fbpx
O wszystkim

Black and Yellow Show

dodany przezKamil Timoszuk 2 kwietnia 2016 0 Komentarzy

Długo, zdecydowanie za długo trwa przerwa między jednym a drugim sezonem w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego. Człowiek nie zdąży się z jednymi rozgrywkami na dobre zaprzyjaźnić, a już następuje ich koniec. A później weź człowieku czekaj w nieskończoność. Ale dosyć już tego!

Po kilkumiesięcznej przerwie na ligowe boiska wybiegną w ten weekend wybiegną futboliści najwyższej klasy rozgrywkowej w naszym kraju czyli Topligi. W stosunku do ubiegłorocznych rozgrywek nastąpi jedna główna zmiana w postaci braku Zagłębia Steelers, które zrezygnowało z gry i zacznie swoją przygodę z futbolem praktycznie od początku czyli od PLFA II. W wyniku też tej zmiany zadecydowano, że system rozgrywek także ulegnie sporej korekcie. Zmiana będzie polegać na tym, że każdy z zespołów w pierwszej fazie sezonu rozegra po jednym pojedynku ze swoimi rywalami, następnie zostanie zrobiony podział. Pierwsze trzy zespoły będą w jednej grupie i stoczą między sobą pojedynki będąc spokojnym o występ w półfinale. Pozostałe cztery ekipy zaś rozegrają rundę dzikich kart, której zwycięzca zagra w półfinale, a najsłabszy zespół będą jeszcze czekać baraże.

Warsaw Eagles Lowlanders

Takie rozwiązanie jest zdecydowaną motywacją do tego aby od samego początku każdy z zespołów postarał się wejść w sezon na maksymalnych obrotach. W tym roku kandydatów do miejsc w czubie tabeli bowiem nie brakuje. Wyliczankę można, a wręcz trzeba by zacząć, od dwóch ubiegłorocznych finalistów z mistrzem Polski czyli Seahawks Gdynia na czele. Ekipa znad polskiego morza pomimo tego, że w ciągu ostatnich 4 lata aż trzykrotnie stawała na najwyższym stopniu podium, to w tym roku powtórzenie tego zadania będzie niezwykle trudne. Wszystko za sprawą Panthers Wrocław, których ubiegłoroczna przegrana w finale została uznana za niespodziankę lub nawet wypadek przy pracy. Aby zapobiec kolejnym takim wydarzeniom, włodarze z Wrocławia postanowili jeszcze bardziej wzmocnić skład zespołu, który już do tej pory nie należał do najsłabszych. Mówiąc bardzo łagodnie. Z uważanej za najlepszą europejską ligę czyli niemieckiej GFL, do Wrocławia ściągnięto dwóch reprezentantów kraju – Adama Larego oraz Zbigniewa Szrejbera. Transfery te zostały też na pewno poczynione z myślą o tym, że w tym roku klub z Wrocławia czeka walka nie tylko w polskich rozgrywkach, ale także i w futbolowej Lidze Mistrzów gdzie zmierzą się oni z duńskim Triangle Razorbacks oraz czeskim Prague Lions.

Lowlanders Sharks 3

Ostatni z mocnych kandydatów do czołowych miejsc na szczęście pochodzi z Podlasia. Ekipa Lowlanders Białystok po bardzo udanym jak na beniaminka ubiegłym sezonie, w tym roku ma poprzeczkę zawieszoną jeszcze wyżej. Wszystko to za sprawą według mnie dwóch czynników – sportowego i marketingowego. Ten pierwszy opiera się przede wszystkim na tym, że skład zespołu został wzmocniony nie tylko nowymi graczami z USA, ale przede wszystkim pierwszymi w historii klubu trenerami, którymi zostali Ljubodragi Andjelković oraz Victor Todorovich. Obaj mieli okazję prowadzić Royal Crowns Kraljevo oraz pracowali w sztabie reprezentacji swojego kraju czyli Serbii. Ten ruch w dużej mierze powinien sprawić, że obarczeni dodatkowymi zadaniami trenerskimi zawodnicy, będą mogli się teraz skupić na tym do czego zostali zatrudnieni. Powinno to być z korzyścią dla wszystkich. Jeśli do tych dwóch panów dorzucimy jeszcze pozostawionego (na całe szczęście!) na kolejny sezon Jabbariego Harrisa który nie wiadomo czy lepiej podaje czy biega, amerykańskiego skrzydłowego RJ Longa, tight enda Bartłomieja Trubaja, linebackera z Akron w stanie Ohio, Mikea Kagafasa oraz Michaela Halla znany w GFL ze swoich licznych powaleń przeciwników, to wydaje się, że zespół z Białegostoku jeszcze nie był nigdy tak silny. Czy tak jest w rzeczywistości? Odpowiedź na to pytanie może dać już pierwszy pojedynek z Mistrzami Polski Seahawks Gdynia. Innymi słowy sezon 2016 zacznie się w tym samym miejscu w którym 2015 się skończył.

Lowlanders Seahawks 19

Czy w tym roku jednak zakończenie będzie znacznie bardziej radosne niż kilka miesięcy temu? Wiele osób od dłuższego już czasu pracuje na to i stara się aby białostocki klub był niemal idealnym przykładem na to, że futbol amerykański w Polsce nie tylko ma szansę egzystencji, ale także i bardzo prężnego rozwoju. Bo sam futbol jako sport może nie dla każdego być aż tak bardzo ciekawy jak dla największych zapaleńców. Jeśli jednak połączymy go z lokalnym patriotyzmem, ubierzemy go w świetną otoczkę sportowego święta i widowiska w jednym, to nawet dla przeciętnego Kowalskiego może to być znakomita alternatywa dla innych form spędzania czasu. Zresztą o tym, że marketing w Lowlanders Białystok stoi na wysokim poziomie dowiedziała się już cała Polska dzięki kapitalnemu klipowi, który bił rekordy popularności w internecie.

Nie powinien więc dziwić nikogo fakt, że to właśnie Białystok dostał organizację tegorocznego finału Topligi, w którym zmierzą się ze sobą dwie najlepsze drużyny rozgrywek. Na Stadionie Miejskim w Białymstoku, na którym na co dzień rozgrywa swoje spotkania Jagiellonia Białystok, odbędzie się wielka impreza, której zwieńczeniem będzie sam mecz, ale różnego rodzaju atrakcji nie zabraknie już kilka godzin przed spotkaniem.

XI-SuperFinał

Nie wybiegając jednak daleko w przyszłość, myślę, że fakt rozgrywania takiego meczu w stolicy Podlasia będzie dodatkowym bodźcem i motywacją zarazem do tego aby do tej fazy rozgrywek dotrzeć. Mając to na uwadze same rozgrywki z pozycji białostockiego kibica stają się jeszcze bardziej interesujące niż do tej pory były. Teraz już tylko wszystko w rękach oraz nogach graczy, aby spełnić zarówno życzenia fanów, jak i przede wszystkim swoje czyli osiągnąć największy w życiu sukces. Krok po kroku, zaczynając od meczu w Gdyni, który rozpocznie całą tegoroczną batalię…