Box Trip 2015CrossFitFoto & VideoO wszystkim

Box Trip 2015 – CrossFit R99

dodany przezKamil Timoszuk 16 maja 2015 0 Komentarzy

Mój projekt o nazwie Box Trip 2015 zakładał, że w ciągu jednego roku uda mi się odwiedzić, zwiedzić i zobaczyć wszystkie polskie boxy crossfitowe. Teraz już wiem, że będzie to trudne wykonania z powodów czasowych i finansowych. Jednak nawet jeśli miało by to trwać nawet i kilka lat, to ten pomysł zrealizuję! Dlatego też dziś zapraszam was do CrossFit R99!

Planując swoją akcję podróży po Polsce w celu „zaliczenia” wszystkich afiliowanych miejscówek do trenowania CrossFitu, przyznaję że nie przewidziałem jednego. Nie bardzo wziąłem pod uwagę fakt, że w przeciągu roku moja sytuacja ekonomiczno-czasowa ulegnie zmianie. Nie zawsze są to też zmiany na lepsze. Jednak nie darowałbym sobie, gdybym odpuścił coś co jest w moim mniemaniu całkiem fajnego i co mi samemu sprawia przyjemność. Dlatego też dla wszystkich dopytujących o ten temat, odpowiadam dziś krótko, że pomysł jak najbardziej dalej jest, a jedynie jego realizacja może trochę rozciągnąć się w czasie. Box Trip jednak nie umiera! 😉

Kiedy kilka dni temu dowiedziałem się, że pod koniec tygodnia, z racji wizyty w TVN, zawitam do stolicy, wiedziałem że muszę to także wykorzystać do kolejnych odwiedzin. W przypadku jednak samej Warszawy, pozostaje też zawsze dylemat – Który box do cholery wybrać, skoro tyle ich już powstało? Niemal każdy zachęca, każdy ma coś co sprawia, że chce się tam zajrzeć. Jest jednak jedno takie miejsce, które może używać w stosunku do siebie pewnego określenia, którego mianowicie nie może użyć nikt inny. A mianowicie jest to stwierdzenie, że „jest to pierwszy box crossfitowy, jaki powstał w Warszawie”. Tak więc wiadomo już, że moje nogi skierowały mnie w piątkowe popołudnie do nowej miejscówki CrossFit R99.

CrossFit R99 1

Niestety nie udało mi się dotrzeć na czas w stare miejsce, gdzie szlifowały się talenty pokroju Bartka Lipki i innych nie mniejszych kotów. Jednak oglądając wiele materiałów z tego miejsca jestem w stanie uwierzyć we wszystkie legendy, i to że są one prawdziwe. Legendy te zaś mówią o iście spartańskich warunkach, gigantycznych dziurach w podłodze i paru jeszcze innych „udogodnieniach”, jakie mógł napotkać w tamtym miejscu każdy, kto odważył się tam zawitać. No ale patrząc na to z drugiej strony – gdzie mają się hartować najlepsi CrossFiterzy, jeśli właśnie nie w takich miejscach? Poza tym CrossFit R99, to prawdziwe skupisko i wylęgarnia zarazem „krosfit internet celebritis” polskiej sceny. No bo któż nie słyszał o Theoretic Guys, CrossFit Sisters czy też ZRUP? A jeśli nawet ktoś nie słyszał, to lepiej się niech nie przyznaje 😉

CrossFit R99 2

Jednak to od samego wejścia powitał mnie widok pracującego dosłownie w pocie czoła na swój sukces Bartka Lipki, oraz towarzyszącej mu Moniki Świderek. To ona też mi pokazała sposób w jaki się wchodzi do tego boxa, i nie robi się tego wbrew pozorom przez szeroko otwarte drzwi garażowe. Robi się to przez oddzielne wejście, gdzie trzeba się jeszcze przebić przez szczelnie pilnowaną recepcję. Tam następnie zwierzamy się jak na świętej spowiedzi z tego skąd się przybywa, i czego się generalnie chce. Gdy zda się ten test, to z uśmiechem na ustach i bez zbędnych opłat oraz formalności, jest się zapraszanym „na salony”. A tam pierwszym wrażeniem jakie uderza człowieka w czoło lub nawet znacznie niżej, jest po prostu „Ale tu jest zajebiście! Tak amerykańsko!”

CrossFit R99 3

W przypadku tego boxa określenie Ameryki ma jak najbardziej pozytywny wydźwięk. Całe to miejsce kojarzy mi się z zaadaptowaną na potrzeby boxa byłą remizą strażacką, gdzie jeszcze jakiś czas temu urzędowali panowie, ratujący niemal każdego dnia komuś życie. I to się w sumie wiele nie zmieniło, bo teraz także wiele osób zostawia tu niemal swoje życie na każdym z treningów 🙂 A jeśli się prześledzi tablicę, i to jakie treningi proponowane są ludziom, to śmiało można by rzec, że jest to chyba jedne z cięższych programowań w naszym kraju. No ale cóż, fakt bycia pierwszym do czegoś na pewno zobowiązuje.

