O wszystkim

Blogowa rewolucja

dodany przezKamil Timoszuk 4 sierpnia 2016 1 Komentarz

Z blogiem jest jak z domem lub mieszkaniem. Na początku sobie go tworzysz, dekorujesz i urządzasz po swojemu. Następnie z biegiem czasu coraz więcej osób cię odwiedza, a ty dzielisz się z gośćmi tym co masz dobrego. Przychodzi jednak co jakiś czas ten mroczny moment, kiedy tak samo jak i mieszkanie, tak i bloga trzeba wyremontować…

W życiu każdego człowieka istnieje 5 najbardziej stresujących sytuacji, które działają praktycznie na każdego – ślub, śmierć bliskiego, utrata pracy, narodziny dziecka oraz remont. O każdym z tych pierwszych czterech można by napisać nie jedną książkę. Dlatego więc dziś nie warto się w to zagłębiać. Natomiast o remontach mógłbym opowiedzieć wiele. Zarówno o tych czysto namacalnych w moim starym drewnianym domu, jak i też o tych bardziej wirtualnych. Na przykład moim ostatnim czyli remoncie tego bloga na którym jesteście. Jak się okazuje, oba z tych rodzajów remontów mają ze sobą nadspodziewanie wiele wspólnego.

Blog 1

Pomimo tego, że piszę w sieci niemal „od zawsze”, to swojego oficjalnego bloga prowadzę już/dopiero od ponad 3 lata. Jest to zdecydowanie wystarczający czas na to, aby opatrzył się ona zarówno dla mnie jak i też dla was. Ktoś jednak powie „ale przecież stary działa, więc po co kombinować”? Może i tak, tylko że ja traktuję bloga jako swoje miejsce z którym jestem na swój sposób związany. I za każdym razem kiedy tu wchodzę, nie chcę aby automatycznie moja twarz wykrzywiała się w nienaturalny sposób. A nie ma co ukrywać, że w ostatnich miesiącach widziałem już pierwsze tego symptomy. Poza tym, tak jak niektórzy nie lubią wracać do swojego starego i zniszczonego przez czas mieszkania, tak jak łapałem się na tym, że nie mam ochoty za bardzo wrzucać tu jakichkolwiek materiałów. Zresztą akurat tę przypadłość część z was zauważyła i dała mi o tym znać. Ja sam przyznaję, że wolałem wrzucić coś na przykład na Facebooka aniżeli tutaj. Z jednej strony była to kwestia swoistej wygody i pozornej oszczędności czasu, a z drugiej niechęci do tego miejsca. W takiej zaś sytuacji nie było innego wyjścia i potrzeba było zmian, i to gruntownych!

Blog 4

Z czym się jednak kojarzy remont? Z decyzjami! Mnóstwem decyzji jakie trzeba podjąć i które będą skutkować w jakiś lepszy lub gorszy sposób na użytkowników czy to mieszkania, czy to bloga. Bo musicie wiedzieć drodzy czytelnicy, a szczególnie ci, którzy nigdy bloga nie zakładali, że to co widzicie w sieci na różnych stronach czy właśnie blogach, to jest efekt końcowy i wypadkowa podjętych decyzji. Od wybrania szablonu, poprzez grafiki, poprzez masę technicznych spraw, których ja przyznaję, że sam osobiście nie ogarniam. Na szczęście są tacy magicy, których pomoc jest zdecydowanie nieoceniona. Z drugiej jednak strony chętnie bym obejrzał specjalną wersję programu „Usterka” skupiającego się na tym zawodzie, bo tu także jest parę ciekawych historii do opowiedzenia 😉 Na szczęście efekt jaki właśnie widzicie, spełnia większość moich oczekiwań. Wchodząc w to nowe miejsce czuję, że jest takie jakie miało dokładnie być. Jeśli ktoś ma ochotę to może mi dać znać w komentarzach czy jemu także się podoba. Jednak nie ukrywam, że w tym przypadku moje zdanie liczy się dla mnie najbardziej 😉

Blog 3

Pozwólcie jeszcze że oprowadzę was na szybko po nowym blogu i opowiem krótko co do czego służy. Zaczynając więc od góry mamy moje logo, po kliknięciu na które w dowolnym momencie przeniesie was na główną stronę. Pod nim znajdziecie odnośniki do wszystkich kanałów social media na jakich jestem obecny i w miarę możliwości aktywny 🙂 Pod spodem znajduje się zaś lekko odświeżone menu. Tam znajdziecie odnośniki do każdej z kategorii. Między innymi moją historię w dużym skrócie, czy też to po co wielu z was tu wpada czyli content związany z CrossFitem. Dalej zaś traficie na kilka moich słów o sobie samym (ciężko się coś takiego pisze 😉 ) i za kilka dni informacje odnośnie możliwości ewentualnej współpracy ze mną. Po najechaniu na każdą z kategorii dostaniecie szybki podgląd ostatnich tekstów, a po kliknięciu na kategorię otrzymacie cały ich spis. Na samym końcu menu znajduje się nowość na tym blogu w postaci kalendarza. O tym jednak napiszę parę słów niebawem, bo to oddzielny projekt jaki chciałbym w niedalekiej przyszłości rozkręcić, a który być może posłuży wielu osobom. Wracając jeszcze do strony głównej, ciężko nie zwrócić uwagi na slider w centralnej części bloga. W nim natomiast będą się przewijać według mnie najważniejsze, ale nie najnowsze (!) teksty z ostatniego okresu. Pod nim zaś dopiero znajdziecie te najnowsze materiały.

Blog 2

I to właśnie różnego rodzaju materiały lub po prostu teksty mojego autorstwa, mają być solą tego miejsca. Bo nawet najładniejszy i najbardziej funkcjonalnie zrobiony blog, nie będzie ciekawy jeśli nie będzie się na nim pojawiać nic interesującego. Proste? Proste! Tego się jednak raczej nie obawiam, bo mam trochę zarówno pomysłów jak i nawet zaległych rzeczy, które ewidentnie czekały na to aby zostać opublikowane w godnym i zasługującym na to miejscu 🙂 Tak więc rozgośćcie się, zostańcie, komentujcie i po prostu miejcie przyjemność z istnienia tego bloga, tak jak i ja mam od ponad już trzech lat 😉

P.S. Mobilna wersja nareszcie nie wygląda już jakby była robiona na początku lat 90-tych 😀