Box Trip 2015CrossFitFoto & VideoO wszystkim

Box Trip 2015 – CrossFit Ursynów

dodany przezKamil Timoszuk 19 lipca 2015 8 komentarzy

Wszyscy obecni, bądź dopiero przyszli crossfiterzy mieszkający w Warszawie, muszą czuć się bardzo szczęśliwi. Wszystko dlatego, że miejsc do trenowania w tym mieście w taki właśnie sposób jest od zatrzęsienia. Co jednak najlepsze – nic nie staje na przeszkodzie, aby kolejne takie miejsca powstawały i próbowały swoich sił na rynku.

Podczas swoich podróży w ramach mojej akcji Box Trip 2015 staram się rozmawiać z ludźmi w boxach na różne tematy związane z CrossFitem i nie tylko. Jednak w przypadku wypadów do Warszawy, przez nasze rozmowy nie raz przewinął się temat, właśnie obecnej i przyszłej ilości boxów w stolicy. I ku mojemu pierwszemu zdziwieniu, niemal każdy z właścicieli tego typu miejsc podkreśla, że nawet gdyby powstało jeszcze nawet drugie tyle, to każdy sobie na tym rynku poradzi. O ile rzecz jasna, będzie prowadził swojego boxa w należyty sposób. Bo taka też ilość miejsc sprawia, że potencjalny klient ma szansę wybierania i zwracania uwagę na coraz to mniejsze szczegóły przy wyborze swojego miejsca do „wylewania potu i stawania się lepszym”. Od wczoraj czyli od 18 lipca 2015 roku swoich klientów będzie starał zadowolić CrossFit Ursynów, który rozpoczął swoją działalność.

CrossFit Ursynów 1

CrossFit Ursynów 2

CrossFit Ursynów 3

CrossFit Ursynów 4

CrossFit Ursynów 5

CrossFit Ursynów 5a

CrossFit Ursynów 6

Tworzenie już 13, oby nie pechowego boxa, w południowych rejonach Warszawy, trwało w iście ekspresowym tempie. Niewiele ponad 3 tygodnie trwał remont oraz całe przygotowania do tego, aby pierwsi chętni mogli wykonać pierwszego WOD-a w tym miejscu. To natomiast znajduje się w niedalekiej odległości od stacji metra (przystanek Stokłosy), gdzie automaty do sprzedaży biletów okradają ludzi z kasy 😉 No ale cóż, nikt nie mówił że będzie kolorowo 🙂 Po przejściu dosłownie paru kroków, na ulicy Lachmana 3, wśród wysokich wieżowców znajduje się budynek, który już na pierwszy rzut oka różni się od wielu tego typu miejsc. Wszystko to za sprawą dużych okien, umiejscowionych niemal z każdej strony boxa, które przede wszystkim powodują dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest fakt, że w samym boxie niemal zawsze jest jasno. Jest to niemal kontrpropozycja dla takich miejscówek jak na przykład CrossFit ELEKTROMOC, gdzie światła słonecznego z zewnątrz nie uświadczysz. Drugą kapitalną rzeczą jaką robią te okna to fakt, że dzięki nim box sam w sobie nie będzie potrzebował praktycznie żadnej dodatkowej reklamy na osiedlu. Już pierwszego dnia masa ludzi przechodzących obok, zaglądała przez wielkie szyby z zaciekawieniem, co tam ci wariaci odstawiają. A tu tylko były robione krosfity.

CrossFit Ursynów 7

CrossFit Ursynów 8

CrossFit Ursynów 9

CrossFit Ursynów 10

CrossFit Ursynów 11

Po wejściu do środka pierwsze na co trafiamy to oczywiście recepcja, która tego dnia była chyba także biurem, barem, punktem informacyjnym i pewnie kilkoma innymi miejscami także. W samym boxie, pomimo tego, że trafiłem tam stosunkowo wcześnie, to tłum ludzi był najlepszym dowodem na to, że nie tylko ja chciałem zobaczyć nowe miejsce na crossfitowej mapie. Wśród gości byli zarówno ludzie niezwiązani jeszcze z żadnym boxem, jak i też przedstawiciele CrossFit Wilanów, CrossFit Ursus czy też CrossFit Z16. Samo miejsca jak się okazało nie jest zbyt duże. Pierwsza prowadzona przez trenerów klasa, jaką miałem okazję zobaczyć, pokazała to dość wyraźnie, gdzie osoby ze sztangami były porozstawiane dość ciasno. Oczywiście pierwsze co rzuca się w oczy zaraz po wejściu to wielkie logo CrossFit Ursynów wraz z niedźwiedziem, które mi osobiście przypomina trochę Transformersa 🙂

CrossFit Ursynów 12

Ale żeby nie było – tak jak jestem fanem robotów, tak też i to logo prosto z Ursynowa jest BARDZO spoko!

