CrossFitO wszystkimZawody & Eventy

Wakacje czas start!

dodany przezKamil Timoszuk 20 maja 2016 1 Komentarz

Wakacje są po to aby odpoczywać. Przynajmniej teoretycznie. Ja jednak preferuję zdecydowanie inną formę spędzania letniego czasu wolnego. Bo po co siedzieć w jednym miejscu skoro można zagospodarować sobie taki okres bardziej mobilnie?

Ja zdecydowanie nie należę do osób, które siedziałyby spokojnie i ruszałyby tyłka. Za duża jest we mnie chęć poznawania i doświadczania, aby nie korzystać z każdej możliwej okazji aby tylko to zrobić. A jeśli takiej okazji teoretycznie nie ma, to nic nie stoi na przeszkodzie aby ją sobie po prostu stworzyć. I właśnie też dlatego mój plan na kolejnych kilka weekendów sprawia, że moje tegoroczne wakacje zapowiadają się ekscytująco. I jak tu się w takiej sytuacji po prostu nie uśmiechać? 😉

CrossFit 72D

Wszystko zacznie się już dziś, kiedy to jadę sobie po kilku latach „odwyku” aby ponownie odwiedzić Kraków. Jadę tam jednak oczywiście nie po to aby łazić po starówce, Sukiennicach czy innych zabytkach, ale po to by odwiedzić CrossFit 72D. Miejsce w którym jeszcze nigdy nie byłem, a mam takie dziwne poczucie, jakbym tam kiedyś już zawitał. Wszystko głównie przez wiele pozytywnych opinii jakie słyszałem na temat tego miejsca od wielu osób z różnych części kraju. Tak więc czy tak różne osoby mogą się tak bardzo jednakowo mylić? Nie wiem ale sprawdzimy 😉 Wszystko przy okazji imprezy okolicznościowej planowanej w tym samym czasie, o jakże wdzięcznej nazwie „Chodź na pole!”. Będzie to inauguracja szykowanej obok samego boxa strefy outdorowej połączonej z mini zawodami plus podobno innymi atrakcjami. Nie co dzień jest przecież okazja do tego aby przenocować w boxie 😉

CrossFit Games Regionals 2014

Kilka dni po powrocie z Małopolski nastąpi chyba najbardziej wyczekiwany wyjazd tego roku do słonecznej Hiszpanii. Dokładniej rzecz biorąc Madrytu, który w dniach 27-29 maja stanie się europejską stolicą Krosfitów. Po raz pierwszy CrossFit HQ postanowiło przenieść zawody Regionals z Kopenhagi w zupełnie inne miejsce, co na pewno dla wielu osób będzie na rękę. Czy będzie to ciekawsze wydarzenie niż rok temu? Jest wiele przesłanek, które na to wskazują. Zaczynając od większej liczby Polaków w samych zawodach, poprzez klimatycznie i chyba bardziej turystyczne miejsce, a na wielu dodatkowych atrakcjach kończąc. Tak się bowiem złożyło, że 28 maja odbędzie się finał piłkarskiej Ligi Mistrzów z udziałem Realu Madryt i Atletico Madryt. Pomimo tego, że mecz będzie miał miejsce w Mediolanie, to sam Madryt tego dnia może stać się jednym wielkim futbolowym tyglem. Jako dodatek do samych Regionalsów i całej prawie 6-dniowej eskapady kupuję to w całości. Zresztą czy narzekanie na taką perspektywę nie byłoby przypadkiem głupotą? Wydaje mi się, że jest taka opcja 🙂

Budapest Throwdown

Tak jak pomiędzy Krakowem, a Madrytem będzie kilka dni na złapanie oddechu, tak pomiędzy Madrytem, a kolejnym wypadem już niekoniecznie. Wszystko bowiem dlatego, że ekipa z CrossFit Białystok wygrała eliminacje do zawodów drużynowych Budapest Throwdown. Dla mnie od samego początku brzmiało to jak dobry plan na to, aby zobaczyć kolejne nieodwiedzane w Europie miejsce, kolejne międzynarodowe zawody i zobaczyć jak sobie poradzą polskie ekipy na Węgrzech. Tak się szczęśliwie złożyło, że oprócz zespołu z Podlasia w składzie Damian Truchel, Łukasz Mnich oraz Patrycja Horodyńska, w Budapeszcie wystąpią ekipy CrossFit GCW z Warszawy, CrossFit 8K48 z Zielonej Góry, Hes Athletes z Wrocławia, CF3M Athletes z Trójmiasta oraz Fit Fabric z Łodzi. Jakby więc nie patrzeć, nasz kraj będzie reprezentowany przez silną reprezentację, która powinna powalczyć o wysokie miejsca. Ja zaś osobiście postaram się aby to co się tam wydarzy nie pozostało bez echa 😉

Łódź Garage Games logo

Na sam koniec, kiedy minie już szał europejskich wojaży, zostanie jeszcze do odwiedzenia stara i poczciwa Łódź wraz ze swymi Gejmsami. Jako, że prawdziwe wakacje będą nadchodzić wielkimi krokami, to tym samym oznacza zakończenie sezonu tych rozgrywek w Polsce. Po raz ostatni w sezonie zawodnicy z całej Polski zjadą się, aby porywalizować na najbardziej masowej imprezie tego typu w tym kraju. Będzie to okazja do zobaczenia kto po raz ostatni prezentuje najlepszą formę i kto w trakcie sezonu miał ją najrówniejszą. Sędziowie postarają się o to, aby nie zostać gwiazdami internetów, a kibice jak zwykle będą psioczyć na różne rzeczy, które im się nie podobają. Ot już taki tradycyjny klimat w tej Łodzi, do której pomimo tego co kilka miesięcy i tak dziesiątki, a nawet setki osób wraca i pokornie startuje. Przypadek? Nie sadzę!

Dlatego też ja podczas najbliższych tygodni postaram się zobaczyć, doświadczyć, a przede wszystkim przekazać wam jak najwięcej wrażeń. Bo wakacje są właśnie od tego, aby wyrywać się z codzienności i dać sobie szansę na przeżycie czegoś nowego. I taki jest właśnie mój plan!