CrossFit R99 4

Do samego boxa jechałem z nadzieją, że z racji piątku, może trafię na coś lżejszego, co mnie nie będzie boleć przez następnych kilka dni. Ależ ja byłem naiwny… 😉 Tak się ciekawie złożyło, że trafiłem na trening prosto z tegorocznych Regionals, który wyglądał dokładnie tak:

CrossFit R99 5

Fajne wyciszenie organizmu na koniec tygodnia, co? 😉 I to jeszcze z bieganiem, które rzecz jasna kocham 🙂

Widząc jednak stojący z boku boxa Air Bike, próbowałem namówić prowadzącą klasę Monikę, na zamianę w moim przypadku biegania właśnie na tę maszynę śmierci. Ta jednak była nieugięta (nie zapomnę Ci tego Monia! 😉 ) i bez szemrania przebierałem swoimi krótkimi nóżkami wraz z resztą grupy. Jak się też później okazało w rozmowie, miałem to szczęście trafić na dzień, kiedy w CrossFit R99 testują nową trasę do biegania dłuższego dystansu. Ta natomiast jak się okazało, momentami miewała znamiona Spartan Race. A to jakiś rowerzysta na trasie, a to wyjeżdżające z bocznych uliczek samochody, a to jeszcze dziury w chodnikach, gdzie na jednej z nich podkręciłem nogę. Ale co tam, przecież nie będę się mazał w takim miejscu i trzeba było godnie reprezentować CrossFit Białystok. Dlatego też po przebyciu wstępnej mili, lub też jak kto woli 1600 metrów, zaczęła się walka z sztangą, brzuchami i skakankami. Pomimo wyskalowania tego treningu, to i tak dając z siebie maxa, można się nim dobrze zniszczyć. Polecam!

CrossFit R99 6

Po wykonaniu tej piątkowej porcji masochizmu, przyszedł czas na wyciszenie, masowanie i tego typu przyjemności. Był to też czas, kiedy chwyciłem za aparat i porobiłem kilka fotek, które możecie zobaczyć właśnie w tym tekście. To właśnie też wtedy przyjrzałem się lepiej znajdującemu się na piętrze miejscu, gdzie po takim wycisku można śmiało zlec 😉 Na prawdę żałowałem, że miałem tak mało czasu, aby tam pobyć dłużej. Stali bywalcy tego miejsca mają zaś ten komfort, że oprócz zwykłych miejsc do siedzenia, mają tam także lodówkę oraz coś co przypominało piekarnik. Jeśli owym piekarnikiem było, to jest to świetny pomysł! Jak zresztą kilka innych, w postaci na przykład umiejscowionemu w samym boxie gabinetowi, gdzie urzęduje ekipa z TheraMoc. To właśnie tam naprawia się na przykład te osoby, które pewnego pięknego dnia, miały większe ego niż ciężar na sztandze.

CrossFit R99 7

W międzyczasie mogłem sobie też podejrzeć, jak szykuje się do Regionals-ów Bartek, który gdy ja wychodziłem, robił już kolejną sesję treningową. Tym razem pracował on pod okiem trenera od podnoszenia ciężarów. Mam nadzieję, że w Kopenhadze będę mógł oklaskiwać efekty tej katorżniczej pracy. Jednak po pożegnaniu się z nim samym, już przy samym wyjściu, spotkała mnie jeszcze jedna miła sytuacja, która mi osobiście wiele mówi. Mianowicie chcąc kupić napój, nie miałem potrzebnej sumy pieniędzy w drobnych nominałach, a niestety obsługująca w tym momencie Ania, nie miała jak wydać reszty. W związku z tym postanowiła mi sprezentować owy napój, tak po prostu, bez chwili zastanowienia. Jest to jeden drobny gest, przez który CrossFit R99 nie zbankrutuje, a ja specjalnie się nie wzbogacę. Jednak dla mnie to jest najlepszy dowód na to, że coś takiego jak CrossFit community istnieje, a nie to, że w grupie CrossFit Polska jedna osoba z drugą, będą się przekrzykiwać kto jest bardziej „prawilnym krosfiterem”. Chapeau bas CrossFit R99!

CrossFit R99 8

Jak więc bym podsumował nowe miejsce urzędowania pierwszego boxa w Warszawie? Szukam teraz praktycznie już na siłę czegoś do czego mógłbym się przyczepić, ale za cholerę czegoś takiego nie znajduję. Za to plusów jest cała masa. Zaczynając od cholernie klimatycznego „amerykańskiego” miejsca, poprzez fajnych ludzi, a na innych różnych udogodnieniach kończąc. Tak więc jednym słowem, jeśli nie stać cię lub nie masz możliwości pojechać kiedyś do USA, żeby zobaczyć jak tam się robi CrossFit w boxach, to dotrzyj do CrossFit R99, a dostaniesz tam tego solidną dawkę!