Zresztą motyw niedźwiedzia przewija się jeszcze w kilku miejscach w boxie, co tworzy spójną całość. Szczególnie fajnym pomysłem jest umieszczenie tego graficznego motywu na rigu, zrobionego przez firmę Dare. Przez umieszczenie łba niedźwiedzia w punktach do robienia wall balls shots sprawi jednak zapewne, że przynajmniej kilka osób przestanie lubić to logo. W samym boxie widać też było, że jeszcze nie wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Pokażcie mi jednak box, który podczas swojego otwarcia jest skończony w stu procentach. Zdradzając też trochę „kuchnię przygotowań” wystarczy tylko napisać, że podłoga jaka leży w boxie, przyjechała do tego miejsca w piątek po 21. Tak więc chłopacy mieli wesoło do samego końca 😉

CrossFit Ursynów 13

CrossFit Ursynów 14

CrossFit Ursynów 15

CrossFit Ursynów 16

CrossFit Ursynów 17

CrossFit Ursynów 18

CrossFit Ursynów 19

Pierwszego dnia podczas otwarcia, potrenować mogły osoby zarówno te, które już wcześniej liznęły gdzieś tematyki CrossFit, jak i też osoby zupełnie nowe, które chciały sprawdzić czy to jest dla nich. Nad wszystkim czuwała zaś kadra trenerska, którą w CrossFit Ursynów tworzą Cyprian Majcher, Rafał Wojdat, Łukasz Raczak oraz Karol Piechocki. Aż prosi się o kobietę do tego składu 😉

Pierwszego dnia panowie jednak wymyślili takie oto zestawy ćwiczeń dla każdej z grup.

CrossFit Ursynów 20

Ja trafiłem akurat w takim czasie, że najbliżej mi było do grupy beginers i taki też trening tego dnia zrobiłem. W sumie nawet w swoim CrossFit Białystok nie przypominam sobie żebym chodził na takie zajęcia, a więc pomyślałem sobie, że przynajmniej tutaj coś takiego zaliczę. I jak pomyślałem – tak zrobiłem! Po raz też kolejny przy okazji mojej wizyty w Warszawie, pogoda dopisała na tyle, że człowiek już po rozgrzewce był spocony jakby skończył WOD główny. Dobrym pomysłem na bieganie jaki wymyślono w tym miejscu, jest bieganie dookoła boxa. Przewiduję jednak, że za jakiś czas, ktoś przy maksymalnym zmęczeniu, może zahaczyć nogą podczas wbiegania po schodach. No ale z drugiej strony – jak się ktoś nie wywali, to się nie nauczy 🙂 Same zajęcia były poprowadzone szybko, sprawnie i konkretnie. Jedyną rzeczą jaka mnie zdziwiła podczas zajęć, to brak wytłumaczenia beginersom tego, jak się wykonuje burpees. Biorąc pod uwagę fakt, że dla jakichś 99% osób będzie to najbardziej znienawidzone ćwiczenie, to fajnie by było aby ktoś wiedział, co tak naprawdę nienawidzi 🙂 Później zaś poszło już z górki – niecałe 8 minut pracy i po bólu. Jak dla mnie tego dnia wystarczyło. Jednak po skończonym workoucie nie odmówiłem sobie jeszcze przyjemności pomacania trochę sztangi. Te wyprodukowane przez firmę PROUD, świetnie leżą w dłoni, nawet tak stosunkowo niedużej jak moja. Poza tym po raz kolejny okazało się, że metalowe tuleje w bumperach dają radę i zakładanie tego typu ciężaru jest zdecydowanie przyjemniejsze.

CrossFit Ursynów 21

CrossFit Ursynów 22

CrossFit Ursynów 23

CrossFit Ursynów 24

CrossFit Ursynów 25

CrossFit Ursynów 26

CrossFit Ursynów 27

CrossFit Ursynów 29

CrossFit Ursynów 30

CrossFit Ursynów 31

CrossFit Ursynów 32

CrossFit Ursynów 33

 

Po klasie beginers, przyszedł zaś czas na bardziej zaawansowane osoby, gdzie podczas tej klasy, znaczącą grupę stanowili przedstawiciele No Limit Ursus. Wszyscy jednak specjalnie się nie oszczędzali i dali z siebie wszystko to na co ich było tego dnia stać. Nawet podczas burpeesów 😉

[fbvideo link=”https://www.facebook.com/KamilTimoszukPL/videos/1004865716214829/” width=”850″ height=”500″ onlyvideo=”0″]

