chwili spokojnej rozmowy z popularnym Wasylem, którą będziecie mogli przeczytać na blogu już niebawem.

CrossFit Zielona Góra 9

Dalsza część chwil spędzonych w boxie to już zdecydowane wyciszenie, a także obserwacja w jaki sposób prowadzone są regularne zajęcia. Byłem też ciekawy czy Mateusz ze swoimi podopiecznymi radzi sobie równie dobrze, jak ze swymi rywalami na kolejnych zawodach 🙂 I wszystkich ciekawskich, którzy mnie o to już właśnie pytali, muszę powiadomić, że z tego co widziałem to Mateusz robi po prostu fajną robotę. Dbałość o szczegóły techniki każdego ćwiczącego, skupienie się na każdym kolejnym elemencie danego treningu, czy też po prostu fajne prowadzenie zajęć, to jest coś z czego może być dumny. Fajnym patentem jest też to, że gdy Mateusz prowadził jedną klasę na połowie boxa, w drugiej zaś części odbywała się inna klasa. Pierwszy raz widziałem coś takiego i muszę przyznać, że w tym miejscu się to po prostu sprawdza.

CrossFit Zielona Góra 10

Po raz kolejny też potwierdziło się to, że o klimacie boxa nie świadczy w największym stopniu miejsce, a ludzie, którzy je wypełniają. I to właśnie wszystkie spotkane przeze mnie tam osoby przez tych kilka godzin sprawiły, że z boxa wyjeżdżałem BARDZO niechętnie, a to już o czymś świadczy!

CrossFit Zielona Góra 11

Niestety gdzieś z tyłu głowy miałem myśl, że tego dnia muszę odwiedzić jeszcze jedno tego typu miejsce, bo w innym przypadku będę to musiał zrobić dopiero kolejnym razem, który nie wiadomo kiedy nastąpi. A jakby nie patrzeć to Zielona Góra praktycznie w żadnym wypadku nie znajduje się gdzieś dla mnie „po drodze” przy okazji moich wojaży po Polsce 😉 Jednak cieszę się, że miałem okazję spędzić możliwie jak najwięcej czasu w CrossFit Zielona Góra, bo jest to na prawdę przyjazne crossfitowo miejsce.