Po skończonym treningu, każdy zaś mógł zacząć uzupełnianie straconej energii, poprzez wprowadzanie do swego organizmu wszelkiej maści węglowodanów. A w Ursynowie zadbali tego dnia o to, żeby każdy znalazł coś dla siebie – od węgli w płynie, poprzez coś słodkiego, a na prawilnych hamburgerach kończąc. Ja wybrałem tę ostatnią opcję zachęcony tym, że chłopaki od Ale Burger to już uznana marka na rynku. Jednak muszę się przyznać, że podczas składania zamówienia zgrzeszyłem STRASZLIWIE. Wszystko dlatego, że zamiast konkretnego burgera, którego spora część biegała kiedyś po jakimś pastwisku, to skusiłem się na burgera wegetariańskiego. Tak, wiem, grzeszę. Moja ciekawość była jednak silniejsza i nawet po zjedzeniu tego nie żałowałem, bo to był konkretny burger!

CrossFit Ursynów 34

CrossFit Ursynów 35

CrossFit Ursynów 36

CrossFit Ursynów 37

CrossFit Ursynów 38

W międzyczasie zaś przekonałem się jak świetne koszulki mają w CrossFit Ursynów. Sam ich wzór to jedno, ale przyznam szczerze, że o firmie Gonga, która je zrobiła, nigdy wcześniej nie słyszałem. Jednak jako fan fajnych t-shirtów, będę musiał się zainteresować tematem, bo jakościowo koszulki wydają się po prostu znakomite. Pozostaje mi teraz jedynie z przyjemnością sprawdzić, jak owa koszulka będzie się sprawdzać w akcji podczas normalnego użytkowania.

CrossFit Ursynów 39

I takim oto sposobem musiałem niestety opuścić to miejsce. Na prawdę nie chciałem tego robić, ale transport publiczny ma niestety to do siebie, że raczej nie czeka na pasażerów. Nawet na takich celebrytów-psia jego mać-blogerów jak ja 😀 Podsumowując te szybkie 5 godzin, które w CrossFit Ursynów zleciało mi nie wiadomo kiedy, stwierdzam, że był to świetnie spędzony czas. I tak czuję, że jest bardzo duża szansa na to, że ludziom, którzy będą regularnie przychodzić do tego miejsca, także czas będzie leciał tam równie przyjemnie. Zarówno na samych treningach, jak i na wszystkim tym dookoła co będzie się działo w boxie. A że podobno chłopaki mają jeszcze jakieś asy w rękawie, tak więc nie pozostaje mi chyba już nic innego jak napisać tylko SPRAWDŹCIE ICH!

DWIE FOTORELACJE Z OTWARCIA BOXA

P.S. Jeszcze mała prywata na koniec. Mianowicie mam taką małą prośbę do jednej z warszawskich crossfitowych ekip. Dawajcie w przyszłości znać trochę wcześniej o planowanych manewrach spod znaku #EMCPato, a wtedy wszystko da się załatwić i ogarnąć 😉

  • Bartek

    te okna troche strasza upałem – ale z drugiej strony to zima będzie fajne trenując ze sniegiem za oknem 🙂

    text fajny – tak trzymaj !!

    • Podobno box jest w takim miejscu, że przez cały dzień stoi on w pełnym słońcu. Nie wiem czy bardziej tego faktu trzeba gratulować czy współczuć 😉

      Dzięki bardzo!

  • kam

    logo iście Ursusowe! w CF URSUS też jest niedźwiedź na ścianie, ale tam to pasuje 🙂

  • K

    Byłam w boxie w Białymstoku i muszę przyznać, że jest jeszcze mniejszy od Ursynowa! Mimo to zaliczyłam świetny trening- tak dobry jak w Ursyn:) Reasumując wielkość nie ma nic wspólnego z jakością! Osobiście duże okna to atut! Najfajniejsza jest lokalizacja blisko metra- czego nie można powiedzieć o Wilanowie. Fajny box, ale bez auta odpada!

    • Masz rację – wielkość nie ma znaczenia. Miliony facetów na całym świecie tak sobie wmawiają od zawsze 😀
      A do Wilanowa można dotrzeć na różne sposoby, czego chyba jestem niezłym przykładem, bo byłem dwa razy i żyję 🙂

      • k

        Kamil zgadza się ….nie ma znaczenia ! Jako kobieta mogę to przyznac z czystym sumieniem😁 Po prostu jezdzze komunikacja i myśl dostania się po pracy na Wilanów to wyzwanie !! Ale sam box jest świetny i trenerzy !! Ps. Świetny blog;)

  • Wielu facetów jest ci za to dozgonnie wdzięcznych ;D

    Ja też byłem komunikacją miejską ale spoko, rozumiem problem. W Warszawie wybiera się często boxa nie ze względu na jego poziom, a bardziej na lokalizację.